Mysle ze dla klarownosci dyskusji, powinno sie skupic na tym projekcie, a nie na tym jak dostosowac hipotetycznie i niedoprecyzowane juz istniejace silniki zeby spelnialy 85% zalozen hipotetycznego i jeszcze niedoprecyzowanego silnika, ktory jeszcze nie istnieje
Co do zalozen tego silnika, to nie wiem czy Chris sam juz ma wszystko w glowie. Na pewno bedzie trzeba sie sporo naglowkowac, zeby oszczedzic na wszystkim, na czym sie da, ale zeby to nie byly pseudooszczednosci, ktore w praktyce pociagaja za soba dodatkowe koszty. Tzn tanio, ale bez dziadowania.
Ja osoboscie mysle, ze seryjny wal i korbowody wystarcza. Problem w tym ze o ile seryjny wal w stanie nadajacym sie do regeneracji to nie problem, o tyle seryjne korbowody plus ich regeneracja moga byc drozsze niz scatowskie I beamy. Pewnie to troche bedzie zalezalo od tego, co sie znajdzie na warsztacie. Normalny czlowiek planujac cos takiego tez bierze pod uwage to, co ma i do czego ma latwiejszy dostep.
Tu dochodzi tez problem zdefiniowana stanu bazowego. Czy zaczynamy od zera, nie majac nic, czy zaczynamy np z silnikiem 1600?