rafaal111 napisał(a):Wlasnie wrocilem z kraju moich przodkow. Warunki panowaly ciezkie nie mniej jednak garbik ani razu nie skapitulowal. Jedynie przywalilem w autobus co widac po daszku tablicy rejestracyjnej. W srodku bylo zimniej niz na dworzu szyby marzly, nogi dretwialy. Nie mniej jednak auto wzbudzalo zaciekawienie na ulicy. Odwyklem od zimy, ale fajnie sie jezdzilo nie mniej jednak bez ebera to ciezka sprawa przy -16.
Zdjęcie nie zachowało się
Czy ten garb nie stał przypadkiem jakiś czas we wrzeszczu przy kościele na felgach podobnych do bbs ? Kolor by się zgadzał .
dzieki