15lat na jednym oleju i ładna postawa producenta. CDN

21 października 2010, 10:31
Łysy napisał(a):
Łysy napisał(a):bynajmniej takie jest przesłanie sprzedajacych z tym tekstem wg mnie
Mozna wywnioskowac z tego ze masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego :-D .
Ale to zdanie jest niezrozumiałe Łysy.
Nieznośna lekkość butów
21 października 2010, 10:34
Jest nawet w miare zrozumiale. To czego nie rozumiem to czemu jak udezylem w stol to akurat Lysy sie odezwal. :)

Co do mojej wiedzy o kobietach, to z moich skromnych doswiadczen wynika, ze sa one (kobiety) rozne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 października 2010, 10:43
odezwałem sie bo wydawało sie to skierowane min do mnie.

Wg mojej wiedzy, statystyczny polak nie istnieje. Nie zmienia to faktu ze na trasie jadac za niektórymi samochodami jestem w stanie przewidzieć płec kierowcy. 8/10 przypadków trafiam. Oczywiscie mówie o samochodach jadacych inaczej w stosunku do reszty - wolniej niz garbus, przesadnie asekuracyjnie etc.

ADI czego nie rozumiesz? Czytałem to kilka razy i nadal siebie w tym przypadku rozumiem :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2010, 10:52
jeźdza zazwyczaj delikatniej i serwisuja samochody u fachowców (bynajmniej takie jest przesłanie sprzedajacych z tym tekstem wg mnie)
"Bynajmniej" - partykuła wzmacniająca przeczenie użyta jest bez tego przeczenia. To powoduje,że nie wiadomo czy masz na mysli, że "sprzedający z tym tekstem" nie uważają, że "kobiety jeźdza zazwyczaj delikatniej i serwisuja samochody u fachowców", czy też bynajmniej nie miałeś tego na myśli, a coś wręcz przeciwnego :wink:
Nieznośna lekkość butów
21 października 2010, 10:52
Łysy napisał(a): na trasie jadac za niektórymi samochodami jestem w stanie przewidzieć płec kierowcy. 8/10 przypadków trafiam. Oczywiscie mówie o samochodach jadacych inaczej w stosunku do reszty - wolniej niz garbus, przesadnie asekuracyjnie etc.

na miescie jadac obok niektorych samochodow jestem w stanie przewidziec plec kierowcy. W pewnej, wydaje mi sie ze duzej liczbie przypadkow trafiam. Oczywiscie mowie o samochodach jadacych inaczej w stosunku do reszty - ostro i konsekwentnie, utrzymujac zelazna, niezbyt duza odleglosc od samochodu z przodu, egzekwujac swoje "prawo" bezwzglednie, nigdy nie wpuszczajac jak ktos miga ze chce zmienic pas itd. Duza sprawnosc, ale bezwzglednosc i zero uprzejmosci wobec innych.

Kategoria o ktorej Ty piszesz to przeszlosc i takie przyklady jak opisales to zdazaja sie juz tylko u niedobitkow. Choc oczywiscie ja mowie o konkretnym miescie, w ktorym zmiany zachodza jako pierwsze i zajmuje troche czasu zanim obejma reszte kraju. Na prowincji moze byc wciaz bardziej jak kiedys.
Moze byc tez tak ze opisywani przez Ciebie osobnicy raczej unikaja zapuszczania sie na warszawskie ulice w godzinach szczytu (tzn przez wieksza czesc doby).
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 października 2010, 11:01
mówie o trasie i o niedobitkach które na niej spotykam.

U mnie w miescie na prowincji to sie nie sprawdza. tak jeździ 60% samochodów, nowo pobudowane rondo powoduje całkowita dezoganizacje ruchu. Mam wrazenie ze wiekszosc kierowców widzi taki stwór pierwszy raz na oczy. Płec nie ma tutaj znaczenia. Podobnie jak płec nie ma wpływu na czestość zmiany oleju

ADI nie filozofuj. Ok uzyłem złą "partykule" w tym momencie. Dziekuje za uswiadomienie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2010, 11:03
Łysy napisał(a):.

U mnie w miescie na prowincji to sie nie sprawdza. tak jeździ 60% samochodów, nowo pobudowane rondo powoduje całkowita dezoganizacje ruchu.
U nas nowowybudowane ronda działają podobnie,bo mają zwykle kretyńską, nieintuicyjną i nielogiczną organizację ruchu.
Nieznośna lekkość butów
21 października 2010, 11:06
ale nie na rondzie, gdzie łącza sie trzy drogi, jest jeden pas i nie ma swiateł. Natezenie ruchu tez nie jakies duze
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2010, 11:07
Adi - A nawet w wypadkach gdy maja nieintuicyjna, ale calkiem nieglupia organizacje ruchu, ktora mogla by dzialac i zmniejszych korki, gdyby kierowcy sie do niej stosowali, to sie po prostu nie stosuja. I to nawet jesli przed rondem stoja jak byk znaki mowiace "jak chcesz skrecic w lewo, to stan na lewym pasie". Oni wiedza lepiej. A potem narzekaja i klna na glupie rondo.

Lysy - Chodzi Ci o obserwowana przeze mnie kiedys postawe "Skoro wjezdzajac na rondo musze przepuscic jadacych po rondzie (bo taki mam znak) to bede stal i czekal, az ktos po tym rondzie nadjedzie i dopiero jak nadjedzie i go puszcze to go rusze? Zawsze mnie to strasznie wkurzalo, ze ludzie nie moga po prostu plynnie i z rozpedu na rondo wjechac
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 października 2010, 12:32
Tomkol napisał(a):tylko wtrącę -- ROZGADALIŚCIE SIĘ JAK PRAWDZIWE BABY--
mistrz :D
21 października 2010, 12:57
Proponuje wcale nie zagladac do "luznych dyskusji" bo przeciez ludzie tu tylko luzno dyskutują.

Qubek - Oprócz tego zachodzi jeszcze kilka innych zachowań. U nie których jest wrecz odwrotnie leca pełna predkoscią (da sie) bez zwalniania, mało kto uzywa kierunkowskazów, a zeby jeszcze zeby nie szły wraz z kierownica podczas zjezdzania z ronada to byłby wogole sukces
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2010, 18:22
Większość starych mercedesów jest fajnych :) (patrz zakładka Garaż :) ),
a zwłaszcza jak młoda prowadzi do domu po udanej imprezie :wink:

← Luźne dyskusje