W Swoim garbie mam ciagly problem ...zalewa go
Poziom paliwa w komorze plywakowej 18mm
gaznik czyszczony kilkukrotnie
zimny odpala bez problemu , nagrzeje sie chodzi, zgasze go i odpale gorącego odpala...chwile postoi i odpala bardzo trudno. swiece maja przejechane z 10km i byly zalane i zle chodził , zalozylem nowe z drugiego silnika i znowu jest OK. Ale co zauwazylem... jak garbus chodzi i zdjąłęm przewód z elektrozaworu to powinien zgasnąć... nie gaśnie...założyłem drugi elektrozawór i to samo...trzeci...to samo... zgłupiałem juz czy tak powinno byc czy ma zgasnąć...pamietam ze u siostry jak jezdzilem i przewód mi spadał to na wolnych obrotach nie chciał chodzić...teraz sprawdzić nie moge bo u siostry tez silnik wyjęty i czekam na zrobienie głowicy. z gory dzieki za odpowiedz
Poziom paliwa w komorze plywakowej 18mm
gaznik czyszczony kilkukrotnie
zimny odpala bez problemu , nagrzeje sie chodzi, zgasze go i odpale gorącego odpala...chwile postoi i odpala bardzo trudno. swiece maja przejechane z 10km i byly zalane i zle chodził , zalozylem nowe z drugiego silnika i znowu jest OK. Ale co zauwazylem... jak garbus chodzi i zdjąłęm przewód z elektrozaworu to powinien zgasnąć... nie gaśnie...założyłem drugi elektrozawór i to samo...trzeci...to samo... zgłupiałem juz czy tak powinno byc czy ma zgasnąć...pamietam ze u siostry jak jezdzilem i przewód mi spadał to na wolnych obrotach nie chciał chodzić...teraz sprawdzić nie moge bo u siostry tez silnik wyjęty i czekam na zrobienie głowicy. z gory dzieki za odpowiedz
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan