Żyję w kraju...

10 sierpnia 2010, 12:56
Zgoda, miałem na myśli co innego. Dochodzenie odrębnie odszkodowania nie z polisy.
W sumie sprawa niby błaha ale jak się nieco dłużej zastanowić...wchodzi potencjalnie proces cywilny (z TU o odszkodowanie jeśli po orzeczeniu o winie będzie sporne) i najpierw karny, żeby orzec o winie, przy czym wina babki jest ewidentna co do najechania i oddalenia się z miejsca zdarzenia, co nie wyklucza zawinienia po stronie Iwony - chodzi o tą jazdę na pasach.
10 sierpnia 2010, 12:56
Ja bym znalazł lekarza który mi napisze że mam skręconą kostkę, łokieć lub cokolwiek innego, a na policjantów napisał bym skargę. Mają oni obowiązek ustalić sprawcę szczególnie gdy znasz nr. rejestracyjne.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
13 sierpnia 2010, 08:44
Cudak napisał(a):Ja bym znalazł lekarza który mi napisze że mam skręconą kostkę, łokieć lub cokolwiek innego, a na policjantów napisał bym skargę. Mają oni obowiązek ustalić sprawcę szczególnie gdy znasz nr. rejestracyjne.

Dokładnie jak nie da sie po dobroci to troche polskiego cwaniactwa i kretactwa załatwi sprawe. Blondyna dostanie za swoje, a policjanci dostana też po dupie
Znajdź nas na facebook :)
https://www.facebook.com/elvisvw72/
https://www.facebook.com/priscillabusvw68/
https://www.facebook.com/maciej.zawadzki.372
ŚLĄSKI KLUB MIŁOŚNIKÓW GarBusa - PUKLORZE
https://www.facebook.com/puklorzeVW/
13 sierpnia 2010, 08:50
Zwłaszcza,że znalazł sie świadek.Akurat przejeżdżał autobusem.
Nieznośna lekkość butów
13 sierpnia 2010, 09:13
Tyle lat zyjecie w tym kraju sie dziwicie sie jak jest. Policja jest organem majacym sluzyc ludziom lecz niestety w Pl jest inaczej. Widzac policjanta badz radiowoz wiem ze cos ch... mnie spotka. Zreszta sam podczas pobytu w PL bylem kilkukrotnie kontrolowany na drodze przy okazji prob omijania dziur i jazdy lewym pasem gdyz prawy nadawal sie jedynie dla maszyn budowlanych. Argumentacja jest jedna zlamanie przepisu a co za tym idzie mandat. Raz nie wytrzymalem i powiedzialem ze jakbym jezdil autem za pieniadze podatnikow byloby mi wszystko jedno po jakiej drodze a czy Pan jechalby swoim prywatnym autem po takich dziurach? Odpowiedz :w Pl jest ruch prawostronny. Odnosnie jazdy rowerem badz innym jednosladem ludzie nie patrza i tak jak bylo od lat wiekszy ma pierszenstwo. Sam duzo jezdze rowerem i warto wykupic sobie OC na rower. To mala kwota ale moze uchronic w razie jakiegos nieprzyjemnego zdarzenia.
Tu w Uk przez wlasciwie 7 lat pobytu raz zostalem zatrzymany do kontroli ale to normalka sprawdzaja glownie podatek drogowy. Policjanci sa usmiechnieci, pomoga dosc do domu jak sie jest za bardzo wstawionym bez obawy wyladowania na izbie badz wywiezienia na drugi koniec miasta, podwioza jak ktos czeka na przystanku. Jednym slowem kultura i nastawienie na pomoc, naprawde Pl moga sie od nich wiele nauczyc.
Dlatego dziwi mnie czasem jak czytam ze jakas grupa polskich policjantow wyjezdza do Uk po co?
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 sierpnia 2010, 10:58
Szedłem dziś rano do pracy. Gość mnie prawie rozjechał na chodniku. Jak mu grzecznie zwróciłem uwagę, to powiedział że tam był wjazd....
To wtedy już się zezłościłem i opowiedziałem mu ze szczegółami co myślę o jego matce, o jego samochodzie oraz jego pochodzeniu.
Ćwok stwierdził żebym się liczył ze słowami :)

