Jako że zima unieruchomiła mi remont Garbusa (brak miejsca w warsztacie teścia) , maluch żony czeka na wiosnę i malowanie to troszkę się nudziłem weekendami(żeby tylko żonka tego nie przeczytała
) . Oglądając stare fotki z lat młodości przypomniałem sobie że posiadam motorower Komar (biegi w manetce ale bez pedałów) którego dostałem od pradziadka i zimuje on na wsi .Niestety dokumenty zagineły a w latach 90 tych jeździłem po wioskach bez kasku i papierów bo nikt za to nie ścigał i wszyscy się znali.Więc jedyna opcja z czasem to rejestracja na zabytek. Po chwili namysłu postanowiłem że przywrócę go do zycia
... troszkę zabawy będzie bo jako 15 letni młodzieniec ciut go poprzerabiałem tzn przedni widelec i kierownicę , ale w miarę łatwo powinno się dać przywrócić mu blask. Jak uda mi się coś zwojować w temacie to w ramach ciekawostki podrzucę na forum.
Jak macie ciekawe własne historie lub fotki czym śmigaliście to śmiało wklejajcie
Jak macie ciekawe własne historie lub fotki czym śmigaliście to śmiało wklejajcie

