Auta, które wstyd zagazować

23 listopada 2011, 13:42
qubek napisał(a):Kurcze, dlaczego dopiero Michal zalapal cos, co jest oczywiste?
Gino, czy ja napisalem cos niejasno? Czy naprawde uwazaz ze to, ze pokazales ze w twoim wypadku oznacza ze oplaca sie w kazdym wypadku?

Matematyka moze byc prosta, ale trzeba potrafic jej uzyc. Niektorzy nawet nie probuja, zastepujac ja wiarą.

Gdyby ktorekolwiek z wymienianych rozwiazan bylo uniwersalnie najlepsze, to wyparloby pozostale.

dlatego wszystko zalezy od tego ile sie jezdzi a nie jakie jest auto.
Bo male to juz nie jezdzi nikt duzo bo tylko do miasta?? i to ja patrze na stereotypy ?
PozdraVWiam
Bogdan
23 listopada 2011, 13:49
To że gaz rujnuje silniki to fakt. Wszystkie. Nie wszystkie w jednakowym - są mniej i bardziej odporne, ale żaden nie zrobi takiego przebiegu na gazie jak na benzynie. To wszystko jest bardzo względne i sporo jest w tym totolotka . A kalkulatory jakoś nie uwzględniają np wymiany wypierdzianych uszczelek pod głowicą ... :wink:
Generalnie się opłaca -fakt. Ale też fakt że można mieć pecha...i trafić na marny , źle traktowany,wytłuczony egzemplarz .A w tedy gaz nie poprawia tego stanu rzeczy, a wręcz przeciwnie...
23 listopada 2011, 13:56
Pamiętam jak mój stary poldolot całe życie jeździł na gazie i jak jechałem go zezłomować to lepiej targał jak na benzynie. Ale driftował w zimie elegancko.
Szukasz Garbusa do ślubu w Małopolsce? Zapraszam! =>www.garbus-slub.pl

Zdjęcie nie zachowało się
23 listopada 2011, 13:58
Najbardziej silnik niszczy gaz źle zainstalowany albo zaniedbany a to większość przypadków. O instalację gazowa tak jak o każdą trzeba dbać i tyle.
23 listopada 2011, 13:59
Lopez (Maver) napisał(a):Pamiętam jak mój stary poldolot całe życie jeździł na gazie i jak jechałem go zezłomować to lepiej targał jak na benzynie. Ale driftował w zimie elegancko.

Raczej na benzynie targał gorzej niż na gazie ( powodu zrujnowanego gaźnika pewnie)
Niby to samo ,ale jednak nie :wink:
23 listopada 2011, 14:01
Michał2 napisał(a):
Lopez (Maver) napisał(a):Pamiętam jak mój stary poldolot całe życie jeździł na gazie i jak jechałem go zezłomować to lepiej targał jak na benzynie. Ale driftował w zimie elegancko.

Raczej na benzynie targał gorzej niż na gazie ( powodu zrujnowanego gaźnika pewnie)
Niby to samo ,ale jednak nie :wink:

No na gazie tak jest napisane :)
Szukasz Garbusa do ślubu w Małopolsce? Zapraszam! =>www.garbus-slub.pl

Zdjęcie nie zachowało się
23 listopada 2011, 14:07
Lopez, ja podchodze do twojego przypadku bardzo pozytywnie. Ciesze sie twoim szczesciem. Ale nie mozna robic z niego normy. Tzn nie jest norma to, ze samochod z gazem wystawiony na sprzedaz jest w tak dobrym stanie jak twoj.

Bogdan - wszystko zalezy zarowno od tego jakie to jest auto, jak i od tego ile i jak sie jezdzi. Jesli piszesz ze to, jaki samochod omawiamy nie ma znaczenia to pewnie nic cie nie przekona ze biale jest biale a czarne jest czarne

O instalacje gazowa trzeba dbac i to jest gwozdz programu. Jesli ktos pisze ze jezdzi raz na pol roku na przeglad to znaczy ze zaczynamy rozmawiac powaznie. Jesli ktos pisze ze przez X lat nic przy niej nie rusza - to znaczy ze jest inaczej ;). Niestety instalacja gazowa, jak wszystkie systemy, moga ulegac awariom. Rzadziej lub czesciej, zalezy od tego jakiej sa jakosci i jak o nie kto dba. Nie uwzglednianie tego (czasu i pieniedzy poswieconego na dbanie i usuwanie ewentuaklnych usterek) w kalkulacjach jest bujaniem w oblokach.
Zaznaczam przy czym ze w niektorych wypadkach oplaca sie moze nawet jesli ktos musi cos dlubac przy instalacji dwa razy w miesiacu.
Oplaca sie tez moze czeste remontowanie silnika - w niektorych samochodach to moze byc na tyle tanie ze przy odpowiednio duzych przebiegach nie bedzie zjadac oszczednosci z lania gazu.

