Jest sporo samochodów które się kupuje żeby się pokazać- "mam bo mnie stać". Gaz wtedy psuje wrażenie tego "stacia" 
Auta, które wstyd zagazować
Mi w gazie najbardziej dokucza zabieranie miejsca w bagażniku. A co do zasięgu to trafny argument wkurza mnie jak podróżuję po Polsce firmowym avensisem i tankuję co 400km.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
Bogdan napisał(a):(...)
Nie lubie dyskusji na temat ktore auto warto zagazować którego nie ... wszystkie warto pod jednym warunkiem... DOBRA INSTALACJA SEKWENCYJNA zakładana u fachowców a nie u "Mietka w stodole" ( z góry przepraszam wszystkich Mietków)
(...)
a gaz do CC czy Matiza... co w tym zlego ? jak ktos duzo jezdzi to na gazie jezdzi o polowe taniej ... nie czulbym wstydu...
Biorąc pod uwagę oszczędność to na chwilę obecną po dobrym przeliczeniu najbardziej opłaca się gaz... i bije diesli na głowe. a czy to w Subaru Imprezie czy w Matizie...nie ma to dla mnie znaczenia. byle dobrze skonfigurowany , zestrojony itp.
Nie lubisz dyskusji na temat tego ktore auto warto zagazowac, a ktore nie i pewnie dlatego uwazasz (blednie) ze gaz oplaca sie tak samo niezaleznie od tego jaki samochod omawiamy i ze bije na glowe cos tam.
Ty po prostu nie liczysz tych rzeczy, a tylko jestes zwolennikiem gazu i podsycasz swoja wiare.
Zaraz sie odezwie jakis "zwolennik diesla" czy tez wyznawca jeszcze jakiejs innej religii i tak sie bedzie toczyc bezsensowna dyskusja metafizyczna, oderwana od faktow i liczb.
Jesli ktos chce sobie poprawic humor bo ma gaz i chce udowodnic ze gaz jest najlepszy na swiecie, albo bo ma diesla i chce udowodnic ze wszystkie diesle sa najlepsze na swiecie, albo bo jezdzi na benzynie i dlatego uwaza ze jego musi byc na wierzchu, to proponuje zgodnie z haslem "internet is for porn" poszukacjakis wesolych obrazkow czy filmikow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Iii...z tym zasięgiem to bym nie przesadzał.
Po pierwsze auto które ma "mały zasięg" na benzynie to żeby miało większy na gazie trzeba często zbiornika wielkości małej cysterny
Są takie miejsca w Polsce (czy w Europie ) gdzie odległości między stacjami to setki kilometrów ?Dwa ,to da się przejechać 400 km "jednym cięgiem" bez wysiadania ?- pewnie że tak, tylko po co ? Staję sobie na kawkę ,siku , rozprostować kości to i mogę na stacji i zatankować też.
Po pierwsze auto które ma "mały zasięg" na benzynie to żeby miało większy na gazie trzeba często zbiornika wielkości małej cysterny
Są takie miejsca w Polsce (czy w Europie ) gdzie odległości między stacjami to setki kilometrów ?Dwa ,to da się przejechać 400 km "jednym cięgiem" bez wysiadania ?- pewnie że tak, tylko po co ? Staję sobie na kawkę ,siku , rozprostować kości to i mogę na stacji i zatankować też.
odzywa się właściciel diesla- jestem nieszczęśliwy, bo przedtem miałem zagazowane auto i myślałem, że będzie taniej i przyjemniej- nic z tego- kolejne auto to znowu będzie "gazownia", a jeśli chodzi o miejsce w bagażniku, to wystarczy butla w miejsce koła i spray naprawczy zamiast rezerwy- jak się nie dociera bieżnika do 1 mm to buteleczka spokojnie wystarczy (patrz smart)
ale to tylko MOJA opinia i każdy może uważać że diesel jest lepszy
i jeszcze jedno - 400 km na trasie na pełnym baku?
