15lat na jednym oleju i ładna postawa producenta. CDN

20 października 2010, 14:56
mam kolege mechanik. Miał taki o to przypadek. (byłem przy tym i widziałem)

Goś kupił sobie honde nówke. Dopuki samochód był na gawarancji (3lata), doputy był serwisowany. Potem przejeździł jeszcze jakieś 4 lata. (wiec 7letnia honda srednia, raczej mało zjezdzona). I owa honde troszke rozbił. Zeby było taniej gość (z warszawy) robił blacharke u mnie w miescienie. Przy okazji, mój kolega wymienił mu olej (na zyczenie). Auto przejechało 40km i korbowód wyszedł bokiem bloku. Teraz quiz, czy przyczyna mogło być nie zmienianie oleju przez cztery lata? :-D :-D
ja mysle ze mogło być jak nabardziej.

P.S kolega zarobił jeszcze na wymianie silnika :) (od takiego samochodu w któryms ktos zmieniał olej, natomiast niedostosowywał predkosci do warunków na drodze)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 października 2010, 15:59
"dolewała go, gdy zapaliła się jakaś kontrolka". Stary nie był jednak spuszczany przez "dobre 15 lat".

Bzdura - skoro dolewała nowy olej , to stary musiał gdzieś wyciekać, albo silnik brał olej - tym sposobem co jakiś czas robiła zmianę oleju...w ogóle jej nie robiąc :wink: i tak przez 15 lat

co innego, gdyby nigdy nie dolała oleju i zrobiła 240 000km na jednym oleju od nowości, zachowując cały czas właściwy jego poziom w silniku - wtedy tzw "szacun" się należy dla Mercedesa
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
20 października 2010, 17:09
A tak to pani należy się szacun za staranne pielegnowanie auta. Przecież mogła się do tej czerwonej diodki po prostu przyzwyczaić.
Nieznośna lekkość butów
20 października 2010, 19:05
Ale historyjka fajna jak by na to nie patrzeć.
niemiecki Meksyk, meksykański Niemiec ;-)
20 października 2010, 19:34
Fakt,szkoda,że wplatają w nią takie pierdolety,a tytuł artykułu zamiast nawiązywać do ciekawego auta automatycznie nasuwa skojarzenia z typowym polakiem-burakiem który jeździ na zużytym oleju po frytkach, montuje tarcze hamulcowe ze złomu i daje "na flaszkę" za przymknięcie oka panu diagnoście.
Nieznośna lekkość butów
20 października 2010, 22:07
Zwróćcie uwagę ile jest ogłoszeń na allegro pt : " zadbany, jeżdżony Tylko przez kobietę ".
20 października 2010, 22:17
zadbany przez kobietę ale one dbają tylko o estetykę wnętrza a cala reszta?
21 października 2010, 09:53
No własnie, ja tego nie rozumiem.. Czy argument: "jezdzony tylko przez kobiete" jest uzywany w sensie pozytywnym, czy negatywnym!!??
Bo jak dla mnie definitywnie w sensie negatywnym!!

Wszystkie jezdzace kobiety, ktore znam katuja swoje pojazdy. Moze faktycznie o wnetrze dbaja, ale np jazda po wertepach nie wiaze sie z odpuszczeniem nogi z gazu.. itp...
21 października 2010, 10:01
jeźdza zazwyczaj delikatniej i serwisuja samochody u fachowców (bynajmniej takie jest przesłanie sprzedajacych z tym tekstem wg mnie)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2010, 10:04
Oh, widac od razu ze z was wielcy fachowcy od kobiet.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 października 2010, 10:07
to źle?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2010, 10:24
To by bylo dobrze, gdyby tak bylo naprawde
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 października 2010, 10:29
ok, jesli odnosisz sie do mojej wypowiedzi, to ona dotyczyła handlarzy samochodów. Chyba mozna to zauwazyć?
Łysy napisał(a):bynajmniej takie jest przesłanie sprzedajacych z tym tekstem wg mnie
Mozna wywnioskowac z tego ze masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego :-D .


BTW sadzisz ze posiadasz jakas tajemna wiedze o kobietach której my nie posiadamy? :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Luźne dyskusje