nowy silnik z motopompy ALBIN i LUZ

10 maja 2010, 14:58
Browar byłe właśnie sprawdzić w starym silniku mam w nim 3 podkładki ale one są cieniutkie może 0.5mm więc one mi nie pomogą bo ja mam luz koło 0.5cm i co teraz
10 maja 2010, 15:01
a przed zmiana koła był ten luz czy nie?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
10 maja 2010, 15:07
Łysy napisał(a):a przed zmiana koła był ten luz czy nie?
Właśnie.To jest podstawowe pytanie.
Nieznośna lekkość butów
10 maja 2010, 15:21
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):a przed zmiana koła był ten luz czy nie?
Właśnie.To jest podstawowe pytanie.

No kluczowe bym powiedział i zupełnie nie wpadłem na to żeby je zadać ... Wstyd ;P


Czarny nie możesz sobie ot tak podkładek przekładać . Musisz mieć dobry przyrząd pomiarowy który to zmierzy z dokładnością przynajmniej 0,0x . Najlepiej taki z magnesem , przyczepiasz go do koła zamachowego a pręcik pomiarowy przykładasz to kasty . Koło masz oczywiście poprawnie przykręcone. Łapiesz za koło pasowe. Odciągasz za pomocą koła pasowego (plus śrubokręty itd ) cały wał w swoją stronę. 2 osoba kasuje licznik. Puszczasz koło pasowe i jakimiś śrubokrętami lub małym łomem , wypychasz koło zamachowe z przeciwnym kierunku do poprzedniego ruchu . Druga osoba patrz w tym czasie jak się wychyli wskazówka . To jest wielkość twojego luzu. Teraz mierzysz jakaś dokładną suwmiarką najlepiej elektroniczną , wszystkie swoje 3 podkładki . Zakładając że panewki w tym silniku są ok , to dobierasz sobie podkładki z taką grubością aby luz w silniku mieścił się w tolerancji podanej przez VW. Oczywiście pamiętaj tylko 3 podkładki ! Musisz je odpowiednio dobrać albo kupić odpowiednie w sklepie garbusowym. Tolerancji niestety nie pamiętam .

Acha z dokupieniem nowych podkładek może być problem bo na przykład u mnie była taka sytuacja że silnik z motopompy 64r. miął grubszy wał w punkcie styku koła zamachowego i żadne współczesne podkładki nie pasowały. Musisz pomierzyć jak jest u ciebie . pozdro
10 maja 2010, 15:25
Nominalny 0,1 mm i tyle się ustawia. 0,15 to granica zużycia.
Nieznośna lekkość butów
10 maja 2010, 16:06
tego właśnie nie wiem ale sądzę że nie było tego luzu przed zmianą koła ten silnik wygląda naprawdę jak nowy teoretycznie jest to możliwe żę miał tan luz ale mało prawdopodobne a może ma ktos wymiary normalnego koła zamachowego porównam z tym z motopompy bo je mam i będzie jasne albo może macie namiary na ten rozrusznik 6v? bo z tymi podkładkami nie dam rady pomierzyć
10 maja 2010, 16:45
A nie możesz założyć tych podkładek co były i starego koła i zmierzyć luz?
Nieznośna lekkość butów
10 maja 2010, 19:49
koledzy tak z ciekawosci sie zapytam, czym sie rózni koło zamachowe pod 6 a 12V?? jesli iloscią zebów to chciałbym wiedziec ile powinno byc przy 12.... bo tez mam silnik tylko z agragatu prądotwórczego który chodził na rozrusznik prądnice i aparat na 24 ale koło zębate zostawiłem i nabyłem rozrusznik 12V...
GG (kontakt usunięty)
VW 1200 59r ,VW 1200 63r , fiat 126p 82r
fiat 126p 77r Warszawa 224 70r komar2320
SAME LEGENDY:)

Zdjęcie nie zachowało się
11 maja 2010, 07:40
a ja mam takie pytanie , może sie nie znam ale jak na wale jest luz 0,5cm ,a producent zaleca 3 podkładki , które znalazłem najgrubsze o wymiarze 0,34mm (moze są grubsze), to ile trzba tych podkładek tam włożeć zeby zlikwidować taki luz, rozumiem inna grubośc koła ale jak wał w takim silniku rusza sie o 0,5cm to moim zdaniem coś jes ostro rozklekotane
11 maja 2010, 08:02
vw_jaco napisał(a):a ja mam takie pytanie , może sie nie znam ale jak na wale jest luz 0,5cm ,a producent zaleca 3 podkładki , które znalazłem najgrubsze o wymiarze 0,34mm (moze są grubsze), to ile trzba tych podkładek tam włożeć zeby zlikwidować taki luz, rozumiem inna grubośc koła ale jak wał w takim silniku rusza sie o 0,5cm to moim zdaniem coś jes ostro rozklekotane
Jak na wale jest luz 0,5 centymetra to silnik może nadaje się do remontu. A może już nawet nie.
Nieznośna lekkość butów
11 maja 2010, 09:08
ADI napisał(a):
vw_jaco napisał(a):a ja mam takie pytanie , może sie nie znam ale jak na wale jest luz 0,5cm ,a producent zaleca 3 podkładki , które znalazłem najgrubsze o wymiarze 0,34mm (moze są grubsze), to ile trzba tych podkładek tam włożeć zeby zlikwidować taki luz, rozumiem inna grubośc koła ale jak wał w takim silniku rusza sie o 0,5cm to moim zdaniem coś jes ostro rozklekotane
Jak na wale jest luz 0,5 centymetra to silnik może nadaje się do remontu. A może już nawet nie.


