Auta, które wstyd zagazować
O ile jeszcze kilkanaście lat temu Garbus był dość popularnym samochodem, używanym do codziennej jazdy, to teraz dobrze utrzymane egzemplarze są na wagę złota. Nikt też nie będzie wyruszał w daleką podróż swoim dopieszczonym egzemplarzem. Mimo tego na aukcjach internetowych pojawiają się ogłoszenia oferujące starego Garbusa z instalacją LPG. Niektórzy nie zaprzątają sobie nawet głowy starannym umiejscowieniem korka wlewu autogazu i w jednym z egzemplarzy został on zamontowany... na progu.
Poza pierwszym zdaniem, reszta jest na typowym poziomie motoonetu. Czyli depresja Badwater.
Juz nie mowie o zalamujacym zdaniu swiadczacym ze dla tych debili dopieszczanie samochodu sluzy temu, zeby nie jezdzil (a pewnie jezdzi sie gratami), tylko o to ze z pierwszego zdania jasno wynika dlaczego spotyka sie Garbusy z instalacja LPG. A umieszczenie korka wlewu w progu (tzn w stopniu, ale czy taki "dziennikarz motoryzacyjny" z onetu to rozrozni?) to byla wlasnie kombinacja, zeby bylo w miare estetycznie - tam tego nie widac.
No ale kurcze wlasnie sie zorientowalem ze polemizuje z artykulem motoryzacyjnym z onetu. Po co. Warto w ogole takie linki wklejac?
Samochodem ktory wstyd zagazowac jest CC czy Matiz
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
wsytd?
dlaczego miałbym sie wstydzic ...ekonomiczznej jazdy?
i..przed kim ?
dlaczego miałbym sie wstydzic ...ekonomiczznej jazdy?
i..przed kim ?
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
wstyd to zagazowac Subaru Impreze.
Takowa kiedys "scigala" sie na lotnisku w Krk.
Takowa kiedys "scigala" sie na lotnisku w Krk.
Mexyk '84
Garbatastokrotka.pl
Garbatastokrotka.pl
JA tam wcale nie uważam że to jest wstyd. Sam znam gościa który śpi na pieniądzach a jeździ Rang Roverem w gazie i bardzo sobie chwali. Wiec tak samo uważam że zgazowanie np Imprezy czy Lancera jak ktoś ma te auta na co dzień to żadna ujma dla nich tylko 21wiek i ceny paliwa dochodzące do 6zł.
Nie znam szczegolow, bo mnie to nie interesowalo, ale niektorzy daja LPG do rasowanych uturbianych samochodow bo latwiej im ogarnac takie zasilanie, niz benzynowe. I chyba nawet osiagaja pozytywne efekty.
Poniewaz skapstwo jest cecha postrzegana negatywnie. Zakladanie gazu do matiza to wlasnie skapstwo a nie oszczednosc. Wrecz przeciwnie.
To jest zachowanie opisywane powiedzonkiem "hytry dwa razy placi"
gino napisał(a):wsytd?
dlaczego miałbym sie wstydzic ...ekonomiczznej jazdy?
Poniewaz skapstwo jest cecha postrzegana negatywnie. Zakladanie gazu do matiza to wlasnie skapstwo a nie oszczednosc. Wrecz przeciwnie.
To jest zachowanie opisywane powiedzonkiem "hytry dwa razy placi"
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Lopez (Maver) napisał(a):JA tam wcale nie uważam że to jest wstyd. Sam znam gościa który śpi na pieniądzach a jeździ Rang Roverem w gazie i bardzo sobie chwali. Wiec tak samo uważam że zgazowanie np Imprezy czy Lancera jak ktoś ma te auta na co dzień to żadna ujma dla nich tylko 21wiek i ceny paliwa dochodzące do 6zł.
Ja wychodze z zalozenia, ze jak mnie stac na auto tej klasy to stac mnie rowniez na benzyne.
