Pytanie od nowego.

12 maja 2010, 22:14
No niestety zachorowalem na garbusa.
Ale ogladajac fotki zauwazylem ze wlasciwie wszyscy Garbomaniacy to mlodzi ludzie.
Czy facetowi kolo 50-tki wypada pasjonowac sie takim autem.
Czy moze lepiej zadowolic sie Skoda(bez urazy dla wlascicieli tego sympatycznego auta)?
Wlasciwie jaka jest srednia wieku czlonkow tego portalu?

Pozdr.dla wszystkich
12 maja 2010, 23:06
W moim lokalnym klubie ja jestem najmlodszy, bo mam 42 lata. Starszy kolega okolo 80, a nestor 87. Oni jeżdżą, j a swoje auto remontuję. PAnowie robią sobie ze mnie żarty,ze strasznie się grzebię ;-) A średnią sobie wylicz...
12 maja 2010, 23:41
No to jestem spokojniejszy,mieszcze sie w granicach normy :D
Teorie juz przerobilem,jakies 2 mb.literatury na polce stoi.
Teraz czas na czesc praktyczna.
Sam nie wim czy szukac starszego modelu,czy cos nowszego.
Starszy model to wiadomo-klimat itd.
Nowy chyba jednak lepiej bedzie sluzyl na co dzien.Moze nie doslownie na co dzien,bo to ma byc drugie auto ale chcialbym sobie pojezdzic.
Chetnie wyslucham opini doswiadczonych praktykow.
13 maja 2010, 04:16
A wiec skoro temat jakos jest poruszony .... to moze ktos zna sposób na przekonanie starszych osób do wyjazdów na zloty i spoty ??
Ja tak w okolicy próbuje nakłonic garbusiarzy do jakiegos zjednoczenia i tylko słysze ze " nie mają czasu bo gdzie na zloty z małymi dziecmi" albo jeden starszy pan stwierdził ze "na zlot to tylko orginałem..." a jak na moje oko to w jego panoramie nieorginalny mogł byc filtr paliwa i kołpaki. Wiec moze ma ktos sposob bo troche tego u nas jezdzi ale same indywidualnosci.


A co do wieku mysle ze ograniczen nie ma jesli są checi to na zlotach czy w klubach raczej wiek nikomu wiekszej roznicy nie robi. Na zlotach pojawiają sie 0,5 roczne szkraby a ja na ostatnie garbojamy brałem babcie ktora jest grubo po szesciesiatce i tez sie dobrze bawiła


A co do garba skoro juz poczytałes i orientujesz sie w sumie w temacie to sam ocen co ci sie podoba i co bedzie dla ciebie bardziej pasowało bo tu mozesz usłyszec tak samo głosy za i przeciw panoramą, dziadom i brezelom ....
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
13 maja 2010, 05:19
[quote="Harry"]A wiec skoro temat jakos jest poruszony .... to moze ktos zna sposób na przekonanie starszych osób do wyjazdów na zloty i spoty ??

Wypraszam sobie nie czuje sie jeszcze starsza osoba :wink:
A w zlotach chetnie wezme udzial.

A jezeli chodzi o co rozumiem nowy czy stary to myslalem o takim od 1971 albo 1973.Zreszta wiem ze kupie takiego ktory wpadnie mi w oko ,a potem go polubie.Najlepiej miec dwa jeden z lat 50-tych a drugi z konca produkcji.l
13 maja 2010, 06:23
to o starszych osobach było poza tematem ;) tak tylko chciałem sie rozpoznac czy ktos ma sposób ....

Ale widze ambitne plany co do rocznika :) powodzenia .... a moze Bus ??
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
13 maja 2010, 07:03
nowsze garbusy np model 1303 ma z przodu Mc Persony, tarcze hamulcowe, panoramiczną szybę i jest chyba najwygodniejszym garbusem.

Nowe meksyki mają często silniki na wtrysku i katalizatory.

Przy zakupie ( prócz sprawdzenia stanu blacharki) kierował bym się raczej wyglądem. Szukaj zadbanego auta.
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
13 maja 2010, 07:13
rogacek napisał(a):Przy zakupie ( prócz sprawdzenia stanu blacharki) kierował bym się raczej wyglądem. Szukaj zadbanego auta.

Ja kierował bym sie głównie i przedewszystkim stanem blacharki. Reszte mozna w miare tanio zrobić we własnym zakresie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
13 maja 2010, 07:28
Ale widze ambitne plany co do rocznika :) powodzenia .... a moze Bus ??[/quote]


Bus raczej nie.Kiedys wykorzystywalem do pracy T-3 i T-4.Takze juz sie tym najezdzilem.
Owszem moglby byc T-1 ,no ale te sa strasznie drogie.
Tak jak kolega wyzej radzi bede szukal czegos zdrowego blacharsko.
Zauwzylem tylko ze (w ogloszeniach) sa duze rozbieznosci cenowe.
Z czego to wynika?Szukaja naiwnych czy naprawde auta sa w fabrycznym stanie?
13 maja 2010, 08:58
Cena zalezy od widzimisie sprzedajacego. Jak slusznei zauwazyles - rozrzut jest ogromny. Najczesciej nie jest to niczym uzasadnione.

Co do wyboru Garbusa to jak juz wczesniej pisano - wybierz takiego z dobra blacharka (nie lakierem). A poza tym to jaki Ci sie podoba. Nowsze sa zazwyczaj lepszymi samochodami (niezaleznie od tego czy to 1303 czy 1200), zazwyczaj ciut latwiej do nich o czesci, zazwyczaj troche lepiej jezdza.
13 maja 2010, 09:01
Wynika to z wyceny właściciela ... oczywiście znalezienie garbusa ze zdrową blachą i zadbanego za 5 tysi nie mało prawdopodobne ... a i te niby po kapitalnych remontach za 8-9 tysięcy po lepszych oględzinach zdają się być tylko odpicowane ... poprostu szukaj cierpliwie czegoś godnego uwagi ... i zgadzam sie z Łysym że blacharka to podstawa ... resztę można systematycznie ogarnąć samemu .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
13 maja 2010, 10:51
Wszystko to racja.Widze ze nic nie zastapi osobistego doswiadczenia.Ktorego mi niestety brakuje.
Mieszkam w Niemczech i tutaj wybor jest spory.
Ale poniewaz to jest dla nich kultowe auto to zadbane egzemplarze sa horendalnie drogie.Mozecie sobie np. wyobrazic ze cabrio w super stanie,skora,chromy i niekiedy silnik od Porscha potrafi kosztowac 60 tys. Euro.I sa tacy co to kupuja.

Natomiast jest tez duzo aut niejezdzonych,zakurzonych za male pieniadze,byc moze wartych uwagi.Ale troche trzeba sie znac,gdzie popatrzec.
Coz bede musial zaryzykowac i cos upolowac.

I jeszcze jedna sprawa,chcialbym tego Garba uzywac w Polsce.Gdybym kupil go w Niemczech to jak wyglada sprawa podatkow,ubezpieczen itp.
13 maja 2010, 10:54
a chcesz zarejestrować w Polsce? czy jeździć na niemieckich blachach po Polsce. A garba da się tanio i u Niemców kupić.

← Luźne dyskusje