Gdybym się nie spieszył do pracy poczekałbym na policję.
Ponieważ nic mi się nie stało, odpuściłem temat...
Myślałem w drodze, co bym zrobił mając scyzoryk, czy gwóźdź (bo samochód niezbyt rozsądnie zaparkował)...ale po namyśle, chyba nic, sobie zrobiłbym większą szkodę ;)

Najgorsze jest to, że takie wiśniole na warszawskich numerach robią antyreklamę temu miastu na drogach całej Polski....
13 sierpnia 2010, 11:22
Widze ze wyznajesz ta sama teorie co Bogdan na temat zwiazku miedzy pochodzeniem czlowieka i stopniem jego buraczanosci. jaka nauka dostarcza takich wnioskow? Frenologia? ;>
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 sierpnia 2010, 11:59
Na szczęście jeżdżę na Skierniewickich blachach po tym mieście zasranym. Elita kurwa mać.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
13 sierpnia 2010, 12:10
Raf, sam jestes ....niewazne, sorry. Nie lubie buraczanych wypowiedzi ani w jedna, ani w druga strone.


W sumie to lubilem jezdzic moim Golfem II jak jeszcze nie byl przerejestrowany i mial blachy z Zawiercia :twisted:
Iles to spojzen pelnych wyzszosci wtedy zaliczylem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 sierpnia 2010, 12:32
Albo wychowanie się ma albo i nie ... i nie ma znaczenia jak było w domu , szkole czy na podwórku lub z kąd się pochodzi (region kraju) ... mój ojciec pracuje w usługach naprawy dokonuje u ludzi w domu . Ile to razy się mu przytrafiło że kobieta starsza bez szkoły pyta się czy zrobic panu cherbaty czy kawy a dom czysty i posprzątany. A u "pana" doktora i docenta w mieszkaniu syf i malarja a po naprawie pretensja że tak drogo i wogóle jak śmie naliczać opłatę za dojazd i diagnozę usterki jeśli nic nie naprawił .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
13 sierpnia 2010, 12:38
Więc tym bardziej nie ma co jeździć po wieśniakach z innych miast/miasteczek/wsi. To że ktoś jeździ na warszawskich blachach lub nie warszawskich nie ma znaczenia czy jest w porządku czy nie. I nikt nie ma prawa się wywyższać że jest z Warszafki czy z zadupca górnego.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
13 sierpnia 2010, 12:51
Qubek nie masz co sie obrazac ale w Gdansku panuje bardzo zla opinia na temat warszawskich kierowcow. Maja we krwi wciskanie sie na sile, wulgarnosc itd zachowuja sie jakby wszystko im bylo wolno bo przyjechali z stolicy. Z racji tego ze zawsze jadac do centrum badz wracajac do domu warszawska trasa nie raz zostalem strabiony przez nich. Gneralnie nie sa lubianymi uczestnikami drogi. Nie chce uzywac okreslen buraki bo nie na miejscu a i niechcialbym nikogo urazic a i sam byc tak nazwany ale tak jest. Zapewne na warszawskich ulicach trafiaja sie takie rodzynki z pomorskimi tablicami ale tak juz jest.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 sierpnia 2010, 12:56
rafaal111 napisał(a):Qubek nie masz co sie obrazac ale w Gdansku panuje bardzo zla opinia na temat warszawskich kierowcow. Maja we krwi wciskanie sie na sile, wulgarnosc itd zachowuja sie jakby wszystko im bylo wolno bo przyjechali z stolicy.
to ciekawe, bo jak w warszawie probujesz zjechac z konczacego sie pasa i wlaczyc do ruchu to jezeli ktos cie nie wpuszcza to na 99% bedzie to albo ktos na "obcej" rejestracji albo kobieta ;)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
13 sierpnia 2010, 12:58
Karo napisał(a):
rafaal111 napisał(a):Qubek nie masz co sie obrazac ale w Gdansku panuje bardzo zla opinia na temat warszawskich kierowcow. Maja we krwi wciskanie sie na sile, wulgarnosc itd zachowuja sie jakby wszystko im bylo wolno bo przyjechali z stolicy.
to ciekawe, bo jak w warszawie probujesz zjechac z konczacego sie pasa i wlaczyc do ruchu to jezeli ktos cie nie wpuszcza to na 99% bedzie to albo ktos na "obcej" rejestracji albo kobieta ;)

No ja mam zupełnie inne doświadczenia.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się

← Luźne dyskusje