Duże przeciążenie-zapala się kontrolka oleju

19 marca 2011, 23:21
Latam często pustą, nową, wyprofilowaną drogą.
Gnę tam na maksa, i na prawym, długim ale ostrym zakręcie czasami zapala mi się kontrolka oleju na parę sekund.
Przejeżdżam go 70 na 4ce, zaczynam się ślizgac.

Stan oleju w połowie.
Czy kontrolka oleju powinna się tam zapalac? grozne to?
Można temu zaradzic?
Pytam bo chcę wziąc udział w trackdayu
Syrena 105L '79
Ursus C-330 '75
19 marca 2011, 23:28
To sie zdarza w Garbusach przy takim jezdzeniu.
To jest grozne.
Mozna temu zaradzic dosyc latwo - zamontuj dodatkowa miske. Powinna wystarczyc do tego taka szczatkowa, ktora jest wlasciwie tylko wglebionym deklem olejowym z przedluzonym odpowiednio smokiem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 marca 2011, 07:57
To normalne zjawisko przy pokonywaniu ostrych lukow badz zakretow. Olej splywa na jedna z stron ssak nie jest go w stanie zaciagnac w tym momencie nastepuje spadek cisnienia oleju w ukladzie i tak jak pisales na chwile zapala sie kontrolka cisnienia oleju. Tez tak mialem czasami zarowno w garbusie jak i malym fiacie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
20 marca 2011, 08:22
Syreniarz napisał(a):Takie cóś? Będzie do mexa '96 1.6 pasowało? http://www.garbusowy.pl/info.php?kod=020333&a…5&p=40&page=

Tak, pasowalo by i rozwiazalo problem. Mozna tez kupic podobne troche zgrabniejsze, tzn bardziej plaskie i przez to mniej ograniczajace przeswiet.
Ale ja nie wiem czy nie wykorzystalbym elementow z tego zestawu:
http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…php?products_id=1857
Wydaje mi sie ze tez powinien rozwiazac problem (bo rozumiesz jak to dziala? Smok ciagnie olej z zaglebionego miejsca, przez co ten olej nie ucieka na bok na zakretach), a nie musialbys uzywac 2 razy wiecej oleju przy kazdej jego zmianie.

Tak czy siak, jesli chcesz jezdzic w trak-dejach - zrob to. Jesli chcesz dalej cieszyc sie szybka jazda - tez to zrob. Bo rozumiesz ze silniki nie lubia pracowac bez oleju :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 marca 2011, 11:56
Oczywiście wiem o co chodzi z miską i smokiem.

Co do miski którą zaproponowałem, martwiło mnie to że nie zdążę rozgrzac oleju na trasach jakie najczęściej robię - 11km gaszenie na 30min i znowu 11km- zero miasta
Syrena 105L '79
Ursus C-330 '75
20 marca 2011, 13:48
Może na początek dolej oleju powiedzmy do 3/4 stanu?

Może akurat pomoże :) Ja mam tak i jest ok, kiedyś jak miałem mniej niż pół to też czasem tak się działo.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
20 marca 2011, 17:20
Może to i normalne zjawisko ,ale jakoś mnie sie nigdy nie przytrafiło, a jeździłem wielokrotnie po ostrych łukach i uczestniczyłem w trakdejach. Raz jeden widziałem na zakręcie błyskający olej (nie w moim aucie),ale wtedy stan oleju był mocno niski.
Nieznośna lekkość butów
20 marca 2011, 20:17
Jak przedpiszca. Najpierw zalej oliwy pod górną kreskę, później ewentualnie zastanów się nad miską.
20 marca 2011, 20:20
To nie jest ok.
Może olej o innej lepkości zastosuj.
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
20 marca 2011, 21:55
Midland 15w40 mam zalany, jutro doleję i przetestuję
Syrena 105L '79
Ursus C-330 '75
21 marca 2011, 08:53
Ale co tu testować jakieś oleje? No chyba że są gatunki odporne na prawa fizyki ?:wink:
Z opisu wynika że rzecz się dzieje jedynie podczas szybkiego pokonywania zakrętów-no to przecież sprawa jest jasna. Siła odśrodkowa powoduje że olej spływa w bok skrzyni korbowej i pompka oleju chwilowo się zapowietrza.
Nie jest to od razu tragedia ale stosowane często zrujnuje silnik.
Dodatkowa miska , są też takie patenty ;smok na elastycznym przewodzie - wtedy tam gdzie olej tam i smok, ale nie wiem czy do garbusa jakiegoś gotowca da się zastosować - nie zgłębiałem tematu.
A najprostsze wyjście to wolniej po zakrętach
:wink:
21 marca 2011, 09:48
Michal - tego nie znam i nie slyszalem zeby w Garbusach sie to stosowalo.
Slyszalem (oprocz wyzej wymienionych dodatkowych misek i przedluzonych smokow) o specjalnej blasze wkladanej do miski olejowej, ale to wymaga rozpolowienia silnika i wielu twierdzi ze jest nieskuteczne, a nawet szkodliwe (szczegolow nie znam). To mozna kupic w kazdym sklepie.
Stosuja tez oslony popyczaczy tak zmodyfikowane, zeby rurki wnikaly dosc gleboko w miske. Dzieki temu utrudnione ma byc wyplywanie na zakretach oleju z miski do glowicy przez oslony popychaczy.

