Auta, które wstyd zagazować

23 listopada 2011, 12:27
Jest sporo samochodów które się kupuje żeby się pokazać- "mam bo mnie stać". Gaz wtedy psuje wrażenie tego "stacia" :wink:
23 listopada 2011, 12:27
Mi w gazie najbardziej dokucza zabieranie miejsca w bagażniku. A co do zasięgu to trafny argument wkurza mnie jak podróżuję po Polsce firmowym avensisem i tankuję co 400km.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
23 listopada 2011, 12:32
Bogdan napisał(a):(...)

Nie lubie dyskusji na temat ktore auto warto zagazować którego nie ... wszystkie warto pod jednym warunkiem... DOBRA INSTALACJA SEKWENCYJNA zakładana u fachowców a nie u "Mietka w stodole" ( z góry przepraszam wszystkich Mietków :P )

(...)

a gaz do CC czy Matiza... co w tym zlego ? jak ktos duzo jezdzi to na gazie jezdzi o polowe taniej ... nie czulbym wstydu...

Biorąc pod uwagę oszczędność to na chwilę obecną po dobrym przeliczeniu najbardziej opłaca się gaz... i bije diesli na głowe. a czy to w Subaru Imprezie czy w Matizie...nie ma to dla mnie znaczenia. byle dobrze skonfigurowany , zestrojony itp.

Nie lubisz dyskusji na temat tego ktore auto warto zagazowac, a ktore nie i pewnie dlatego uwazasz (blednie) ze gaz oplaca sie tak samo niezaleznie od tego jaki samochod omawiamy i ze bije na glowe cos tam.

Ty po prostu nie liczysz tych rzeczy, a tylko jestes zwolennikiem gazu i podsycasz swoja wiare.
Zaraz sie odezwie jakis "zwolennik diesla" czy tez wyznawca jeszcze jakiejs innej religii i tak sie bedzie toczyc bezsensowna dyskusja metafizyczna, oderwana od faktow i liczb.

Jesli ktos chce sobie poprawic humor bo ma gaz i chce udowodnic ze gaz jest najlepszy na swiecie, albo bo ma diesla i chce udowodnic ze wszystkie diesle sa najlepsze na swiecie, albo bo jezdzi na benzynie i dlatego uwaza ze jego musi byc na wierzchu, to proponuje zgodnie z haslem "internet is for porn" poszukacjakis wesolych obrazkow czy filmikow. ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 listopada 2011, 12:39
Iii...z tym zasięgiem to bym nie przesadzał.
Po pierwsze auto które ma "mały zasięg" na benzynie to żeby miało większy na gazie trzeba często zbiornika wielkości małej cysterny :wink:
Są takie miejsca w Polsce (czy w Europie ) gdzie odległości między stacjami to setki kilometrów ?Dwa ,to da się przejechać 400 km "jednym cięgiem" bez wysiadania ?- pewnie że tak, tylko po co ? Staję sobie na kawkę ,siku , rozprostować kości to i mogę na stacji i zatankować też.
23 listopada 2011, 12:40
odzywa się właściciel diesla- jestem nieszczęśliwy, bo przedtem miałem zagazowane auto i myślałem, że będzie taniej i przyjemniej- nic z tego- kolejne auto to znowu będzie "gazownia", a jeśli chodzi o miejsce w bagażniku, to wystarczy butla w miejsce koła i spray naprawczy zamiast rezerwy- jak się nie dociera bieżnika do 1 mm to buteleczka spokojnie wystarczy (patrz smart)
ale to tylko MOJA opinia i każdy może uważać że diesel jest lepszy

i jeszcze jedno - 400 km na trasie na pełnym baku? :-k
strasznie dużo Ci pali
garbaci górą!!!
23 listopada 2011, 13:02
qubek napisał(a): pewnie dlatego uwazasz (blednie) ze gaz oplaca sie
bo...opłaca sie...
matematyka prosta jak drut..

pick-up'em z gazem jezdze 2lata...
montaz 1150pln/pod Mińskiem mazowieckim-polecam/
serwis-naprawy, jak do tej pory to tylko 2xprzegląd 100pln..
razem 1250

tankuje gaz 1razy w m-cu do pełna , czyli za ok 275pln

tankowanie gazu do pełna przy obecnej cenie -butla-100l , zuzycie - 17l/100 czyli butla na ok 600km za 275pln

tankowanie benzyny bak- 70l , zuzycie 15/100 zbiornik/70l/ kosztuje 388
i za ta kwote przejeżdzam 466 czyli.. aby przejechac 600 musiałbym jeszcze dotankowac ok 20l beznynki czyli..za 110pln
razem...498pln = 600km na benzynie..

