Paliwo w oleju

9 kwietnia 2012, 14:21
Witam :wink:
Mam problem z moim garbuskiem, próbowałem ratować się, czytając stare tematy, ale nic nie pomogło.

Mianowicie, zauważyłem ze garbus ma duzo ponad stan oleju i śmierdziało paliwem. Pierwsze co zrobiłem i wyczytałem na forum to zmieniłem membranke w popmpce paliwa. Nie kupiłem nierozbieralnej bo podobno były słabej jakości, postanowiłem więc że kupie zestaw naprawczy do mojej starej pompki.

Stary olej spuściłem i wlałem 2 litry nowego oleju, więc oleju było troszke za mało na bagnecie. silnik odpalilem chodzi na 4 gary świece sprawdzone w simsonie, przepalone. ( mam z krótkim gwintem, Takie mają byc?? firmy BOSCH )

zauważyłem ze "oleju: przybyło i dalej śmierdzi paliwem. zmieniłem zaworek iglicowy na inny ale dalej to samo, stary działa, więc dam go bo sie nie cioł, a ten co dałem z innego czasami sie zacina. poziom paliwa w komorze pływakowej ( mierzone suwmiarką od krawędzi komory do poziomu paliwa ) to 18mm, nawet zmniejszylem o 1mm podkładką, ale dalej to samo.

Wykręciłem jeszcze raz pompke paliwa aby sprawdzić czy może nowa membrana nie puszcza. ale jak pompowalem to paliwo się pompowalo do gaźnika i za niedługo wracało ( chyba do zbiornika paliwa spowrotem ) ale paliwo tam gdzie naciska popychacz nie leciało.

Nie wiem czy to ma znaczenie ale jak zmieniałem olej, to znalazłem ułamany kawałek tłoka. wątpie by puszczalo az tyle pierścieniami, garbus nie ma spadku na mocy.



Może ktoś coś poradzi. pomoże bo mi już ręce opadają :(
9 kwietnia 2012, 14:41
A jeździsz nim w ogóle czy tylko przepalasz na 5 min jak kiedyś pisałeś?

Świce mokre czy suche?
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
9 kwietnia 2012, 14:48
odapam go tylko na pare minut więc nie mam nawet jak sie nim gdzies dalej przejechać bo prawka nie mam. wiem ze ktos pisal ze jak sie tak odpala to PRAWDOPODOBNIE moze sie w ten sposób dostawać paliwo, bo auto chodzi na ssaniu ciągle, no ale chyba nie az tyle? ze ja na nowym oleju za 3 dni mam walący olej gdzie auto chodzilo 2x po 5 minut
9 kwietnia 2012, 15:00
p.s. świece nie są mokre ale są czarne, a to chyba normalne jak sie nie jeździ tylko przepala. ale i tak mam chyba źle ustawiony gaźnik bo jak przytrzymam ręką na wydechu to lekko mokra czasem ale to chyba para tylko, nie wiem dokladnie
9 kwietnia 2012, 15:14
rockstar53 napisał(a):Nie wiem czy to ma znaczenie ale jak zmieniałem olej, to znalazłem ułamany kawałek tłoka. wątpie by puszczalo az tyle pierścieniami, garbus nie ma spadku na mocy.

niee tłoki w garbie są zbędne... co tam ułamany kawałek... ](*,) ](*,) ](*,) ](*,) ](*,) ](*,)
PozdraVWiam
Bogdan
9 kwietnia 2012, 15:18
no tak ale to jest część prowadząca więc jakie to ma znaczenie w uszczelnieniu komory spalania? pierścinie o ile już. chyba ze teraz jakoś krzywo chodzi tłok i cylinder nie jest szczelny, trzeba by bylo sprawdzić ciśnienie spręzania, ale mowie GARB nie ma utraty mocy i równo chodzi więc wątpie ze to od tego
9 kwietnia 2012, 15:23
Swoją drogą ciekawe dlaczego się ułamał? Czyżby w coś pierdalnął?
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
9 kwietnia 2012, 15:36
Ale moze byc tez tak ze w Roberta garbusie kiedys poszedl jeden z tlokow i ktos kiedys zmienil tloki i cylindy, a nie pofatygowal sie aby znalezc ulamany kawalek tloka w silniku. To tylko hipoteza oczywiscie.

