Alumy w Garbie ....

23 marca 2006, 08:56
To rozwiazanie, ktore zastosowal IIxtomxII nie jest zale4cane z powodow ktore wymienilem. Jest ryzykowne. A ryzykujesz tym ze Ci kolo odpadnie.
Zobacz nz apos bebna i przekonasz sie o czym mowie
Zdjęcie nie zachowało się
(Fotka sciagnieta z czyjejs aukcji na allegro ;))
Uzywane alufelgi do Garbusa mozna dostac. Bywaja na allegro, maja je ludzie na zlotach, oglaszaja sie w sklepach garbowych. No moze to nie jest tak ze "Moze sobie kupie felgi, klikam, mam" (choc czasem wlasnie tak jest) ale bez przesady, czasem sa, czasem nie ma ale w takich sprawach troche sie porozgladac trzeba.
A 2 tysiace za komplet nowych alufelg to nie jest bardzo bardzo a nawet bardzo drogo, tylko normalnie i wcale nie duzo. Owszem, moze Cie nie stac, mnie tez np nie stac, ale to nie znaczy ze to drogo - takie sa ceny felg.
[/img]
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 marca 2006, 09:59
no jak chcemy żeby garb był piękny to......przecież w garbusa można kasy włożyć ile tylko się chce... :D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
23 marca 2006, 10:28
No tak. Garbik napewno sie nie pogniewa hehehe i wszystko przyjmie.
Viki
23 marca 2006, 12:26
No i te telefony już poszły :)
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
23 marca 2006, 16:11
Nie no kolo to nieodpadnie..nie przesadzajmy. Jeżeli jest to dobrze zrobione to nie ma prawa sie nic dziać w przypadku takiego rozwiązania jakie ja zastosowałem. Oczywiście wiadomo że co oryginał to oryginał. Więc jeżeli ktoś miałby dać to do pierwszego lepszego ślusarza..to lepiej sobie podarować. A pisząc że 2 tys zł za te telefony to troche dużo to miałem na myśli że właśnie za te pieniążki można kupić ładne nowiusieńkie felgi...a te o których pisał Plewka.... były po regeneracji z tego co pamiętam..i z tego względu wydawało mi się ze lepiej kupić jakieś nowe :)
23 marca 2006, 16:15
no jasne za 2000 (+pare złotych za dostosowanie bębnów do nowej sytuacji :-D ) to można kupić felgi pod które nic nie trzeba bedzie przerabiać i tez nie trzeba ich bedzie regenerować.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 marca 2006, 07:35
Alu felgi pochodzi od ALUminium jak to sie wkoncu mowi bo powiem szczerze ze pierwszy raz widze okreslenie ALUMY, zawsze bylo ALUSY.
Jak to jest? Przebywam w towarzystwie burakow czy obie formy sa dobre czy temat na forum niefortunnie zalorzony??:)


PS llxtomxll Co Ty tam nasz za patent jakis jako odboj w tylnym zawieszeniu? To seryjne jest to cos czerwone? :)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
24 marca 2006, 08:26
Ja nawet słyszałem i widziałem na allegro określenie "alumfelgi" , trochę dziwne ale tez coś w tym jest.
Viki
24 marca 2006, 09:13
llxtomxll napisał(a): Nie no kolo to nieodpadnie..nie przesadzajmy. Jeżeli jest to dobrze zrobione to nie ma prawa sie nic dziać w przypadku takiego rozwiązania jakie ja zastosowałem. Oczywiście wiadomo że co oryginał to oryginał. Więc jeżeli ktoś miałby dać to do pierwszego lepszego ślusarza..to lepiej sobie podarować.
A dlaczego "nei ma prawa" odpasc? Zabronisz mu? MA prawo i to pelne, bo sruba/szpilka trzyma sie bebna mala iloscia zwojow w duzo cienszym, nie przewidzianym do tego konstrukcyjnie miejscu. Mozna dyskutowac o tym ze srub w tym ukladzie jest 5 a nie 4 i ze nie jestes pierwszy ktory tak zrobil, ale fakt ze jest to ryzykowne i wbrew zasadom pozostaje. Istnieje zagrozenie w sprawie, w ktorej powinno sie wszystko sprawdzac kilka razy i wszystko robic z duzym zapasem bezpieczenstwa. Sorry, ale nie ma obowiazku posiadania ladnych felg i albo robisz to porzadnie co moze wymagac wydania wiekszej ilosci pieniedzy albo jezdzisz na seryjnym rozwiazaniu, ktore jest pewne i bezpieczne.
Ja sam kiedys myslalem o tym rozwiazaniu, ale jak przyjzalem sie grubosci bebna to odpuscilem sobie. Chyba ze masz beben do tego przewidziany - robia takie.
A co do slusarza to akurat to moze zrobic pierwszy lepszy, bo to jest banalne zadanie dla niego.
llxtomxll napisał(a):.. były po regeneracji z tego co pamiętam..i z tego względu wydawało mi się ze lepiej kupić jakieś nowe :)
Nie mysl tak. Jakosc wspolczesnych reprodukcji moze byc OK, moze byc beznadziejna, ale tak czy siak prawie zawsze jest gorsza od oryginalnych felg. Dlatego nowe sa najczesciej tansze od oryginalow, nawet do renowacji. Nie wiem jak z telefonami, bo nie wiem czy ktos je reprodukuje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2006, 09:59
Te felgi o których pisałem znajdą sie teraz na pięknym Cabrio 1303 Darga z Pozniania, tego który zgarnął nagrodę za najpiękniejszy samochód w Sulistrowiczkach 2005
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
24 marca 2006, 23:14
Barzant napisał : Co Ty tam nasz za patent jakis jako odboj w tylnym zawieszeniu? To seryjne jest to cos czerwone?

