dethim napisał(a):jesli instalacja 6v to 66ah, jesli 12v to 36ah
nie moze miec ani wiecej ah ani mniej. jak bedize imal wiecej to alt czy tam pradnica go nie naladuje do konca i szybko bedzie tracił pojemność.
To są gusła i zabobony
(w które sam kiedyś wierzyłem i powtarzałem )
Bilans prądu ma się zgadzać -ile wzięte ,co najmniej tyle dostarczone (w uproszczeniu-bo dochodzi sprawność, upływ itd )
Jaki prąd jest w stanie podać alternator ? 50 A ? (a prądnica chyba z 30)
I co , ma sobie " nie poradzić" z większym o parę amperogodzin akumulatorem ? -bzdura. Chyba że ktoś ma taki pobór prądu że bilans ma na krawędzi . Jeszcze jest inna ważna rzecz- czas. Z akumulatora można pobrać prądu dużo w krótkim czasie (np rozruch ) W drugą stronę to już nie jest tak dobrze .Dla zobrazowania można użyć porównania do wiaderka i kranu z wodą . Napełnionym wiaderkiem można "chlusnąć" ,ale żeby to zrobić ponownie trzeba poczekać aż się napełni. A napełnić można i po kropelce-tylko dużo czasu potrzeba. Dlatego jak się np jeździ dużo po mieście -częsty rozruch, krótki czas jazdy -to nie ma bata, akumulator trzeba doładowywać prostownikiem ,i to taki 36, 45 i 60 też .Podobnie jak auto stoi- następuje powolne rozładowywanie akumulatora .
45 można stosować śmiało .
Wyjeżdżając ogórem na wywczas podpinałem równolegle drugi akumulator (też 45 )-żeby mieć rezerwę prądu na postoju (radio, światło ."wodociąg' lodówka ) )-nie zauważyłem żadnych negatywnych objawów.