Witam - mam problem - stuki w silniku

25 czerwca 2012, 19:37
Na wstępie chciałbym się przywitać, bo jestem tu nowy. Z niektórymi na tym forum się znam osobiście z innymi nie, a z innymi nawet nie wiem, że się znam ;) WITAM! :)


Silniczek 1600ccm na dwóch Dellorto DRLA36. 009 elektroniczny zapłon Pertronix, cewka FlameThrower 3ohm. Siakieś nowe głowice.
Zrobiony dopiero co przez znajomego człowieka, który zajmuje się tym od lat.

Problemem są metaliczne stuki w silniczku.

Zawory ustawione na 0,1. Świece podokręcane. Zapłon ustawiony. Luz wzdłużny na wale 0,9mm (! wiem, że po remoncie nie powinien taki być).
W pierwszej chwili myślałem, że coś w obudowie wentylatora tak łupie, ale ściągnąłem pasek z alternatora i po odpaleniu nadal takie stuki były.

nagrałem filmik, na którym słychać to.
http://dl.dropbox.com/u/76667531/20120624_190745.mp4

Za namową Kendy'ego osłuchałem silnik, ale nie wydaje mi się żeby to dochodziło specjalnie od głowic, czy bloku.. Szum i stukot takie same..

Jakieś pomysły? Będę wdzięczny.

pozdrawiam!
--
kroll

vw1300 '69
https://picasaweb.google.com/k.urbanowicz
25 czerwca 2012, 19:49
Na poczatek proponowal bym ustawic zawory na 0,15 lub nawet troszke wiecej. A jaka masz pompe paliwa? elektryczna czy mechaniczna?
26 czerwca 2012, 00:13
wg mnie to nieprzymocowany tłumik,nagrzewnica o bude krzywy wentylator
jak chodzi nadepnij na tłumik i jakieś takie akcje
jakby ze środka tak głośno napierdzielało to niebyłbym zadowolony
no luz masz z 6x za duży w sumie to już słabo troche
był rozpołowiony?
26 czerwca 2012, 07:21
tłumik jest solidnie skręcony i nie rusza się. nagrzewnice nowiutkie i też luzów nie mają. Podczas pracy dociskałem obudowę wentylatora i nawet jak już wspomniałem - ściągałem pasek z alternatora, a dźwięk ten nadal był.
Czy był rozpoławiany? hmm... Odebrałem go dopiero co z remontu. Praktycznie z mojego starego silnika zostały tylko gaźniki z kolektorami i alternator (ale też zregenerowany). Mam utrudniony kontakt z tymm, co mi to robił, a chciałbym na Krapkowice dojechać..
Po pracy dzisiaj postaram się ustawić przerwę na zaworach na 0,15 i dam znać.
--
kroll

vw1300 '69
https://picasaweb.google.com/k.urbanowicz
26 czerwca 2012, 07:24
AUA! Zgas ten silnik, przeciez to cholera boli sluchac. Jak mozesz tak sluchac tego i powstrzymac sie przed wylaczeniem?

Olej regulacje luzu zaworowego, bo to smieszne. Oczywiscie pod pokrywy warto zajzec, czy cos tam nie widac ze sie urwalo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 czerwca 2012, 09:13
Ale napier**la, a ty go jeszcze na obroty wkręcasz. To na pewno nie zawory ( przynajmniej nie kwestia regulacji). Jedź do tego swojego fachury niech ci to poprawia, chociaż skoro tak złożył ten silnik to może nie do niego.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
26 czerwca 2012, 11:35
u nie link nie działa a chętnie bym posłuchał.
może wału ci ktoś nie dokręcił? ewentualnie docisku (tak spotykałem się z takimi "niedopatrzeniami" w "nowych" silnikach po "remoncie")

odpalił sie link...
O ja p..... toć to się do rozbiórki kwalifikuje i do złożenia poprawnie.
Tam albo się coś urwało albo odkręciło w układzie korbowym albo jakieś ciało "obce" demoluje Ci blok wewnątrz.
może tez być jakiś badziew w komorze spalania tylko wtedy stukanie było by bardziej równomierne.

Współczuję.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
26 czerwca 2012, 12:08
Cudak napisał(a):Ale napier**la, a ty go jeszcze na obroty wkręcasz. To na pewno nie zawory ( przynajmniej nie kwestia regulacji). Jedź do tego swojego fachury niech ci to poprawia, chociaż skoro tak złożył ten silnik to może nie do niego.

