Jakas obszerniejsza relacje z fotkami to wieczorem moze sie uda, ale tak pokrotce:
- jesli chodzi Garbusy to mysle ze udany wystep. Trzy solidne samochody pietnastkowe (przy okazji gratulacje dla Rebela, bo to chyba pierwszy raz?), niskie 14tki dabtunera, ktory przestaje juz zajmowac najnizsze miejsca w tabeli i walczy z innymi samochodami no i jak zwykle solidny qucu, ktory na ten rok tak jakby (moje wrazenie) troche posprzatal bałagana, bo calosc sprawia calkiem schludne wrazenie i - jak kilka osob zauwazylo - byla jednym z najpopularniejszych teł (tłów) do robienia fotek. Normalnie jak mis na Krupówkach*. Moze pora zmienic nazwe auta? Do tego sprytny manewr ze zmiana klasy na drag, dzieki ktoremu udalo sie zalapac do pierwszej dziesiatki

Rebel i dub musza mysle popracowac nad mocowaniem skrzyni, bo teh wheel hop wam raczej nie pomaga, no i szkoda kasy na kolejne skrzynie, nie? Mysle ze jak sie to ogarnie to bedzie jeszcze lepiej
- jesli chodzi o mnie to od czwartku z Karo i Jaskiem siedzielismy kazda noc w garazu, poprawiajac to, co zapuscilem. Wymienilem seryjna poduszke przednia na czerwona i dokrecilem tylne (zolte CB) bo sie poluzowaly i to, razem z mid mountem i trapezem sprawilo ze chyba wheel hop wyleczylem calkiem. Musze kupic nowe opony, bo te sa juz za stare nawet na jazde uliczna. No i musze pomyslec czy to, ze kazdy kolejny przejazd byl ciut slabszy to jest zbieg okolicznosci, czy nie. Ale bardzo sie ciesze, bo mialem nadzieje na zejscie do 15tek ale stawialem ze to beda bardziej 16tki. Jak sie okazalo, 15tki padly i to wcale nie takie wysokie, wiec jestem zadowolony.
- jesli chodzi o Jaska to ja sie bardzo obawialem tego startu. Takie wydumki przechodza zawsze problemy wieku dzieciecego i jak jasiek wzial go w sobote na miasto zeby sprawdzic czy dziala to nie obylo sie bez jakis awarii, ktore byly lekko przerazajace jesli chodzi o objawy, a okazaly sie jakimis duperelami. Dlatego bardzo mnie zaskoczylo ze usterki na zawodach ograniczyly sie do kabelka od swiatla przeciwmgielnego ktory sie odczepil i wlekl po ziemi czy wypadajacych podczas startu na kierownice zegarow. To byly pierwsze zawody w sezonie i pokazalo sie wiele nowych wydumek, ale po nich w wiekszosci widac bylo ze to dopiero test - a to cos odpada, a to problemy ze startem, a to (jak w wypadku Civica z silnikie mz tylu) samochod okazywal sie kompletnie nieopanowywalny przy wiekszych predkosciach. Maluch pojechal najpierw (z pamieci) 13,1 a potem wyplul strumien regularnych 12,8-12,7. Nie tylko spelnil nasze oczekiwania (czy raczej nadzieje) jesli chodzi o czasy, to jeszcze zrobil to od razu i bez problemow. Dla mnie rewelacja
* edit - dowod
Zdjęcie nie zachowało się