Witam - mam problem - stuki w silniku

26 czerwca 2012, 17:16
widzę, że dyskusja się rozwija:) to dobrze. Im więcej dyskutujących - tym więcej pomysłów na rozwiązanie. Na chwilę obecną już wiem, że nie ma sensu regulować zaworów:/
Gdy odebrałem silnik to nie stukał. Luz wzdłużny był i ciekło olejem spomiędzy skrzyni i silnika. Wcześniej tego nie widziałem.
Jeszcze w warsztacie po włożeniu silnika klękła skrzynia biegów, więc na lawecie autko przytargałem do chaty. Przejechałem może 2 km bo więcej się bałem - skrzynia blokowała prawe koło. wytargałem silnik, wymieniłem simering wału, podkładki dałem dokładnie te same co były na wale założone po remoncie. Założyłem nową skrzynię, która już czekała na przeszczep. Wrzuciłem silnik. Po pierwszym odpaleniu chodził cicho. Po rozgrzaniu silnika parę razy wszedł na wyższe obroty i było git.
Za dopiero za którymś odpaleniem zaczęło stukać.

Jestem daleki od oskarżania - chcę po prostu już nim jeździć..
Fakt, że mam problem ze skomunikowaniem się z mechanikiem, ale to nie jest powodem stukania ;)

Zapomniałem dodać, że gdy odłączę WN i kręcę na rozruszniku to nic nie stuka...
Luz wału nie zwiększa się.

Czyli co? Zaciągnąć auto do warsztatu?
--
kroll

vw1300 '69
https://picasaweb.google.com/k.urbanowicz
26 czerwca 2012, 18:03
Przede wszystkim w takim stanie bym go już nie odpalał bo możesz narobić tylko więcej szkód w środku.

Jak przeczytałem wątek myślę sobie a pewnie lekko coś postukuje ale jak odpaliłem filmik to mnie zamurowało że to tak napie*dala.
26 czerwca 2012, 18:54
Mozesz sprobowac zwalic silnik i zobaczyc co tam sie dzieje miedzy nim a skrzynia. To troch nie brzmi na cos zwiazanego z kolem zamachowym, ale to tylko filmik, wiec trudno powiedziec. A w koncu to ostatnie ruszales, wiec na to pada podejzenie. Oprocz tego mozesz zlac olej i zobaczyc czy razem z nim nie wyleja Ci sie np resztki ktorejs z panewek albo innego elementu, ktory normalnie powinien pozostac we wnetrzu silnika.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 czerwca 2012, 18:55
Luz wzdłużny zlikwidowany. Po prostu nie dokręcone koło pasowe. Reszta - bez zmian.
Mechanik do mnie oddzwonił i jak uda mi się lawetę skołować na jutro to pomykam z autem do niego.
Dam znać co i jak.
--
kroll

vw1300 '69
https://picasaweb.google.com/k.urbanowicz
26 czerwca 2012, 19:03
luz zlikwidowany kołem pasowym? Na tyle co znam silnik garbowy, to luz poosiowy ustalany jest zupełnie gdzie ingdziej....

Odbierajac od mechanika silnik z kapitalnego remontu, chcac nie chcac, jesli ktoś jest fachowcem ,gwarantuje w jakiś sposób poprawną prace silnika, a jesli nie, to chociaz by prawidłowe jego złożenie. Mam szczera nadzieje ze fachowiec udowodni swoja niewinnosc :P
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 czerwca 2012, 19:30
W cywilizowanym spoleczenstwie czlowiekowi trzeba udowodnic wine, a nie czlowiek musi udowadniac swoja niewinnosc. Oczywiscie lincze uprawiane przez forumowe tlumy rzadza sie innymi prawami, niezaleznie od tego czy dana ofiara jest winna, czy nie, a juz nie wspominajac o takich subtelnosciach jak winie czesciowej.

Kurde mol, Lysy, czy nie widzisz ze w tym wypadku nie dalo sie nawet przetestowac silnika, bo samochod nie dzialal (akurat wiem jak trudno jest naprawiac jakis fragment jesli rozpadaja sie rzeczy naokolo i jak trudno jest potem rozgraniczyc odpowiedzialnosc), a na dodatek kolega potem sam przy tym silniku grzebal? Czytales to, czy nie?



