luz zaworowy

27 kwietnia 2011, 10:52
llxtomxll napisał(a):Skoro ten luz na rozgrzanym silniku się zwiększa,
Zmniejsza, a nie zwieksza
Tylko czy ty masz seryjne popychacze?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 kwietnia 2011, 12:07
qubek napisał(a):
llxtomxll napisał(a):Skoro ten luz na rozgrzanym silniku się zwiększa,
Zmniejsza, a nie zwieksza
Tylko czy ty masz seryjne popychacze?

W takim razie dlaczego na zimnym silniku zaworów wogóle nie słychać a na rozgrzanym klekoczą ? I tak miałem w silniku typ1 1.2 i podobną różnicę mam w typ4 2.0 ? pozatym raz mi się zdarzyło ustawić luz zaworowy na 0,15 na ciepłym silniku...i po tygodniu jak chciałem jeszcze raz wyregulowac na całkowicie zimnym silniku to praktycznie zero luzu a przeciez powinno być odwrotnie :/
Popychacze mam krótsze bo zmieniałem szklanki na mechaniczne.
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
27 kwietnia 2011, 23:39
qubek napisał(a):
llxtomxll napisał(a):Skoro ten luz na rozgrzanym silniku się zwiększa,
Zmniejsza, a nie zwieksza

Ja bym się nie upierał - bywa różnie w różnych silnikach. I coś mi się wydaje że w garbusie się zwiększa . A poświęcę się kiedyś i sprawdzę.
Ale tu nie chodzi tylko o "klekot '/brak 'klekotu "
Zmieniając luz zaworowy wpływa się też na fazy rozrządu. Np zmniejszenie luzu na wydechu spowoduje ze otworzy się parę stopni wcześniej, A to już w jakichś "napiętych" warunkach może wystarczyć do wypalenia (wypływające spaliny będą miały większe ciśnienia i temperaturę ).
28 kwietnia 2011, 05:36
pierwszy raz w życiu czytam że stal z której zawory garbowe są zrobione "kurczy" się pod wpływem temperatury. no no....
28 kwietnia 2011, 06:58
weź pod uwage ze cylinder, korbowód etc tez sie rozszerzają. Gdyby to wszystko było równomierne nie potrzebny by był luz zaworowy, tylko ustawiało by sie "na zero"
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 kwietnia 2011, 07:04
Michał2 napisał(a):Ja bym się nie upierał - bywa różnie w różnych silnikach.
Tak
Michał2 napisał(a):I coś mi się wydaje że w garbusie się zwiększa . .
Nie. Bo po co by byl luz na zimno?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 kwietnia 2011, 07:44
siemka Panowie :wink:
..natchniony tym tematem i jego zawiłościami postanowiłem wczoraj również sprawdzić zawory w moim garbatym 1.2. - ostatnio kontrolowane jakiś rok temu. Pół godzinki i po krzyku. :lol: Ściagamy kopułkę i kręcimy kołem pasowym w prawo aż zapłon będzie na 1 cylindrze, pod garba i regulacja pierwszego cylindra na 0,15 - oba zawory. Na górę i tym razem obrót w lewo o 90 stopni na aparacie , na kole będzie to 180 stopni, czyli pół obrotu koła pasowego - pod garba i regulacja drugiego cylindra. Znowu na górę i obrót o kolejne 90 stopni na aparacie zapłonowym - w dół i trzeci garnek do regulacji, tak samo z czwartym. Zakładamy pokrywy, kopułkę i w drogę !!!

pozdrawiam :wink:
28 kwietnia 2011, 07:49
qubek napisał(a):
Michał2 napisał(a):Ja bym się nie upierał - bywa różnie w różnych silnikach.
Tak
Michał2 napisał(a):I coś mi się wydaje że w garbusie się zwiększa . .
Nie. Bo po co by byl luz na zimno?