Bo - jak mowilem - wszystko zalezy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 listopada 2011, 14:15
Lopez (Maver) napisał(a):
Michał2 napisał(a):
Lopez (Maver) napisał(a):Pamiętam jak mój stary poldolot całe życie jeździł na gazie i jak jechałem go zezłomować to lepiej targał jak na benzynie. Ale driftował w zimie elegancko.

Raczej na benzynie targał gorzej niż na gazie ( powodu zrujnowanego gaźnika pewnie)
Niby to samo ,ale jednak nie :wink:

No na gazie tak jest napisane :)
Nie załapałeś
:wink:
Nie na gazie było lepiej, tylko na benzynie gorzej.Jeszcze gorzej niż na gazie. :-D
23 listopada 2011, 14:36
Wracając do sprawy - w jakich samochodach gaz to wstyd. Może wstyd to nie właściwe słowo -ale w zabytkach. W takich prawdziwych , na tyle rzadkich i wiekowych gdzie oryginalność ma duże znaczenie -wiem że to też jest względne ale przykład. Uczestniczyłem w remoncie (silnik) Merca W- ileś tam nie pamiętam -dość wypasiona bryka z lat 60, spory silnik benzynowy na mechanicznym wtrysku. Właśnie ten wtrysk był dość ciężki do opanowania- trochę brakowało, trochę "zmodyfikowali kolejni właściciele. Ale się udało. Jaki finał ? Ślubowóz - co dla mnie zbrodnią nie jest - ale i gaz...
W aucie co jeździ pomaluśku parę razy w miesiącu pod kościół ... Taniej ?-zapewne , tylko niesmak jakiś ...
23 listopada 2011, 18:09
Trochę ciekawostka, odskok od tematu.
Mam takiego klienta, przerabia samochody na prąd. Głównie BMW, droższe egzemplarze, gabarytowo większe. Wkłada elektrykę i już, baterie jakie montuje wystarczają wg niego na przejechanie ok 750 km bez ładowania. Koszt takiej przeróbki to drugie tyle co samopchód...
O szczegóły nie pytałem.
Chętnych nie brakuje, facet ma co robić.
23 listopada 2011, 18:49
RingoJelcz napisał(a):Trochę ciekawostka, odskok od tematu.
Mam takiego klienta, przerabia samochody na prąd. Głównie BMW, droższe egzemplarze, gabarytowo większe. Wkłada elektrykę i już, baterie jakie montuje wystarczają wg niego na przejechanie ok 750 km bez ładowania. Koszt takiej przeróbki to drugie tyle co samopchód...
O szczegóły nie pytałem.
Chętnych nie brakuje, facet ma co robić.

Mógłbyś się go zapytać jakie akumulatory montuje, ile kosztują i czy da się te aku do melexów zamontować oraz jaka żywotność ich jest i gwarancja? Jeśli oczywiście dałbyś rade byłbym wdzięczny.
Szukasz Garbusa do ślubu w Małopolsce? Zapraszam! =>www.garbus-slub.pl

Zdjęcie nie zachowało się
23 listopada 2011, 19:03
RingoJelcz napisał(a):baterie jakie montuje wystarczają wg niego na przejechanie ok 750 km bez ładowania.

pojawiło sie słowo klucz: "wg niego". Ja osobiscie pozostane dalece sceptyczny.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 listopada 2011, 20:51
Nie wierzysz ze gosc jest lepszy niz wszystkie koncerny samochodowe razem i z osobna? Polska wynalazczosc!

Co do zabytkow na gaz to kiedys omal nie stalem sie wlascicielem Volvo cegly, ktore mialo fabryczna instalacje gazowa. Wtedy to zabytek nie byl (youngtimer raczej), ale teraz juz owszem. W tym wypadku rujnowaniem zabytka byloby instalacje zdjac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 listopada 2011, 21:08
qubek napisał(a):Nie znam szczegolow, bo mnie to nie interesowalo, ale niektorzy daja LPG do rasowanych uturbianych samochodow bo latwiej im ogarnac takie zasilanie, niz benzynowe. I chyba nawet osiagaja pozytywne efekty. "

tak masz racje łatwej to ogarnąć i więcej oktanów

← Luźne dyskusje