gaz -600km= 275
benz-600km=498
----------------------
oszczędnośc =224,-

tyle taniej jezdze na gazie w 1 miesiąc..
instalacja za 1250 zwróciła sie po pół roku..

pozostałe 1,5 roku przyniosło w budzecie ok 4tys oszczędności...

a ja..wcale duzo , w stosunku do innych zagazowanych , nie jeżdze...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
23 listopada 2011, 13:07
dużo pali bo duży silnik benzynowy na automacie a mały zbiornik tylko 55 litrów
Proud member of Buzzing Bugs Team.
23 listopada 2011, 13:08
(...)

Biorąc pod uwagę oszczędność to na chwilę obecną po dobrym przeliczeniu najbardziej opłaca się gaz... i bije diesli na głowe. a czy to w Subaru Imprezie czy w Matizie...nie ma to dla mnie znaczenia. byle dobrze skonfigurowany , zestrojony itp.

"po dobrym przeliczeniu"- właśnie.
A tak się często składa że zagazowane Matizy robią roczne przebiegi rzędu 5-7 tys km... :wink: I co -może jeszcze do tego jakaś wypasiona instalacja ... Kiedy się to zwróci ? Nigdy. Kupuje ktoś Matiza dla kaprysu ?-raczej niebardzo chyba. Kupił bo potrzebował taniej popierdułki do przemieszczania się. A "lepsza ' (=droższa )instalacja powoduje ze popierdułka jest dalej ,ale tania już nie bardzo...Tak że jest różnica czy to Matiz czy Subaru...
Generalnie im większe auta i im większe przebiegi tym oszczędności zagazowania mają większy sens.
23 listopada 2011, 13:18
Kurcze, dlaczego dopiero Michal zalapal cos, co jest oczywiste?
Gino, czy ja napisalem cos niejasno? Czy naprawde uwazaz ze to, ze pokazales ze w twoim wypadku oznacza ze oplaca sie w kazdym wypadku?

Matematyka moze byc prosta, ale trzeba potrafic jej uzyc. Niektorzy nawet nie probuja, zastepujac ja wiarą.

Gdyby ktorekolwiek z wymienianych rozwiazan bylo uniwersalnie najlepsze, to wyparloby pozostale.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 listopada 2011, 13:22
Jest też opcja zakupu np Matiza już z gazem i zazwyczaj cena takiego auta nie jest dużo większa jak nie podobna do Matiza bez gazu .
Zazwyczaj ludzie niechcą płacić więcej za tzw dodatki (felgi,fotele...i instalacje gazową a nawet potrafią mówić że niewiadomo jak teraz silnik się ma po gazie) i proponują wartość rynkową auta a nawet mniej .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
23 listopada 2011, 13:24
No i Gino masz w 100% racje.

W necie są kalkulatory. Linka z moim obliczeniami nie da się wkleić ale zrobiłem zrzut ekranu. Powrzucałem wartości mniej więcej pośrednie do obecnych. W okienku montaż instalacji nie mogłem dać 0 więc dałem 50zł bo inaczej nie chciał mi liczyć. A czemu chciałem dać 0 bo auto kupiłem już z instalacją. A jak by się przypatrzyć to różnice w cenie przy kupnie kilkuletniego auta już z założona instalacją są niewielkie. W tych obliczeniach dość drogo liczą za serwisy ja nawet połowy nie zapłaciłem co on tam policzył ale niech będzie. Moje auto to Honda Civic z 98r z sekwencyjna instalcją IV generacji. Nie zawiodła mnie ani razu. Nikogo do niczego nie namawiam. Nie jestem fanem jestem realistą i widzę co pokazuje kalkulator.

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
Szukasz Garbusa do ślubu w Małopolsce? Zapraszam! =>www.garbus-slub.pl

Zdjęcie nie zachowało się
23 listopada 2011, 13:24
qubek napisał(a):Kurcze, dlaczego dopiero Michal zalapal cos, co jest oczywiste?

