czy ktos z forum jezdzi rowerm na codzien?

11 lutego 2012, 19:39
rafaal111 napisał(a):U mnie nie jest najlepiej pomimo mieszkania po za centrum uslyszalem ostatnio ze to ni jest skup zlomu :-D, ale to juz zupelnie inna opowiesc. Reasumujac dostalem ultimatum uporzadkowania wszystich czesci bo leza doslownie wszedzie.

Wspolczuje.
A co do opon to swgo czasu jak smiaglem bardzo bardzo duzo na rowerze to kupilem opny Marki Irc bodajrze i zero kapci
11 lutego 2012, 20:43
ja śmigam na co dzień. rower miejski zwany holendrem z 1959 roku. koła 28 cali, szerokie na 1,5 cala czyli wąskie, opony schwalbe, dętki z żelem w środku który łata sam drobne dziurki. generalnie wystarcza by po złapaniu kapcia wystarczy podpompować koło i jechać. tylko w piątek suport mi się posypał. zimno było i kulki wypadły z wianuszka,
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
11 lutego 2012, 20:57
Wow masz holendra z '59. Kumpel z pracy chcial mi dac holendra ale nie mam gdzie trzymac po tym jak zobaczyl ze smiagm przy -10 rowerem. Ogolnie uwielbiam jezdzic i dlatego jezdze jak swieci slonce i jak leje deszcz. Czasem patrza na mnie jak na idiote jak sie zainwestuje w odpowiednie ciuchy zadna pogoda nie jest straszna.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
11 lutego 2012, 22:07
Ale od kogo, od rodziny, wlascicieli terenu, sasiadow?

Wracajac do opon - jesli jezdzisz po szosie, to klocki sa bez sensu. Mam wrazenie ze probujesz szukac argumenty uzasadniajace ich stosowanie, bo rower na nich Ci sie podoba. Mi tez, ale to nie zmienia faktu - na asfalcie dzialaja zle, bo nie sa do niego skonstruowane. I nie trzeba byc specem rowerowym jezdzacym bog wie ile zeby odczuc roznice ;)
Ale to nie znaczy ze musisz kupowac opony cienkie. Kup opony gladkie, albo przynajmiej semisliki. A szerokosc to jest odmienna sprawa. Sa przeciez opony rownoczesnie gladkie i grube.
Dwa komplety kol to dobry wybor jak ktos jezdzi w terenie i po miescie. Ale Ty w ogole jezdzisz w terenie?

Co do smigania w mroz to widze takich zapalencow, ale to trzeba lubic. Ja nie lubie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 lutego 2012, 16:03
Wlasnie wtloczylem ten uszczelniacz w detke zobacze moze pomoze. Producent podaje ze jest skuteczny przy uszkodzeniu do 3mm.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
12 lutego 2012, 17:10
Rogacek masz fotkę tego roweru?

W lepszą pogodę też śmigam rowerem do pracy a kiedyś i w zimę jeździłem. Niestety mamy jedno auto,którym jeździ Żona a na wiosnę po pracy jeździłem do Bulika autobusem. Dlatego rower mi aktualnie u mnie odpada :(
http://www.facebook.com/TheVintageWagen
12 lutego 2012, 17:35
Juncker został kupiony przez Gazelę w 1958 roku. Mój rower to rama Junckera i częściowo osprzęt Gazeli.

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
12 lutego 2012, 20:51
No vintage pełną gębą :-D

http://www.youtube.com/watch?v=GUhRSPf6qJQ

Ja w ciepłe miesiące "popitalam" moim składaczkiem WIGRY z pierwszych wersji (jeszcze nie numerowane jak. np: wigry 3 ).
Cały oryginalny oprócz nóżki.
Znalazłem go u kolegi w stodole i zanabyłem :)
Jakoś jeszcze gumy nie złapałem:)
Zdjęcie nie zachowało się
A synek jeździ BOLKIEM także kultowy rower, ale ten trochę poprzerabiany jest :)
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
13 lutego 2012, 20:36
Maxim napisał(a):No niezły zabytek :).

Ile robicie dziennie km do pracy w tą i spowrotem?

jakos 10 mil czyli troche wiecej niz 16 km. Teraz kiepska pogoda jest i nie bardzo chce sie jezdzic na jakies dalsze wypady ale latem zdarza mi sie wsiasc na rower w niedzielny poranek i nawinac z 50 mil na goralu.
Wczoraj wpompowalem 4 bary w kola goral na kostkach przy takim cisnieniu smiga jak kolarka :-D
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...

← Luźne dyskusje