Enyłej, tak jak mowisz, najprostsze wyjscie to jezdzic wolno bo zakretach. Garbus jest tak zaprojektowany, ze przy normalnej jezdzie cos takiego sie nie powinno dziac.
Tylko ze nie kazdy jezdzi normalnie. Mi tez sie cos takiego zdazalo. I wtedy cos powinno sie z tym zrobic. Zwlaszcza ze to zapalenie sie kontrolki oleju nie zawsze sie zauwazy.
Trzymanie poziomu oleju caly czas na max pomaga, ale nie zawsze i jest upierdliwe - mozna zapomniec.

Tak jak pisales, zmienianie lepkosci oleju to rada na zasadzie "cos dzwoni, ale nie w tym kosciele". Wystarczy - zamiast automatycznie na haslo "lampka oleju" pisac "gesciejszy olej" (albo - "motodoktor", albo - "wsyp trocin") - pomyslec, ze tu nie chodzi o zuzyte panewki czy pompe, ale o to ze olej spod smoka ucieka.
Koledzy, ruszajcie czasem glowa ;) Nie jestescie przeciez psami Pawlowa.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 marca 2011, 09:57
qubek napisał(a):Slyszalem (oprocz wyzej wymienionych dodatkowych misek i przedluzonych smokow) o specjalnej blasze wkladanej do miski olejowej, ale to wymaga rozpolowienia silnika i wielu twierdzi ze jest nieskuteczne, a nawet szkodliwe (szczegolow nie znam). To mozna kupic w kazdym sklepie

Mysle ze skodliwe moze być w prosty sposób, skoro utrudnia odpływanie oleju spod smoka, to jak juz ten olej odpłynie to znów toto przeszkadza zeby ten olej pod smok mógł wrócić.

Widziałem na forum lotusa 7 takie patenty, tyle ze w przegródkach były jednostronie otwierajace sie klapki - zeby olej mógł swobodnie pod smok spłynąć. A jak tzw lotusy 7 osiagaja spore przeciazenia na zakrętach i musze miec niskie miski olejowe
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 marca 2011, 23:56
qubek napisał(a):Garbus jest tak zaprojektowany, ze przy normalnej jezdzie cos takiego sie nie powinno dziac.

Tak jak pisales, zmienianie lepkosci oleju to rada na zasadzie "cos dzwoni, ale nie w tym kosciele". Wystarczy - zamiast automatycznie na haslo "lampka oleju" pisac "gesciejszy olej" (albo - "motodoktor", albo - "wsyp trocin") - pomyslec, ze tu nie chodzi o zuzyte panewki czy pompe, ale o to ze olej spod smoka ucieka.
Koledzy, ruszajcie czasem glowa ;) Nie jestescie przeciez psami Pawlowa.

Mam wrażenie ,że przeczysz sam sobie , a posty piszesz na zasadzie odruchów Pawłowa o którym wspominasz :roll:

Jeżeli jest wlany jakiś olej z lidla albo innej biedronki to może się tak dziać. Miałem w swoim mocno sfatygowanym silniku 1,3 wlany jakiś olej lotos ,który jak wszystkim wiadomo przypomina konsystencją wode i i lampka zapalała się , a gdy wlałem castrol milage nie było tego symptomu "zapalajacej sie lampki".
Nie wspominał nikt o motodoktorze, a tym bardziej trocinach :shock:
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU

← Pytania i problemy