Mexyk '84
Garbatastokrotka.pl
Garbatastokrotka.pl
To takie ladnie brzmiace i czesto powtarzane przez internałtów haselko. Ale zastanawialiscie sie kiedys tak naprawde, czy ono ma sens?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Nie znam szczegolow, bo mnie to nie interesowalo, ale niektorzy daja LPG do rasowanych uturbianych samochodow bo latwiej im ogarnac takie zasilanie, niz benzynowe. I chyba nawet osiagaja pozytywne efekty.dokładnie tak jest...serwisuje taka jedna IMPREZKE, która pare m-cy temu, sprzedałem kumplowi/fotki mam w galerii picasa/
''impra'' jest zagazowana'' blosem'' i to co z niej wyciagamy na gazie..nijak nie mozna porównac do jazdy na benzynce...
jak mnie stac na auto tej klasy to stac mnie rowniez na benzyne.
A jak Cie stac na benzyne..to Cie nie stac na gaz?? bo nie rozumiem...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
Mnie stać na wypasione auto jakim jest Mercedes CL500
ma 320km założyłem sekwencyjną instalację lpg, i wcale mi nie jest wstyd. mam wszystko tak schowane że laik nawet nie wie że jest gaz, wszystko pod oryginalnymi plastikami, wlew we wlewie,
pali mi 14-16l gazu, czyli co?? jadę za te samą kasę co popularny 2,0 tdi ale mam spory zapas mocy przy wyprzedzaniu, i nie martwię się że co chwilę w dieslu mi coś nawali, koło dwumasowe, turbina, drogie filtry, świece, itp,,,
Wiadomo zdania są podzielone, ale ja lubię wygodę i luksus a tym autem dużo śmigam i nie wyobrażam sobie inaczej,
ma 320km założyłem sekwencyjną instalację lpg, i wcale mi nie jest wstyd. mam wszystko tak schowane że laik nawet nie wie że jest gaz, wszystko pod oryginalnymi plastikami, wlew we wlewie,
pali mi 14-16l gazu, czyli co?? jadę za te samą kasę co popularny 2,0 tdi ale mam spory zapas mocy przy wyprzedzaniu, i nie martwię się że co chwilę w dieslu mi coś nawali, koło dwumasowe, turbina, drogie filtry, świece, itp,,,
Wiadomo zdania są podzielone, ale ja lubię wygodę i luksus a tym autem dużo śmigam i nie wyobrażam sobie inaczej,
i nie martwię się że co chwilę w dieslu mi coś nawali, koło dwumasowe, turbina, drogie filtry, świece, itp,,,pomijając kwestie gazu to naprawa CL 500 na pewno jest tania jak matiza
, a o ile wiem od mechanika drogich aut, to trwałość mercedesów w XXI wieku pozostawia wiele do życzenia...garbaci górą!!!
Ale ten Mercedes jest z XX wieku. I jest skomplikowany i z pewnoscia nie jest skunstruowany tak, zeby byc tanim w eksploatacji, ale w obliczu tego jak sa konstruowane dzisiejsze niby popularne samochody to pewnie jest to pikus
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
arturo napisał(a):i nie martwię się że co chwilę w dieslu mi coś nawali, koło dwumasowe, turbina, drogie filtry, świece, itp,,,pomijając kwestie gazu to naprawa CL 500 na pewno jest tania jak matiza, a o ile wiem od mechanika drogich aut, to trwałość mercedesów w XXI wieku pozostawia wiele do życzenia...
Ale na pewno Matiz szybciej się zepsuje niż Mercedes. I ten sam Mercedes dużo więcej przejeździ a na koniec sprzeda go za 10takich Matizów.
I ciągle nie rozumiem co komu ubliża jeżdżenie na gazie? Mi się Impreza bardzo podoba i jakbym kupował to na pewno od razu z sekwencją. A wtedy bym się dalej śmiał jak się teraz śmieje z wielkich fanów benzyny i ropy.
Smiech to zdrowie.
Ale w tym celu polecam podtlenek azotu, bo LPG to raczej wywoluje torsje, a nie smiech.