strasznie dużo Ci pali
ale to tylko MOJA opinia i każdy może uważać że diesel jest lepszy
i jeszcze jedno - 400 km na trasie na pełnym baku?
strasznie dużo Ci pali
garbaci górą!!!
qubek napisał(a): pewnie dlatego uwazasz (blednie) ze gaz oplaca siebo...opłaca sie...
matematyka prosta jak drut..
pick-up'em z gazem jezdze 2lata...
montaz 1150pln/pod Mińskiem mazowieckim-polecam/
serwis-naprawy, jak do tej pory to tylko 2xprzegląd 100pln..
razem 1250
tankuje gaz 1razy w m-cu do pełna , czyli za ok 275pln
tankowanie gazu do pełna przy obecnej cenie -butla-100l , zuzycie - 17l/100 czyli butla na ok 600km za 275pln
tankowanie benzyny bak- 70l , zuzycie 15/100 zbiornik/70l/ kosztuje 388
i za ta kwote przejeżdzam 466 czyli.. aby przejechac 600 musiałbym jeszcze dotankowac ok 20l beznynki czyli..za 110pln
razem...498pln = 600km na benzynie..
gaz -600km= 275
benz-600km=498
----------------------
oszczędnośc =224,-
tyle taniej jezdze na gazie w 1 miesiąc..
instalacja za 1250 zwróciła sie po pół roku..
pozostałe 1,5 roku przyniosło w budzecie ok 4tys oszczędności...
a ja..wcale duzo , w stosunku do innych zagazowanych , nie jeżdze...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
dużo pali bo duży silnik benzynowy na automacie a mały zbiornik tylko 55 litrów
Proud member of Buzzing Bugs Team.
(...)
Biorąc pod uwagę oszczędność to na chwilę obecną po dobrym przeliczeniu najbardziej opłaca się gaz... i bije diesli na głowe. a czy to w Subaru Imprezie czy w Matizie...nie ma to dla mnie znaczenia. byle dobrze skonfigurowany , zestrojony itp.
"po dobrym przeliczeniu"- właśnie.
A tak się często składa że zagazowane Matizy robią roczne przebiegi rzędu 5-7 tys km...
Generalnie im większe auta i im większe przebiegi tym oszczędności zagazowania mają większy sens.
Kurcze, dlaczego dopiero Michal zalapal cos, co jest oczywiste?
Gino, czy ja napisalem cos niejasno? Czy naprawde uwazaz ze to, ze pokazales ze w twoim wypadku oznacza ze oplaca sie w kazdym wypadku?
Matematyka moze byc prosta, ale trzeba potrafic jej uzyc. Niektorzy nawet nie probuja, zastepujac ja wiarą.
Gdyby ktorekolwiek z wymienianych rozwiazan bylo uniwersalnie najlepsze, to wyparloby pozostale.
Gino, czy ja napisalem cos niejasno? Czy naprawde uwazaz ze to, ze pokazales ze w twoim wypadku oznacza ze oplaca sie w kazdym wypadku?
Matematyka moze byc prosta, ale trzeba potrafic jej uzyc. Niektorzy nawet nie probuja, zastepujac ja wiarą.
Gdyby ktorekolwiek z wymienianych rozwiazan bylo uniwersalnie najlepsze, to wyparloby pozostale.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Jest też opcja zakupu np Matiza już z gazem i zazwyczaj cena takiego auta nie jest dużo większa jak nie podobna do Matiza bez gazu .
Zazwyczaj ludzie niechcą płacić więcej za tzw dodatki (felgi,fotele...i instalacje gazową a nawet potrafią mówić że niewiadomo jak teraz silnik się ma po gazie) i proponują wartość rynkową auta a nawet mniej .
Zazwyczaj ludzie niechcą płacić więcej za tzw dodatki (felgi,fotele...i instalacje gazową a nawet potrafią mówić że niewiadomo jak teraz silnik się ma po gazie) i proponują wartość rynkową auta a nawet mniej .
No i Gino masz w 100% racje.