Cudak, spokojnie i bez "szybkich" wnioskow. Ani ja, ani Ty nie wiemy nic o tym silniku i jego remoncie. Nie wiemy nawet co sie z nim dzieje. Moze byc wiele przyczyn awarii swierzozlozonych silnikow i choc oczywiscie pierwsze co przychodzi na mysl to "ale ktos cos spier..." to czesto pierwsze wrazenia sa mylne. Bardzo latwo jest rzucac oskarzeniami (albo aluzjami) i obsmarowac kogos, duzo trudniej - odkrecic sprawe, jesli okaze sie ze jednak wcale nie jest tak, jak pierwsze wrazenie podpowiada.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 czerwca 2012, 12:11
Sorry trochę mnie poniosło ale ktoś oddając tak dudniący silnik klientowi jest trochę niepoważny, chyba że stało się to dopiero podczas docierania.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
26 czerwca 2012, 12:14
Cudak napisał(a):Sorry trochę mnie poniosło ale ktoś oddając tak dudniący silnik klientowi jest trochę niepoważny, chyba że stało się to dopiero podczas docierania.

Nie masz zadnych podstaw do wyciagania wniosku, ze ktos oddal klientowi tak dudniacy silnik. Ty tego po prostu nie wiesz. Ale napisales to, co napisales i dla wiekszosci czytajacych ten watek to co pozostanie w pamieci to "jest niepoważny". Niezaleznie od tego co powiemy dalej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 czerwca 2012, 12:34
Kuba, kolega wyraznie napisal: "silnik dopiero co po remoncie", "dopiero zlozony" oraz "luz wzdlozny 0.9mm". Wniosek prosty: cos jest zle zlozone. Dodatkowy argumentem jest fakt "napier... z silnika" co sugeruje koniecznosc weryfikacji stanu silnika i poprawnosci remontu. Przeciez podczas remontu zostaly wlozone nowe czesci ktore mogly zawiesc w ciagu pierwszych km po remoncie. Ale coz moglo by sie rozpasc tak zeby wytworzyc nagle duzy luz na wale? Hmm
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 czerwca 2012, 13:48
Może koło zamachowe się poluzowało? Luz się nie zwiększa przypadkiem?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
26 czerwca 2012, 13:57
I moglo by łomotac
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 czerwca 2012, 14:55
Łysy napisał(a):Kuba, kolega wyraznie napisal: "silnik dopiero co po remoncie", "dopiero zlozony" oraz "luz wzdlozny 0.9mm". Wniosek prosty: cos jest zle zlozone.

Jak wiekszosc prostych wnioskow, nie musi byc prawidlowy.
Wez pod uwage np to, ze po pierwsze kolega poki co wyraznie unika oskarazania wprost wykonawcy remontu, a nawet gdyby tego nie robil, to i tak jest tylko jedna z dwoch stron biznesu. Ja najczesciej nie wyciagam wnioskow na podstawie tego, co mowi jedna strona transakcji, ktora obejmuje m.in. wymiane srodkow platniczych emitowanych przez NBP ;) , niezaleznie od tego jak żewna i przekonywujaca jest historia, ktora ta strona opowiada. W tym wypadku jednak zauwaz, ze sam wlasciciel silnika jest powsciagliwy w formulowaniu wnioskow, wiec i nam, nic nie wiedzacym o sprawie, przyzwoitosc nakazuje zachowac sie podobnie.
Łysy napisał(a):Dodatkowy argumentem jest fakt "napier... z silnika" co sugeruje koniecznosc weryfikacji stanu silnika i poprawnosci remontu.

I tu sie z toba zgodze w 100%. Ale dopoki ta weryfikacja nie zostanie przeprowadzona, powinnismy sie wstrzymac z prostymi i szybkimi wnioskami. No chyba ze nie jestesmy powaznymi ludzmi, tylko znizamy sie do poziomu komentarzy na onecie.
Łysy napisał(a):Przeciez podczas remontu zostaly wlozone nowe czesci ktore mogly zawiesc w ciagu pierwszych km po remoncie. Ale coz moglo by sie rozpasc tak zeby wytworzyc nagle duzy luz na wale? Hmm

Problemy z ustawieniem luzu na wale moga wynikac np ze zlej obrobki badz niepasowania do siebie walu i kola zamachowego, co sie zdaza przy nowych czesciach
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy