Zmiana rozstawu srub na 5x130

7 lutego 2012, 21:06
Hej,
jaki jest najlepszy (najprostszy, najbezpieczniejszy, nie koniecznie najtanszy) sposob przerobki z 5x205 na 5x130?? Pomocna moze okazac sie informacja, ze jednoczesnie chce obnizyc przod i, byc moze, w zaleznosci od kosztow, zalozyc tarcze.

Pzdr!
7 lutego 2012, 21:38
Najtańsza i taka która można zaakceptować-pierścień redukcyjny(flansza)-przykręcasz do obecnego bębna/tarczy,dostajesz szpilki w innym rozstawie,zawsze skutkuje minimalnym poszerzeniem rozstawu osi
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
7 lutego 2012, 21:44
I wtedy nici z obnizania, Dyziek
Moze CB Performance robi tanszy zestaw?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 lutego 2012, 21:46
Obnizenie - na pewno, tarcze - nie koniecznie.
7 lutego 2012, 21:51
a jaki w końcu masz samochód
na sworzniach? bumbolcach? w sensie przód
z tyłu bębny na wąską szczękę czy szeroką?czy są może otwory do regulacji szczęk w tarczy kotwicznej?
7 lutego 2012, 21:55
Michał_89 napisał(a):a jaki w końcu masz samochód

hahaha.... Czerwony.... ;)
Michał_89 napisał(a):na sworzniach? bumbolcach? w sensie przód
z tyłu bębny na wąską szczękę czy szeroką?czy są może otwory do regulacji szczęk w tarczy kotwicznej?

A tak serio to nie mam zielonego pojecia jaka jest odpowiedz na Twoje pytania.
7 lutego 2012, 22:12
Ty masz przeciez jakis poczatek lat 60tych, nie? Czyli na bumbolcach i z waskimi bebnami z tylu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 lutego 2012, 22:19
qubek napisał(a):Ty masz przeciez jakis poczatek lat 60tych, nie? Czyli na bumbolcach i z waskimi bebnami z tylu

Tak, kwiecien 1960. Jesli to znaczy, ze na "bumbolcach" (cokolwiek to jest) i na "waskich bebnach" to pewnie tak jest :) To jakos wplywa na odpowiedz na moje pytanie??
7 lutego 2012, 22:38
konradmik napisał(a):Tak, kwiecien 1960. Jesli to znaczy, ze na "bumbolcach" (cokolwiek to jest)?

tzn ze na zawieszeniu starego typu, z tym śmiesznym odbojnikiem pomiędzy wahaczami
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 lutego 2012, 22:59
wg mnie ma znaczny
odpowiedź na pytanie:

http://www.machine7.com/product.php?xProd=1401&xSec=686
są 5x130 widziałem na ebay na jakiejś licytacji ale niechce mi się szukać
najprosciej wg mnie jest zakupić przednie nowe rurowisko z regluatorami(albo spawać na starym,choć ostatnio jeden gościu za 4 razem trafił na proste;),pozdrawiam jezeli czyta),ale wszystko zależy od tego co to za felgi bedą z przodu?choć przy adapterach będzie ograniczone pole manewru
8 lutego 2012, 10:47
OK, załóżmy, że tańszy lub droższy zestaw tarcz załatwia problem rozstawu śrub z przodu (jak rozumiem montuje je się ZAMIAST bębnów) ale jak w tej sytuacji rozwiązać obniżenie?? I co z tyłem? Tylko flansza nakręcana na bęben??
I jeszcze jedno, na wielu zdjęciach fajnych garbów z USA widać wyraźnie, że tylne koła są pochylone do wewnątrz. Co to za motyw? Rozumiem, że chodzi tylko o efekt wizualny? Jak na takim zabiegu wychodzi trakcja i żywotność opony??

Jeśli to ma jakieś znaczenie to powyższe modyfikacje podyktowane są chęcią wstawienia Fuchs'ów 7x17 5x130.
8 lutego 2012, 11:01
konradmik napisał(a):OK, załóżmy, że tańszy lub droższy zestaw tarcz załatwia problem rozstawu śrub z przodu (jak rozumiem montuje je się ZAMIAST bębnów) ale jak w tej sytuacji rozwiązać obniżenie?? I co z tyłem? Tylko flansza nakręcana na bęben??
I jeszcze jedno, na wielu zdjęciach fajnych garbów z USA widać wyraźnie, że tylne koła są pochylone do wewnątrz. Co to za motyw? Rozumiem, że chodzi tylko o efekt wizualny? Jak na takim zabiegu wychodzi trakcja i żywotność opony??