No własnie...dlatego napisałem, że u mnie luz się zwiększa z prośbą, żeby ktoś mi to wytłumaczył. Bo jakbym nie sprawdzał tak właśnie sie dzieje. Wczoraj na zimnym silniku ustawiłem 0,10 a na ciepłym silniku luz był większy......
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
28 kwietnia 2011, 08:23
A popychacz moze sa nie odpowiednie (ze złego materiału), bo z tego co wiem, luz zwiekszać sie nie powinien.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 kwietnia 2011, 08:59
Właśnie wyciągnąłbym popychacz i poddał kontroli bo na sambie widziałem u paru osób że szczególnie docinane popychacze lubiły się "zbijać, rozpłaszczać"
Proud member of Buzzing Bugs Team.
28 kwietnia 2011, 09:26
Ale ja mam popychacz tez z silnika VW oryginalny, żaden przycinany itp.
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
28 kwietnia 2011, 09:31
dzieciak napisał(a):pierwszy raz w życiu czytam że stal z której zawory garbowe są zrobione "kurczy" się pod wpływem temperatury. no no....

Przecież nie nagrzewa się sam zawór . A głowice ,cylindry ,korpus -w ogóle cały silnik. I różne elementy "wędrują" w różne strony. A zalecany luz jest jakąś tam bezpieczną wypadkową ustaloną przez fabrykę.
Nie. Bo po co by byl luz na zimno?

Ano właśnie może na wszelki wypadek, może tolerancja, skorygowanie wspomnianego czasu otwarcia. No bo tak im wyszło i tyle
:wink:
A są silniki gdzie właśnie ustawia się "bezluzowo"
Np w motocyklu AJS 18 którego byłem posiadaczem kupę lat, w ogóle nie było możliwości zmierzenia -nie było dostępu do trzonka /dźwigni. Przez małe okienko w głowicy można było sobie pokręcić śrubami z kulistymi gniazdami na laski popychaczy. No i jak ustawić ? Bez luzu na ciepłym - no a jak bardzo ciepłym ? No i okazywało się że jak na bardzo ,to na zimnym za ciasno...Czyli się zwiększał na gorąco.
A sprawdzić empirycznie na garbusowym silniku nie mam jak- właśnie załapałem ze jedyny który mogę odpalić ma hydrauliczne popychacze.
Ale obstawiam że się zwiększa. Z tym że to tak z ciekawości - bo nie widzę potrzeby eksperymentowania w tym temacie -ustawić jak fabryka zaleca i tyle.
28 kwietnia 2011, 09:36
Michal, ja wiem ze w niektorych silnikach sie ustawia bezluzowo (w moim, zeby daleko nie szuklac) ale mowimy o silniku typ 4 i seryjnych popychaczach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 kwietnia 2011, 09:42
llxtomxll napisał(a):No własnie...dlatego napisałem, że u mnie luz się zwiększa z prośbą, żeby ktoś mi to wytłumaczył. Bo jakbym nie sprawdzał tak właśnie sie dzieje. Wczoraj na zimnym silniku ustawiłem 0,10 a na ciepłym silniku luz był większy......

Więc zmierzam do tego że ja koledze wierzę. I nie doszukiwał bym się że ma coś spaprane - że tak niby nie powinno być.
28 kwietnia 2011, 09:49
Michał2 napisał(a):
llxtomxll napisał(a):No własnie...dlatego napisałem, że u mnie luz się zwiększa z prośbą, żeby ktoś mi to wytłumaczył. Bo jakbym nie sprawdzał tak właśnie sie dzieje. Wczoraj na zimnym silniku ustawiłem 0,10 a na ciepłym silniku luz był większy......

Więc zmierzam do tego że ja koledze wierzę. I nie doszukiwał bym się że ma coś spaprane - że tak niby nie powinno być.

A ja owszem, doszukiwalbym sie. Zwlaszcza ze trudno sie w mojej powyzszej wypowiedzi doszukiwac czegos, co by uwiarygadnialo twoja interpretacje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy