VW 1300 '70 - czyli zielony garb Karo

9 maja 2010, 16:22
te zdjęcia obrabiane sa w photoshopie czy ten garb zawsze wyglada tak jakby mial remont robiony wczoraj ?:)
PozdraVWiam
Bogdan
9 maja 2010, 16:26
wczoraj na zywo tez tak wygladał i nie był w remoncie, wiec poprostu taki jest :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 maja 2010, 16:59
Fajnie, tapicerka to chyba najslabszy pkt tego samochodu - poza tym i wysokościa reszta jest super.
Kolor ivory powiadasz? :lol: :lol:
9 maja 2010, 23:23
Karo.Zaczynsz od d.. strony zupełnia jak Barzant.Napisz porządną relację z remontu popartę stosowaną porcją zdjęć a potem pisz o pierdołach.
Boczki bardzo mi się podobają, ale to mówiłem już na żywo 8)
Nieznośna lekkość butów
9 maja 2010, 23:49
Przypuszczam ze nie bedzie "porzadnej relacji z remontu" bo to bylo ile? 3 lata temu? Do tego nie bylo dokumentowane zdjeciowo pod katem takiej relacji i - przede wszystkim - ja nie pamietam juz wielu szczegolow. Karo ma lepsza pamiec, ale mysle ze i tak niewystarczajaco. Dlatego troche zdjec z jednego, drugiego czy trzeciego remontu sie pewnie z czasem wrzuci, ale jesli chodzi o porzadne relacje warsztatowe, to mozesz sie spodziewac wlasnie "pierdół". Czytaj albo nie ;)
10 maja 2010, 07:55
qubek napisał(a):Przypuszczam ze nie bedzie "porzadnej relacji z remontu" bo to bylo ile? 3 lata temu? Do tego nie bylo dokumentowane zdjeciowo pod katem takiej relacji i - przede wszystkim - ja nie pamietam juz wielu szczegolow. Karo ma lepsza pamiec, ale mysle ze i tak niewystarczajaco. Dlatego troche zdjec z jednego, drugiego czy trzeciego remontu sie pewnie z czasem wrzuci, ale jesli chodzi o porzadne relacje warsztatowe, to mozesz sie spodziewac wlasnie "pierdół". Czytaj albo nie ;)
Adwokat się znalazł
Nieznośna lekkość butów
10 maja 2010, 08:28
ADI napisał(a):
qubek napisał(a):Przypuszczam ze nie bedzie "porzadnej relacji z remontu" bo to bylo ile? 3 lata temu? Do tego nie bylo dokumentowane zdjeciowo pod katem takiej relacji i - przede wszystkim - ja nie pamietam juz wielu szczegolow. Karo ma lepsza pamiec, ale mysle ze i tak niewystarczajaco. Dlatego troche zdjec z jednego, drugiego czy trzeciego remontu sie pewnie z czasem wrzuci, ale jesli chodzi o porzadne relacje warsztatowe, to mozesz sie spodziewac wlasnie "pierdół". Czytaj albo nie ;)
Adwokat się znalazł

Obrońca swojej Damy! (tak trzymać!) :)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
10 maja 2010, 09:01
ADI napisał(a):Karo.Zaczynsz od d.. strony zupełnia jak Barzant.Napisz porządną relację z remontu popartę stosowaną porcją zdjęć a potem pisz o xxxxxxłach.
Boczki bardzo mi się podobają, ale to mówiłem już na żywo 8)

no wiem, ze nie po kolei, ale kompletowanie pozostalych zdjec zajmuje tyle, ze temat moglby wcale nie powstac, wiec zaczelam od tego co bylo najlatwiejsze do ogarniecie. Jak juz przygotuje wstepniak to moze garbaty bedzie potrafil zmienic kolejnosc postow w temacie ;)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
10 maja 2010, 09:03
Może nawet podoła temu Twój Lancelot :D
Nieznośna lekkość butów
10 maja 2010, 09:54
Nie
10 maja 2010, 10:46
I skończyło się rumakowanie...
18 maja 2010, 22:56Historia właściwa
Ten Garbus pojawił się w moim życiu gdy miałam 1 rok. Tata kupił go na szrocie w Holandii, gdy okazało się, że będzie to tańsza opcja niż lotniczy bilet powrotny do Polski czy komplet kluczy calowych do Mini, którym tata w Holandii jeździł. To był chyba najlepszy zakup jaki można sobie wyobrazić :)

pierwsza podróż do domu wyglądała tak:
Zdjęcie nie zachowało się

potem beztroskie chwile dziecięctwa :)
Zdjęcie nie zachowało się

Zanim w 1997 roku dostałam mojego garbusa na całkowitą własność miały miejsce dwa remonty, a garb przybierał różne odcienie zieloności

przez dobre kilka lat był nawet dwukolorowy:
Zdjęcie nie zachowało się

a jak już było wiadomo, że zaraz zrobię prawko a na wspomnienie o sprzedaży samochodu reaguję gorączką przystąpiliśmy do kolejnego remontu, w prace zaangażowana była cała rodzina :) :
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

malowanie w spartańskich warunkach:
Zdjęcie nie zachowało się

A tak prezentował się po remoncie w 1998 roku:
Zdjęcie nie zachowało się

W 2001 roku pojechaliśmy na pierwszy nasz zlot do Sztumu. Pierwsza, dłuższa samodzielna podróż nie obyła się bez przygód. A tak się właśnie wtedy prezentował:
Zdjęcie nie zachowało się

Niedługo nastąpi ciąg dalszy...
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
19 maja 2010, 07:02
Świetna historia, z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy :) Ja mojego garba kupiłem praktycznie po pierwszym tygodniu pracy i przynajmniej do odejscia na emeryture go nie sprzedam... :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
19 maja 2010, 07:12Re: Historia właściwa
Karo napisał(a):pierwsza podróż do domu wyglądała tak:
Zdjęcie nie zachowało się

ciekawie podłączona elektryka w przyczepie :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 maja 2010, 08:12
Super.Czekam niecierpliwie na kojelne odcinki :D
Nieznośna lekkość butów

← Raporty garażowe