Tak jak rozmawialem z Robertem wielkokrotnie na gg trzeba zmierzyc mu cienienie jakie ma na poszczegolnych cylindrach. Niestety Robert nie dysponuje takim miernikiem. Zaproponowalem Robertowi aby przyjechal do mnie jak bede w domu, ale mieszka dosc daleko i silnik pewnie szybciej zatrze zanim dojedzie do mnie po za tym brak prawa jazdy, a ja niestety z braku czasu i natloku spraw nie pojade do niego. Tu apel do garbusiarzy z okolicy o ile sa jacys moze ktos moglby podjechac i zobaczyc co moze byc nie tak.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
10 kwietnia 2012, 08:34
dodam, że auto wcale nie kopci
10 kwietnia 2012, 12:26
a jakie masz swiece ? mialem kiedys swiece boscha ale nie ten model co sie daje do garbusa, silnik chodzil ale mocy nie mial praktywnie wogole i ciagle go zalewalo
10 kwietnia 2012, 12:36
Panowie, naprawde waszym zdaniem warto zajmowac sie swiecami etc wobec braku polowy tloka w silniku?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
10 kwietnia 2012, 12:38
Dokładnie, Rockstar najpierw ludzie tłumaczą ci że nie odpala się silnika na chwile i potem gasi bo to niezdrowe, mimo to piszesz że tak robisz. Teraz znajdujesz kawałek tłoka w misce i uważasz że to nieistotne. Ja zacząłbym od wyciągnięcia silnika i ściągnięcia głowic ale zawsze można brzydko mówiąc rzeźbić w gó...
Proud member of Buzzing Bugs Team.
10 kwietnia 2012, 14:38
Cześć.
Ten kawałek tłoka to ja juz znalałem xxxxx czasu temu jak zmieniałem olej. nie wiadomo kiedy sie ułamała wiadomo mi że jest to częśc prowadząca więc wątpie zeby to było przyczyną dostawania się paliwa do oleju, nie jest to POLOWA tłoka jak napisał łysy. rozumiem jak bym jakiś pierścien znalazł zgarniający albo kawałek denka tłoka. ale nie częśc prowadzącą. ona nie uszczelnia komory tylko prowadzi tłok gdy on pokonuje ruch posuwisto zwrotny. Czyż nie?

Najlepiej by było sprawdzić tą kompresję i by się okazało czy to coś z kompresją, czy ze świecami itd. taką mam świecę, ciepłota nie wiem, jutro sprawdzę.
http://www.youtube.com/watch?v=kuD9HnSK4zU&feature=youtu.be

garbuska zadko odpalam, ale tak odpalam na chwilke jakos na 10 minut zeby go posluchac i przejechać sie po podwórku. kocham ten dźwięk i potrzebuje go jak narkotyku.
10 kwietnia 2012, 14:40
P.s wątpie ze ktoś by sie podioł rozbiórki silnika bez części oraz narzędzi oraz doświadczenia. Ty napewno masz doświadczenie, masz warsztat to i nie jest to problemem wyjęcie silnika dla Ciebie. ja tego nigdy nie robiłem i się boje. U mnie w rodzinie wyciągnięcie silnika z auta końzy się złomowaniem samochodu..
10 kwietnia 2012, 14:45
jak robiłem to pierwszy raz to też nie miałem doświadczenia, a jeżeli garaż można nazwać warsztatem to ok mam go. Jedyne co posiadałem w chwili rozbiórki, a potem budowy mojego 1,6 to chęć działania, książki i te forum i jak na razie autko pomyka. Jak chciałeś takie autko to nie powinieneś bać się wyjąć silnika co jest banalnie proste.
Proud member of Buzzing Bugs Team.

← Pytania i problemy