qubek napisał(a):Sprawa moze miec dwojaki harakter - albo nie do konca wiemy o co naprawde chodzi (nie zawsze klient potrafi przekazac dokladnie i wszystko to, co powiedzial mu mechanik),
- albo mechanik nie za bardzo sie zna.
Chodzi mi o to zeby nie rzucac oskarzen o partactwo mechanika, w sytuacji gdy np mechanik nie zrobil czegos co teoretycznie powinien, na wyrazne rzyczenie klienta. Ile to juz razy slyszalem jak ktos sie skarzy ze cos jest nie tak, a potem sie okazuje ze byl ostrzezony z gory i sam swiadomie zrezygnowal z naprawy ze wzgledu na "oszczednosc". I akurat o tym wspomniec zapomnial.
O to! to !

"Proszę pana od czasu jak bylem u pana w warsztacie to auto mi zaczęło ściągać przy hamowaniu...
-Ale to była wymiana rury wydechowej i tłumika....
-Ja tam nie wiem, ja się nie znam, to pan się ma znać, przed przyjazdem do pana nie ściągało...."