W necie są kalkulatory. Linka z moim obliczeniami nie da się wkleić ale zrobiłem zrzut ekranu. Powrzucałem wartości mniej więcej pośrednie do obecnych. W okienku montaż instalacji nie mogłem dać 0 więc dałem 50zł bo inaczej nie chciał mi liczyć. A czemu chciałem dać 0 bo auto kupiłem już z instalacją. A jak by się przypatrzyć to różnice w cenie przy kupnie kilkuletniego auta już z założona instalacją są niewielkie. W tych obliczeniach dość drogo liczą za serwisy ja nawet połowy nie zapłaciłem co on tam policzył ale niech będzie. Moje auto to Honda Civic z 98r z sekwencyjna instalcją IV generacji. Nie zawiodła mnie ani razu. Nikogo do niczego nie namawiam. Nie jestem fanem jestem realistą i widzę co pokazuje kalkulator.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
W necie są kalkulatory. Linka z moim obliczeniami nie da się wkleić ale zrobiłem zrzut ekranu. Powrzucałem wartości mniej więcej pośrednie do obecnych. W okienku montaż instalacji nie mogłem dać 0 więc dałem 50zł bo inaczej nie chciał mi liczyć. A czemu chciałem dać 0 bo auto kupiłem już z instalacją. A jak by się przypatrzyć to różnice w cenie przy kupnie kilkuletniego auta już z założona instalacją są niewielkie. W tych obliczeniach dość drogo liczą za serwisy ja nawet połowy nie zapłaciłem co on tam policzył ale niech będzie. Moje auto to Honda Civic z 98r z sekwencyjna instalcją IV generacji. Nie zawiodła mnie ani razu. Nikogo do niczego nie namawiam. Nie jestem fanem jestem realistą i widzę co pokazuje kalkulator.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
qubek napisał(a):Kurcze, dlaczego dopiero Michal zalapal cos, co jest oczywiste?
Dziękuję uprzejmie (
Z tym że nie załapał , a wiedział . Zawsze. I długo się bronił przed zagazowaniem , ale życie zmusiło .
Nie ma co sie bronic przed czyms, co sie oplaca. Jesli sie naprawde oplaca.
Lopez - kalkulator ktory wkleiles nie udowadnia tego co pisze gino, tyko to, co pisze JA. Czyli ze kazdy przypadek trzeba obliczyc.
I ze poza kosztem stalym zalozenia instalacji (im lepsza tym drozsza w teorii) trzeba jeszcze doliczyc koszt jej eksploatacji. A jakos tak wychodzi, ze te dobre instalacje ktorych nie trzeba w ogole obslugiwac (juz dwa lata nic nie ruszane, jak u gino - sorry ze troche powatpiewam, ale badzmy realistami) i ktore wcale nie wplywaja negatywnie na zuzycie silnika to wystepuja w internecie. I u innych. A w realu bywa roznie
To wszystko trzeba odjac od oszczednosci wynikajacych z jazdy na gazie. I dopiero wtedy mozna powiedziec czy w danym wypadku sie oplaca, czy nie.
W wypadku przecietnego uzytkownika Matiza zazwyczaj oplaca sie nie bedzie. A jesli bedzie on mimo to krzyczal ze "gaz sie zawsze oplaca" to jest to rownie merytoryczny okrzyk, jak "allah akbar".
W przypadku przecietnego uzytkownika starego benzynowego pickupa z to sie czesto oplacac bedzie.
Kwestie obliczen opartych na zalozeniu ze instalacja spadla z nieba albo ze zasponsorowala nam ja babcia, albo ze kupilismy samochod uzywany juz z instalacja gazowa, na dodatek dobra, nie rozwalona i z silnikiem ktory tez nie bedzie wymagal zaraz remontu to odlozmy na bok, okej? o takie przypadki sie zdazaja, ale nie czesciej niz eksploatacja samochodu na benzynie ktorej polowe sponsoruje tatuś
Lopez - kalkulator ktory wkleiles nie udowadnia tego co pisze gino, tyko to, co pisze JA. Czyli ze kazdy przypadek trzeba obliczyc.
