rafaal111 napisał(a):Wszystkie kapcie jakie zlapalem reperowalem sam. Nigdy nie mialem tzw snakow - przebic spowodowanych przez zjezdzanie z kraweznikow gdzie obrecz uszkadza detke. Pomupuje kolo do okolo 3,5-4 bar. Wszystkie przebicia sa dokladnie obszarze bieznika. Co ciekawe na jeden gwozdz lub drut wypada na okolo dziesiec badyli. Rosnan tu wszedzie jakies krzewy sa doslownie jak drut kolczasty. W momencie kiedy przycinaja te krzaki to wrecz plaga. Drzazgi sa bardzo cienkie i twarde. Nawet gruby bieznik niewiele pomaga. Naprawde nie wiem czy to wina opon czy mam takiego pecha. Co ciekawe jezdzac jakies dwa lata temu nie zlapalem ani jednego kapcia. Rozmawialem z kolega, ktory mowil mi ze ma ten sam problem i dziwilem sie jak on to robi ze non stop reperuje kolo i widocznie jakis czas temu przeszlo na mnie. Po prostu pojde do sklepu i zapytam o jakies kevlarowe opony i tyle. W moim przypadku najlepsze byyby opony pelne lane z gumy jak w wozku widlowym lub kolo z debu recznie ciosane 
Kiedyś na jednym z wyścigów widziałem kolesia, który jechał na 'plecionce' Jakoś dętki miał splecione w warkocz i to naciągniete na obręcz, ale niestety za daleko na tym nie zajechał bo zero amortyzacji spowodowało pęknięciem spwau ramy. Ja jeżdżę na gumach Author'a
http://www.velo.com.pl/produkty/?m=0&pk=%&id=1152 chyba to są te nawet. W cyklu miejskim bardzo dobrze się na nich śmiga i w terenie też nie ma problemu. Jedną oponę sam rozwaliłem bo najechałem na potłuczoną butelkę w nocy i akurat pech chciał, że szkło idealnie wpasowało się w mój tor jazdy, ale na drugi dzień kupiłem tę samą oponę, bo dobrze mi się na niej jeździło. Miałem też okazję pojeździć na tym
http://www.velo.com.pl/produkty/?m=0&pk=%&id=1153 ale to było założone na rowerze kolegi i tym samym z roweru MTB prawie jest kolarzówka

Też mi się marzy rowerek na szosę i pokonywanie znacznych odległości w ramach tzw. 'turystyki' ale puki co mój MTB nie za wysokiej półki daje radę.
EDIT: Coś takiego mi się marzy nie mając zbyt wygórowanych potrzeb
Zdjęcie nie zachowało się