No to jest stabilizator..jeżeli o to ci chodzi :-)

qubek napisał : A dlaczego "nei ma prawa" odpasc? Zabronisz mu? MA prawo i to pelne.A co do slusarza to akurat to moze zrobic pierwszy lepszy, bo to jest banalne zadanie dla niego.

Jakby tak podchodzić do wszystkiego że wszystko może się stać...to lepiej nie wychodzić z domu. Bardzo dużo osób tak robi i jeszcze nie słyszałem o przypadku żeby coś się komuś stało. Wiercąc te 4 dodatkowe otwory w bębnie tak jak mam usiebie...to otwory te wypadają w takim miejscu bębna, że są tam własnie takie grubsze wzmocnienia. A co do ślusarza to się bardzo mylisz. Jak to będzie jakiś partacz to wystarczy żeby źle wycentrował te otwory w bębnie..i już masz po robocie. Wbrew pozorom to nie jest wcale takie proste aby idealnie wywiercić i nagwintować te otwory.
25 marca 2006, 09:36
faktem jest, że już każda ingerencja w jakiekolwiek elementy, a już szczególnie w elementy zawieszenia, jest naruszeniem tego, co kiedyś zostało określone jako zgodne z normami i niezagrażające użytkowaniu auta.
Ciężko określić jakie przeróbki są powiedzmy "dopuszczalne" a jakie kategorycznie zabronione, choć pewnie w przypadku tych drugich są przypadki gdy od razu to wiadomo, ale między pierwszymi a drugimi jest bardzo cienka granica.
Ja u siebie miałem wiele takich przeróbek w zawieszeniu, ale dziś wróciłęm do takiego stanu jak fabryka przewidziała i jestem z tego bardzo zadowolony.
Wracając do wątku, jeśli miałbym zmieniać rozstaw śrub, to tylko w oparciu o flansze a nie o nawiercenia
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
27 marca 2006, 22:56
Jezeli wypadaja w grubszych miejscach - OK. Choc nie wiem jak 5 otworow ma wypadac akurat w 4 wzmocnieniach. Jezeli wypadaja w cienszych miejscach - jest ryzyko, mniejsze czy wieksze ale jest. Jakis powod dla ktorego producent wprowadzil zgrubienia bylo, a ile przyjal marginesu wytrzymalosci... nie da sie policzyc.
A co do slusarza. Przypadki gdy pijaczyna na glodzie nie potrfi ustac przy maszynie pomijam. Wycentrowanei prawidlowe jest podstawa dla kazdego slusarza, na tym polega jego robota. Ja sie z toba zgodze, bywaja rozne przypadki, ale nie nazywajmy takich ludzi slusarzami bo to obraza zawodu ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 marca 2006, 07:06
Kto szuka ten znajduje, co prawda to nie alusy ale Mangelsy Triangular... też nie sa brzydkie. 2 sztuki 6x15 i 2 sztuki 7x15 będa kosztowały 1328,40 PLN nówki sztuki ze sklepu. Tylko muszę jeszcze ET w swoich poszerzanych stalówkach obliczyć żeby mi pasowały. Ale jeszcze sie rozejrzę może coś mi wpadnie w ręcę.

Dzięki za takie zainteresowanie i tyle porad!

Pozdro...
Wiktor
Viki

← Rasowanie