I ze poza kosztem stalym zalozenia instalacji (im lepsza tym drozsza w teorii) trzeba jeszcze doliczyc koszt jej eksploatacji. A jakos tak wychodzi, ze te dobre instalacje ktorych nie trzeba w ogole obslugiwac (juz dwa lata nic nie ruszane, jak u gino - sorry ze troche powatpiewam, ale badzmy realistami) i ktore wcale nie wplywaja negatywnie na zuzycie silnika to wystepuja w internecie. I u innych. A w realu bywa roznie
W wypadku przecietnego uzytkownika Matiza zazwyczaj oplaca sie nie bedzie. A jesli bedzie on mimo to krzyczal ze "gaz sie zawsze oplaca" to jest to rownie merytoryczny okrzyk, jak "allah akbar".
W przypadku przecietnego uzytkownika starego benzynowego pickupa z to sie czesto oplacac bedzie.
Kwestie obliczen opartych na zalozeniu ze instalacja spadla z nieba albo ze zasponsorowala nam ja babcia, albo ze kupilismy samochod uzywany juz z instalacja gazowa, na dodatek dobra, nie rozwalona i z silnikiem ktory tez nie bedzie wymagal zaraz remontu to odlozmy na bok, okej? o takie przypadki sie zdazaja, ale nie czesciej niz eksploatacja samochodu na benzynie ktorej polowe sponsoruje tatuś

"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Podobno od jazdy na lpg zmniejszaja sie narzady płciowe i brwi zrastaja w jedna.
uwielbiam takie dyskusje
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
qubek napisał(a):Nie ma co sie bronic przed czyms, co sie oplaca. Jesli sie naprawde oplaca.
Lopez - kalkulator ktory wkleiles nie udowadnia tego co pisze gino, tyko to, co pisze JA. Czyli ze kazdy przypadek trzeba obliczyc.
I ze poza kosztem stalym zalozenia instalacji (im lepsza tym drozsza w teorii) trzeba jeszcze doliczyc koszt jej eksploatacji. A jakos tak wychodzi, ze te dobre instalacje ktorych nie trzeba w ogole obslugiwac (juz dwa lata nic nie ruszane, jak u gino - sorry ze troche powatpiewam, ale badzmy realistami) i ktore wcale nie wplywaja negatywnie na zuzycie silnika to wystepuja w internecie. I u innych. A w realu bywa roznieTo wszystko trzeba odjac od oszczednosci wynikajacych z jazdy na gazie. I dopiero wtedy mozna powiedziec czy w danym wypadku sie oplaca, czy nie.
W wypadku przecietnego uzytkownika Matiza zazwyczaj oplaca sie nie bedzie. A jesli bedzie on mimo to krzyczal ze "gaz sie zawsze oplaca" to jest to rownie merytoryczny okrzyk, jak "allah akbar".
W przypadku przecietnego uzytkownika starego benzynowego pickupa z to sie czesto oplacac bedzie.
Kwestie obliczen opartych na zalozeniu ze instalacja spadla z nieba albo ze zasponsorowala nam ja babcia, albo ze kupilismy samochod uzywany juz z instalacja gazowa, na dodatek dobra, nie rozwalona i z silnikiem ktory tez nie bedzie wymagal zaraz remontu to odlozmy na bok, okej? o takie przypadki sie zdazaja, ale nie czesciej niz eksploatacja samochodu na benzynie ktorej polowe sponsoruje tatuś
Zauważyłem że strasznie negatywnie od razu podchodzisz do chodź by nawet takich rzeczy jak ja zrobiłem. Kupiłem auto w super stanie z silnikiem w którym nie trzeba było robić nic (nawet REMONTU) i z instalacją gazową którą do regulacji jeżdżę raz na pół roku. Więc w skrucie nie jest to dla mnie skrajny przypadek.