Pytanie czy autor postu mierzył czy podaje na oko ;p

he he i przypomniało mi sie jeszcze coś . Wał od motopompy u mnie był grubszy , przez to koło zamachowe nie dość że miało krótszy kołnierz to jeszcze nie wchodziło w całości . To znaczy że mimo skręcania na maksa nawet pneumatem , nie nachodziło dobrze na wał i luz był straszliwy .
Czarny pozostaje ci wyjąć silnik i zmierzyć oba koła pod względem wielkości kołnierza oraz szerokości gniazda w kóre wchodzi wał w kole . U mnie gniazdo w kole było przetaczane lekko , aby wał wchodził do końca.
11 maja 2010, 10:03
Ja bym raczej nie przetaczal lekko kola, zeby wchodzilo na wal, zamontowany na silniku. To robota na oko w polaczeniu, ktore jest slabe i lubi sie luzowac, z katastrofalnymi czasem skutkami dla silnika.
11 maja 2010, 11:07
Chryste w głowie mi się nie mieści co ludzie tu piszą.

W silnikach industrialnych i zwykłych w latach 60 były koła zamachowe do rozrusznika 6V (108-109 zębów dokładnie nie pamiętam).

Koła te nie pasują do nowszych silników, które mają 12V rozrusznik.

NIE możliwe jest założenie koła od 12V na silnik 1200 z lat początku lat 60.

Stare silniki 1200 mają inny czop wału niż późniejsze i stąd cały bajzel.

Jedyna opcja to wsadzamy silnik z kołem od 6V i kręcimy rozrusznikiem 12V ale taki układ nie pociągnie długo bo albo wywali zębatkę na rozruszniku, albo polecą zęby na kole zamachowymm albo całość się zakleszczy na amen. Generalnie takiego rozwiązania NIE POLECAM!!!!

Pewnych rzeczy po prostu nie da się zrobić.

Rozrusznika 6V też nie założysz do skrzyni, która miała 12V rozrusznik bo jest inna tulejka.

Możliwa jest natomiast konwersacja w drugą stronę nowszy silnik, można wsadzić do dziadka ale trzeba zdobyć dość nietypowe koło zamachowe. Ale to historia na inną okazję.

Mam nadzieję że się mylę a wiedza moja jest uboga na ten temat i istnieją jakieś cudowne metody rozwiązania tego problemu. Wyraziłem tylko swoją opinię i nie ponoszę za nią żadnej odpowiedzialności.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
11 maja 2010, 11:12
Jedyne wyjscie jakie widze to zmiana tulejki i zastosowanie rozrusznika 6 volt. Zmiana tulejki nie jest kwestia trudna.
Co do rozrusznika to ja tak jakis czas jezdzilem i nie pamietam szczegolow ale czesc rozrusznika byla 6 a czesc (bendiks?) 12 volt jesli sie nie myle.

Czarny - powinienes natychmiast przestac jezdzic, zdjac silnik i zalozyc spowrotem stare kolo. O ile juz silnika nie rozwaliles.
11 maja 2010, 11:14
Vw_RaF napisał(a):Chryste w głowie mi się nie mieści co ludzie tu piszą.

W silnikach industrialnych i zwykłych w latach 60 były koła zamachowe do rozrusznika 6V (108-109 zębów dokładnie nie pamiętam).

Koła te nie pasują do nowszych silników, które mają 12V rozrusznik.

NIE możliwe jest założenie koła od 12V na silnik 1200 z lat początku lat 60.

Stare silniki 1200 mają inny czop wału niż późniejsze i stąd cały bajzel.

Jedyna opcja to wsadzamy silnik z kołem od 6V i kręcimy rozrusznikiem 12V ale taki układ nie pociągnie długo bo albo wywali zębatkę na rozruszniku, albo polecą zęby na kole zamachowymm albo całość się zakleszczy na amen. Generalnie takiego rozwiązania NIE POLECAM!!!!

Pewnych rzeczy po prostu nie da się zrobić.

Rozrusznika 6V też nie założysz do skrzyni, która miała 12V rozrusznik bo jest inna tulejka.

Możliwa jest natomiast konwersacja w drugą stronę nowszy silnik, można wsadzić do dziadka ale trzeba zdobyć dość nietypowe koło zamachowe. Ale to historia na inną okazję.

Mam nadzieję że się mylę a wiedza moja jest uboga na ten temat i istnieją jakieś cudowne metody rozwiązania tego problemu. Wyraziłem tylko swoją opinię i nie ponoszę za nią żadnej odpowiedzialności.
A majki nie ma silnika 1200 właśnie z lat 60-ych?
Nieznośna lekkość butów

← Pytania i problemy