Dziękuję uprzejmie ( :wink: )
Z tym że nie załapał , a wiedział . Zawsze. I długo się bronił przed zagazowaniem , ale życie zmusiło .
23 listopada 2011, 13:36
Nie ma co sie bronic przed czyms, co sie oplaca. Jesli sie naprawde oplaca.
Lopez - kalkulator ktory wkleiles nie udowadnia tego co pisze gino, tyko to, co pisze JA. Czyli ze kazdy przypadek trzeba obliczyc.
I ze poza kosztem stalym zalozenia instalacji (im lepsza tym drozsza w teorii) trzeba jeszcze doliczyc koszt jej eksploatacji. A jakos tak wychodzi, ze te dobre instalacje ktorych nie trzeba w ogole obslugiwac (juz dwa lata nic nie ruszane, jak u gino - sorry ze troche powatpiewam, ale badzmy realistami) i ktore wcale nie wplywaja negatywnie na zuzycie silnika to wystepuja w internecie. I u innych. A w realu bywa roznie ;) To wszystko trzeba odjac od oszczednosci wynikajacych z jazdy na gazie. I dopiero wtedy mozna powiedziec czy w danym wypadku sie oplaca, czy nie.

W wypadku przecietnego uzytkownika Matiza zazwyczaj oplaca sie nie bedzie. A jesli bedzie on mimo to krzyczal ze "gaz sie zawsze oplaca" to jest to rownie merytoryczny okrzyk, jak "allah akbar".
W przypadku przecietnego uzytkownika starego benzynowego pickupa z to sie czesto oplacac bedzie.

Kwestie obliczen opartych na zalozeniu ze instalacja spadla z nieba albo ze zasponsorowala nam ja babcia, albo ze kupilismy samochod uzywany juz z instalacja gazowa, na dodatek dobra, nie rozwalona i z silnikiem ktory tez nie bedzie wymagal zaraz remontu to odlozmy na bok, okej? o takie przypadki sie zdazaja, ale nie czesciej niz eksploatacja samochodu na benzynie ktorej polowe sponsoruje tatuś :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 listopada 2011, 13:36
Podobno od jazdy na lpg zmniejszaja sie narzady płciowe i brwi zrastaja w jedna. 8) uwielbiam takie dyskusje
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 listopada 2011, 13:41
qubek napisał(a):Nie ma co sie bronic przed czyms, co sie oplaca. Jesli sie naprawde oplaca.
Lopez - kalkulator ktory wkleiles nie udowadnia tego co pisze gino, tyko to, co pisze JA. Czyli ze kazdy przypadek trzeba obliczyc.
I ze poza kosztem stalym zalozenia instalacji (im lepsza tym drozsza w teorii) trzeba jeszcze doliczyc koszt jej eksploatacji. A jakos tak wychodzi, ze te dobre instalacje ktorych nie trzeba w ogole obslugiwac (juz dwa lata nic nie ruszane, jak u gino - sorry ze troche powatpiewam, ale badzmy realistami) i ktore wcale nie wplywaja negatywnie na zuzycie silnika to wystepuja w internecie. I u innych. A w realu bywa roznie ;) To wszystko trzeba odjac od oszczednosci wynikajacych z jazdy na gazie. I dopiero wtedy mozna powiedziec czy w danym wypadku sie oplaca, czy nie.

W wypadku przecietnego uzytkownika Matiza zazwyczaj oplaca sie nie bedzie. A jesli bedzie on mimo to krzyczal ze "gaz sie zawsze oplaca" to jest to rownie merytoryczny okrzyk, jak "allah akbar".
W przypadku przecietnego uzytkownika starego benzynowego pickupa z to sie czesto oplacac bedzie.

Kwestie obliczen opartych na zalozeniu ze instalacja spadla z nieba albo ze zasponsorowala nam ja babcia, albo ze kupilismy samochod uzywany juz z instalacja gazowa, na dodatek dobra, nie rozwalona i z silnikiem ktory tez nie bedzie wymagal zaraz remontu to odlozmy na bok, okej? o takie przypadki sie zdazaja, ale nie czesciej niz eksploatacja samochodu na benzynie ktorej polowe sponsoruje tatuś :-D

Zauważyłem że strasznie negatywnie od razu podchodzisz do chodź by nawet takich rzeczy jak ja zrobiłem. Kupiłem auto w super stanie z silnikiem w którym nie trzeba było robić nic (nawet REMONTU) i z instalacją gazową którą do regulacji jeżdżę raz na pół roku. Więc w skrucie nie jest to dla mnie skrajny przypadek.
Szukasz Garbusa do ślubu w Małopolsce? Zapraszam! =>www.garbus-slub.pl

Zdjęcie nie zachowało się

← Luźne dyskusje