Jeśli to ma jakieś znaczenie to powyższe modyfikacje podyktowane są chęcią wstawienia Fuchs'ów 7x17 5x130.

Przod tarcze, to dobra opcja, ale na odsadzenie felg tez i przy nich trzeba uwazac :)

Z tylu jesli nie gotowe tarcze, to beben + flansza lub beben modyfikowany bezposrednio - tutaj zadnej ekstremalnej przerobki nie trzeba...

Kola odchylaja sie od pionu samoczynnie przy obnizeniu na drazkach z tylu - taka juz charakterystyka drazkow skretnych w polaczeniu z mokrymi polosiami w garbie ;) Trakcja i zuzycie opon poza ekstremalnymi przypadkami nie stanowia problemu.

Jesli na 100% pojda do auta Fuchsy 7x17", to szczerze polecam uklad Air Ride na przod. Z uzyciem gotowych amortyzatorow, to bedzie jedyne rozwiazanie, ktore jest proste w realizacji, nie wymaga wielkich kosztow i zapewni przyjemna jazde w naszych realiach nawierzchniowych.
8 lutego 2012, 11:07
Po kolei:

- jesli zdecydujesz sie na zestaw z tarczami, to pomysl od razu o obnizajacych zwrotnicach. Tematy o obnizaniu przodu Garbusa (zwrotnice vs obnizajace rurowisko badz oba te elementy na raz) znajdziesz w dziale Rasowanie
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?p=6360#6360

- z tylu masz wiecej opcji, poniewaz z tylu trudno sprawic, zeby opona tarla o rant blotnika (z przodu z kolei trudno tego uniknac). Dlatego mozesz zalozyc podobny zestaw tarcz, mozesz zalozyc beben bez otworow, ktory nawiercisz na rozstaw Porsche, mozesz kupic beben juz nawiercony na rozstaw Porsche (to bedzie sie pewnie wiazalo z konwersja na nowsze bebny i szczeki o szerszych okladzinach, ale mysle ze to i tak jest dobry ruch, zwlaszcza przy tarczach z przodu), mozesz nawet zalozyc dystanse, bo sie zmieszcza.

- Zajzyj pod swojego Garbusa. W wiekszosci modeli (wlaczajac twoj) kolo idac do gory (chowajac sie w blotnik) przechodzi w ujemne konty pochylenia (tzw negatyw) dajac efekt taki jak opisujesz. I odwrotnie - jesli podniesiesz samochod to przejdzie w silnie dodatnie konty pochylenia (pozytyw).
Zdjęcie nie zachowało się
Seryjnie Garbusy ustawione byly, w zaleznosci od rocznika, na mniej lub bardziej lekki pozytyw. Lekkie obnizenie, tak zeby kola przeszly w lekki negatyw, polepsza prowadzenie na zakretach (ale pogarsza trakcje przy starcie z mocniejszym silnikiem). Zeby uzyskac duzy negatyw, musialbys Garba obnizyc bardzo. To moze sie podobac na fotkach w internecie, ale tak sie nie da jezdzic. Oczywiscie wielu milosnikow takiego wygladu odpowie Ci, ze nie jest wazne czy i jak samochod jezdzi, bo liczy sie styl. Zywotnosc opon mysle ze jest tu bez znaczenia.

- Tak duze felgi bedzie Ci bardzo trudno smiescic bez poszerzania blotnikow i/lub zwezania rurowiska. To ostatnie jest popularnym zabiegiem, ale powoduje cala mase problemow technicznych, co zwolennicy przewagi formy nad trescia (po angielsku to chyba szlo: function follows style czy cos takiego) po prostu pomijaja, bo przeciez to nie przeszkadza w chwaleniu sie wyfotoszopowanymi fotkami na facebooku.

Na twoim miejscu rozwazyl bym jakies mniejsze kola, zwlaszcza z przodu. Niekoniecznie super modne 4,5x15. Moga byc i 5,5x15.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie