Jaka pojemność silnika?

27 marca 2012, 10:58
Sprawna prądnica jest ok, pod altek musisz zmienić trochę w instalacji ale nic skomplikowanego. Gdybyś nie chciał Altka to bym z tobą pohandlował bo mi mój się rozsypał.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
27 marca 2012, 11:01
Lubo: Masz nas za wrozbitow, czarnoksieznikow, jasnowidzow czy magow? Skad mamy wiedziec czy ty masz silnik do remontu?

Ale pobawie sie w maga: masz silnik do kapitalki, uszczelnienie i zmiana pierscieni nie wystarczy, szkuj stowki
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 marca 2012, 12:18
nie mam was za magów, czarnoksiężników, ani ch... wie kogo :-D

silnik generalnie schodzi z obrotów i gaśnie....dymi zewsząd jak cholera i żyga wachą.... niby chodzi, niby nie....

myślałem, ze ktoś z Was wie, co to może być i czy to uszczelnienie, czy jakiś grubszy interes...bo niby luzów silnik nie ma na wale....


a co do alternatora.... mam taki rozpiździel w instalacji, ze głowa boli, bo jakiś magik autoalarm z central zamkiem wrzucił rozgrzebując wszystko...ale chyba jest instalacja na alternator, bo w gratach od niego mam alternatory (no chyba, że ślepy jestem ;p)...
a instalacja jest na 12...bo rozumiem, ze 67 ma na 6V?
27 marca 2012, 12:23
Nadal liczysz ze ktos telepatycznie stwierdzi czy masz silnik do remontu? No kaman. Powiem ci tylko ze silniki vw nawet e stanie agonalnym potrafia chodzic calkiem znosnie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 marca 2012, 12:34
nie.. nie licze na to... nikt mi tego w 100% "telepatycznie" nie powie.... tylko sądzilem, ze jakos nakreślicie mi problem na podstawie objaw... no ale mniejsza....

, a gdybym chciał go uszczelnic, to te zestawy uszczelek, simmeringów itd itp, na garbusy.pl dedykowane do 1200 to mi wystarczą?
czy to takie 'plug and play', czy potrzebuje coś jeszcze, bo chodzi mi o to, zeby silnika nie rozgrzebać i stać w miejscu z robotą...

Weźcie poprawke na moje bzdurne może pytania... garbus to nie trabant (a jak narazie w takich siedziałem) i wole się o coś spytać kilka razy, zanim coś spierdole.... :lol:
27 marca 2012, 13:08
A skad dokladnie ci cieknie?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 marca 2012, 13:09
Co rozumiesz przez "uszczelnic"? Co chcesz uszczelniac konretnie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 marca 2012, 16:38
Cudak napisał(a):Sprawna prądnica jest ok, pod altek musisz zmienić trochę w instalacji ale nic skomplikowanego. Gdybyś nie chciał Altka to bym z tobą pohandlował bo mi mój się rozsypał.

A co CI sie rozsypalo? moze bede mogl pomoc co do altelnatora
28 marca 2012, 01:12
A skad dokladnie ci cieknie?
Ciężko stwierdzić...w każdym bądź razie po odpalaniu przy podniesionej klapie , to wszystko mokre było...nawet nadkola... z zewątrz od strony silnika...
Co rozumiesz przez "uszczelnic"? Co chcesz uszczelniac konretnie?
Napewno wydech, bo kopci zewsząd... no i wszelakiew sumie ma dogżewanie kolektora nie dokręcone (ma to duży wpływ na prace silnika, ze gasł i prychał?? bo spaliny to logiczne ze tamtędy uciekać będą)
uszczelnienia bloku... simmeringi, itd itp... a jak bym blok rozbierać miał to sie zastanawiam, czy też i panewek nie wymieniac i wału nie regenerować... pozatym silnik na pare sekund pracy wyżłopał ćwierć litra wachy...;/

ale to jak narazie wszystko domysły i czcze gadanie...

obczaje dokładniej silnik, spisze numery wyczyszcze gaźnik, dalej poobczajam i wtedy też napisze co i jak i ewentualnie będzie wiadomo za co sie zabrać....

sory za niejasności :D
28 marca 2012, 06:12
Skoro mówisz,że nie ma luzu osiowego na wale,to zmierz kompresje na poszczególnych garach i bedzie można już coś powiedzieć,ja bym sie ograniczył do wymiany uszczelek,simeringów,kompletu pierścieni(+ewentualne przehonowanie cylindrów),świec,przewodów i osłon popychaczy,gdyż są zapewne sfatygowane po tylu latach pod silnikiem
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
28 marca 2012, 06:59
Lubo napisał(a): sie zastanawiam, czy też i panewek nie wymieniac i wału nie regenerować...

i przy okazji blok szlifowac, korbowody sprawdzic, tloki-cylindry zmienic. Czyli po prostu mowisz o pelnym remoncie silnika. Oczywiscie zakladajac ze po rozebraniu i pomiarach elementy okaza sie zdatne do regeneracji, a nie tylko do wyrzucenia
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 marca 2012, 10:23
to sprawdze kompresje i dam znać ;p
28 marca 2012, 10:32
Sa miejsca ktore lubia cieknac i ktore mozna mniej lub latwiej uszczelnic, liczac na to ze silnik nie jest taki zly w srodku (zazwyczaj jest).
Ale lepiej byloby jednak najpierw sprawdzic skad Ci cieknie, bo to co mowisz jest lekko nieprecyzyjne. A odpalajac nie do konca zmontowany silnik niewiele sie dowiesz
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 marca 2012, 10:37
no musze go porządnie przejżeć jak będe przy nim..
a jeśli chodzi o wycieki to oprócz pochłąnianej w ogromnych ilościach benzyny, która potem sie na wszystkim znajduje, to cała miska olejowa jest od spodu zawalona syfem poklejonym z olejem.... nie jest to typowy syf na silniku tylko taka "papka" olejowa....

← Pytania i problemy