@kroll79 - tak jak Lysy napisal, kolem pasowym nie reguluje sie luzu cos robisz zle
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 czerwca 2012, 19:44
faktycznie kołem pasowym nie regulowałem luzu... po prostu je dokręciłem, bo nakrętka dała się odkręcić nawet bez blokowania koła i luz zniknął.

Fakt, nie miał chłopak jak rzetelnie przetestować silniczka. Parę rzeczy zdechło podczas remontu - najpierw aparat zapłonowy, potem pompka paliwa i z gaźnikami coś też nie halo było.. pech.

Zadałem pytanie, bo miałem nadzieję że okaże się błahostka.. Ale najwyraźniej musi wrócić do stwórcy i wtedy z nowa skrzynką będzie już można posprawdzać.

Grzebać - grzebałem. Jakąś podstawową wiedzę posiadam i skrzynię wymienić potrafię, ale do bebechów nie zaglądam.

Specjalnie nie piszę kto ten silnik robił, bo przez pomyłkę ktoś mógłby sobie złe zdanie wyrobić na temat tej osoby nie znając wszystkich faktów. Wszyscy też znamy prawo Murphy'ego, że jak coś się może spie.. to na pewno to zrobi - zaraz po oddaniu klientowi ;)
--
kroll

vw1300 '69
https://picasaweb.google.com/k.urbanowicz
26 czerwca 2012, 19:49
Kroll, zeby nie bylo, to ze pisze ze ty grzebales nie oznacza ze mysle ze awaria jest tym spowodowana. Po prostu twierdze ze dopoki - tak jak Lysy napisal - poprawnosc remontu nie zostanie zweryfiowana, dopoty sugestie kto winien sa bezsensownym rzucaniem oskarzen. Zreszta sam to rozumiesz.
Daj znac jak sie okaze co to w koncu bylo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 czerwca 2012, 19:54
ano czytałem, dlatego, nie winie na tym etapie majstra. Ale Kuba, odbierasz silnik z remontu w któryms cos jest nie tak, to co robisz? Sam w nim grzebiesz, rozbierasz w miał i szukasz przyczyny niesprawnosci? Czy oddajesz to komuś kto to poskładał zeby sprawdził co sie stało?

Ja niedawno odebrałem po kapitalce zrobionej przez chłopaków z wesołej i warunki "rękojmi"* mniej wiecej sa dla nas jasne, mimo ze nic nie ma na papierze.

*) np to ze jak silnik rozbiore sam w miał, to owa rekojmie trace. Oraz to ze wady ukryte czesci sa tez moim problemem. Co nie zmienia faktu ze dobierane były najlepsze mozliwe etc
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 czerwca 2012, 21:13
odgłos przerażający ale jak go wkręcasz na obroty to nie słychać tego.Pewnie sprawdzałeś ale czy nie wali Ci gdzieś jakaś blacha??Może obudowa wiatraka sie rozsypała?
26 czerwca 2012, 23:38
brzmi to na stuki gdzieś w obudowie wiatraka, stawiam na to
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
26 czerwca 2012, 23:49
czytałeś wątek :wink: ? Po odłaczeniu wentylatora tez stuka.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 czerwca 2012, 01:44
Filmiku nie widziałem, ale sprawdzałeś czy blacha pod kołem pasowym nie obciera o koło?
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
27 czerwca 2012, 05:24
...opcji może być milion albo więcej...tak jak koledzy wspominają,
Ja bym jeszcze dla pewności skontrolował zawory....kiedyś gdy byłem młody i durny zabrałem się za regulację zaworów - i nie chodzi tutaj o przerwę ale o podanie iskry przed zamknięciem zaworów - na jednym garnku popełniłem taką gafę - silnik łupał podobnie, może warto powykręcać świeczki i sprawdzić - wtedy będziesz miał pewność, że chociaż zawory ustawione ok?

← Pytania i problemy