czy ktos z forum jezdzi rowerm na codzien?

15 lutego 2012, 23:46
Mikołaj napisał(a):"Latało" się i na takim sprzęcie :-D
Zdjęcie nie zachowało się

skradziono mi taki na poczatku lat '90. A 3 dni go miałem.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 lutego 2012, 19:06
Lysy powyzej masz dowod w sprawie. Gosc uwieczniony na goroacym uczynku :-D
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
16 lutego 2012, 19:38
Za komuny taki rower to robił wrażenie, a zwłaszcza na dziewczynach ;-)

Nie raz uciekałem przed zazdrosnymi chłopakami i to dużo starszymi ode mnie :-D

Rower rósł razem ze mną (tam fajnie się siedzenie regulowało), ale jak się złamał to kierownice sprzedałem za gruuubą kasę. Oj klientów na nią było wielu. :D

A co do Mistrala też dobry sprzęt był. Mój kolega na takim latał i to długo , bo nawet jak skończyliśmy podstawówkę to do szkoły swojej jeździł jak było ciepło (jakieś 20 kilometrów w jedną stronę).
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
16 lutego 2012, 20:42
Ja w garażu jeszcze mam Waganta. Fajny rower ale jakoś nie pasuje mi pod dupsko. :D
16 lutego 2012, 22:33
W spadku po dziadku dostalem ruska Ukraine na niej orginalna tabliczka z jaskolka. Siedzenie pelen old school na sprezynach i ten dzwiek dzwonka. Nie pamietam w ktorym roku dziadek ja kupil w GSie nowa za talony z skupu zywca o dziwo 100% sprawna. Jak to ruskie budowane w zalozeniu ze jak cos jest duze i ciezkie to na dluzej starczy. Zalozenia konstrukcyjne tego roweru pozwalaly przy codziennym uzytkowaniu na dotarcie go w trzecim pokoleniu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 lutego 2012, 18:29
a mój suport się rozsypał. po rozebraniu okazało się że mam tam dwa łożyska maszynowe założone na oś korbową na zewnątrz łozysk dwie tuleje ebonitowe. Jedno łożysko się rozleciało, tuleje ebonitowe popękane i przy wybijaniu łożysk się rozpadły.

Na rynku są kasety do suportów wciskane lecz średnica ich to 40mm. Do mojego suportu potrzebuję kasety o rozmiarze 38,5mm

Dałem do dorobienia i może coś z tego wyjdzie, na razie zakupiłem miski , wianuszki i ośkę i zrobiłem klasyczny układ. Mam nadzieję że kilka dni na tym pośmigam.
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
18 lutego 2012, 20:37
Rogacku wrzuc akies foty jak dasz rade. Twoj rower do jazdy na codzien jest starszy od niejednego garba.U mnie dziwne dzwieki dochodza z okolicy przedniego kola a dokladnie ukladu hamulcowego. Dziwna sprawa bo oprocz tarczy, zacisku dwutloczkowego i dwoch klockow hamulcowych nic nie ma.
Dzwiek jest naprawde irytujacy i jezdze z ipodem. W serwisie gosc rozlozyl rece i powiedzial ze tarcze tak maja. Poki co zdemontowalem kolo, wyczyscilem klocki nie stwierdzilem nieprawidlowosci.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 lutego 2012, 23:02
postaram się cyknąć fotki. co prawda dziś poskładałem i jutro jazdy próbne ale jak będę wymieniał wianki na łożyska to pofocę, jutro jadę na gełde poszukać szpejów do holendrów, potrzebuję torbę narzędziową na klucze, taką pod siodełko.

opcja z wiankami jest dość tania bo za kompletny wkład suportu na wiankach z nową ośką zapłaciłem 23 zety. Za dorabiany suport na łożyskach maszynowych zapłacę pewnie ze 100.
NAjwięcej roboty było z dopasowaniem misek do suportu. z braku tokarki używałem dremela, zeszlifowanie z fi 40mm do 38,5 zajeło mi dwie godziny.
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/

← Luźne dyskusje