Ale w tym celu polecam podtlenek azotu, bo LPG to raczej wywoluje torsje, a nie smiech.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
wstyd to jest gazowac auto na wielopunktowym wtrysku poprzez instalacje 2 generacji. jak sie rzezbi w g....nie to wiadomo ze potem tworzą się plotki ze gaz do zapalniczek i ze uturbionych aut sie nie gazuje itp itd.
Mamy inne czasy niz 15 lat temu , sekwencyjne instalacje radza sobie bardzo dobrze i praktycznie kazde auto da sie zagazowac. czasami nie chodzi tylko o oszczędność ale i o zwiększenie dystansu.
Szwagier ma od niedawna Subaru Forestera 2,5T .... kupil co chcial i wiedzial ile to pali. A gaz to nie tylko oszczędność ale i zwiększony zasięg... bo niestety to auto swoje pali ale i nie rozpieszcza duzym zbiornikiem paliwa.
Nie lubie dyskusji na temat ktore auto warto zagazować którego nie ... wszystkie warto pod jednym warunkiem... DOBRA INSTALACJA SEKWENCYJNA zakładana u fachowców a nie u "Mietka w stodole" ( z góry przepraszam wszystkich Mietków
)
Wiekszosc ludzi z ktorymi rozmawiam na temat gazu to :
A - wlasciciele diesli ktorzy mowia jaki to gaz jest Be a diesel to najekologiczniejsze i najoszczedniejsze auto
B - wlasciciele niezadowoleni z gazu bo sie ciagle psuje... przyklad brata ciotecznego ktoremu zalozyli do Escorta z 2000 roku instalacje z jakimis komputerami itp (jeszcze nie IV generacja) zaczal sie psuc to mu odpieli komputery i wstawili rurke w dolot za przepustnica i podłączyli gaz tak jak do gaźnikowca np.garbusa... CHORE
a gaz do CC czy Matiza... co w tym zlego ? jak ktos duzo jezdzi to na gazie jezdzi o polowe taniej ... nie czulbym wstydu...
Biorąc pod uwagę oszczędność to na chwilę obecną po dobrym przeliczeniu najbardziej opłaca się gaz... i bije diesli na głowe. a czy to w Subaru Imprezie czy w Matizie...nie ma to dla mnie znaczenia. byle dobrze skonfigurowany , zestrojony itp.
Mamy inne czasy niz 15 lat temu , sekwencyjne instalacje radza sobie bardzo dobrze i praktycznie kazde auto da sie zagazowac. czasami nie chodzi tylko o oszczędność ale i o zwiększenie dystansu.
Szwagier ma od niedawna Subaru Forestera 2,5T .... kupil co chcial i wiedzial ile to pali. A gaz to nie tylko oszczędność ale i zwiększony zasięg... bo niestety to auto swoje pali ale i nie rozpieszcza duzym zbiornikiem paliwa.
Nie lubie dyskusji na temat ktore auto warto zagazować którego nie ... wszystkie warto pod jednym warunkiem... DOBRA INSTALACJA SEKWENCYJNA zakładana u fachowców a nie u "Mietka w stodole" ( z góry przepraszam wszystkich Mietków
Wiekszosc ludzi z ktorymi rozmawiam na temat gazu to :
A - wlasciciele diesli ktorzy mowia jaki to gaz jest Be a diesel to najekologiczniejsze i najoszczedniejsze auto
B - wlasciciele niezadowoleni z gazu bo sie ciagle psuje... przyklad brata ciotecznego ktoremu zalozyli do Escorta z 2000 roku instalacje z jakimis komputerami itp (jeszcze nie IV generacja) zaczal sie psuc to mu odpieli komputery i wstawili rurke w dolot za przepustnica i podłączyli gaz tak jak do gaźnikowca np.garbusa... CHORE
a gaz do CC czy Matiza... co w tym zlego ? jak ktos duzo jezdzi to na gazie jezdzi o polowe taniej ... nie czulbym wstydu...
Biorąc pod uwagę oszczędność to na chwilę obecną po dobrym przeliczeniu najbardziej opłaca się gaz... i bije diesli na głowe. a czy to w Subaru Imprezie czy w Matizie...nie ma to dla mnie znaczenia. byle dobrze skonfigurowany , zestrojony itp.
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan