Refleksje greenhorna

17 sierpnia 2012, 16:26
Czytam i czytam posty na forum.

I zakup Garbusa budzi moje coraz wieksze obawy.

Duża część Garbusów widzę ze jest poskładana z różnych typów :( I jak ja, całkowity greenhorn z tymi sympatycznymi żuczkami, mam przy zakupie wiedzieć który będzie wymagał najmniejszego wkładu by go przywrócić do orginalności? Wiem; czytać, czytać i jeszcze raz czytać :) Tylko czemu doba ma tylko 24 godziny?

Druga rzecz która mnie martwi......... to duże koszty części, i chyba bark tych aut na popularnych auto-złomach.

Narazie mam wstępną teorie że zakupię auto za ok. 3000 , i poszukam jednego lub dwa na części.
Naprawy, grzebanie przy aucie mnie nie przerażają.

To takich kilka moich refleksji.
"Szukaj, szukaj aż znajdziesz"........ tylko za ile lat???

Pozdrawiam
17 sierpnia 2012, 16:31
Istnieje duze ryzyko ze we wszystkich trzech posiadanych przez Ciebie egzemplarzach brak bedzie dokladnie tych samych elementow.

Czesci do Garbusa nie sa drogie. To z ich jakoscia jest problem.

Sa wyspecjalizowani ludzie, ktorzy sprzedaja uzywane czesci do Garbusow i oni w pewnym sensie nadrabiaja mala popularnosc tego modelu na szrotach
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 sierpnia 2012, 16:38
Powoli ten temat "rozkminie", planuję zakup dopiero w przyszłym roku. Wiaże się to z terminem budowy garażu. No i fundusze muszę nazbierać. Z doswiadczenia z T-2 wiem że jak planuję wydać na zakup 3000 to muszę mieć jeszcze odłożone minimum drugie tyle na remont bieżący.

Narazie pozostanie mi zbieranie modeli Garbusów :) (ceny też solidne) :)
"Szukaj, szukaj aż znajdziesz"........ tylko za ile lat???

Pozdrawiam
17 sierpnia 2012, 17:28
jesteś z Elbląga.. jak byś znalazł coś na terenie trójmiasta i okolic, co "hipotetycznie" mogłoby Cie interesować, to daj znać, to mogę z Tobą garba oblukać... zawsze jest większe prawdopodobieństwo, że się nie kupi totalnego trupa. ;-)
17 sierpnia 2012, 17:44
Za 3 tys garbusa w stanie do jazdy raczej nie kupisz to juz nie te czasy.
Owszem czasem pojawiaja sie w miare ciekawe oferty ale szukajac materialu w miare dobrego trzeba liczyc sie z kwota 5-6 tys zl. Przykladowo porzadny remont hamulcow to koszt ponad 1 tys zl a gdzie reszta. Kilka remontow juz przeszedlem i na ogol jest tak ze dasz 3 tys wlozysz trzy razy tyle. Pozostaje jeszcze kwestia czy potrafisz sam wyremontowac auto bo jak nie to musisz oddac do fachowcow i wtedy koszty gwaltownie rosna.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
17 sierpnia 2012, 19:08
Niedawno dla kumpla Łysy wyhaczył na allegro mexa z bundeswehry w bardzo przyzwoitym stanie blacharskim z drobnostkami do poprawki w mehanice właśnie za wspomnianą kwotę więc idzie coś znaleźć:)
Proud member of Buzzing Bugs Team.
17 sierpnia 2012, 21:30
ja za swojego dałem jeszcze mniej, a tragedii nie ma... głównie, to podłoga cała do roboty :wink:

Ale reasumując, to lepiej wyłożyć więcej dolarów, niż kupować garba za 3k i do tego wydawać kase na kolejne garby na części, gdzie cholera wie, co z nich będzie do odzyskania, bo jak qubek zauważył, może być tak, że czegoś w każdym będzie brakowało... a i tak części nowe trzeba będzie kupować, jak chociażby reparaturki.

jak to mówią: "z gówna bata nie ukręcisz" wiec z 3 trupów super garba się nie złoży... lepiej albo kupić coś droższego i mniej w części kasy wsadzić, albo przygotować się na trzepanie portfela.

w razie czego na terenie trójmiasta służe pomoca :wink:
17 sierpnia 2012, 22:09
@Lubo, dziekuję, napewno skorzystam z Twojego doświadczenia.

@rafaal111, jestem realistą mimo tego że pewne cechy dziecka we mnie zostały :) Liczę się że za Garbusa za 3 koła to musze doliczyć odrazu lawete do przywiezienia autka.

Sprawy mechanicznych i częściowo elektryki nie za bardzo się boję, zresztą sądzę że znajdę na forum odpowiedzi tam gdzie bedę miał problem.
Z blacharką wiekszy problem, moje "smarkanie" trudno nazwać spawaniem, a nie bawiło by mnie kupowanie potem wiadrami szpachli.
Czas też mam, nie odczuwam presji że muszę już i zaraz mieć i jeżdzić Garbem. Tyle lat kupienie Garbusa było tylko marzeniem że teraz nic się nie stanie jak powalczę jakis czas ze "skorupą" :)

Jestem pełen podziwu jak oglądam i czytam wasze Relacje Garażowe.

Najwiekszy problem jaki narazie widzę........ to poinformowanie mojej żony o moich planach :(

No i drugi, tym razem mniejszy problem o którym już wcześniej wspomniałem że dopiero wiosną zbuduję mały garaż, blaszak mam, ale za mało miejsca w nim :)

Zaraz kapiel synka i wracam do lektury na forum.
"Szukaj, szukaj aż znajdziesz"........ tylko za ile lat???

Pozdrawiam
17 sierpnia 2012, 22:12
Cudak napisał(a):Niedawno dla kumpla Łysy wyhaczył na allegro mexa z bundeswehry w bardzo przyzwoitym stanie blacharskim z drobnostkami do poprawki w mehanice właśnie za wspomnianą kwotę więc idzie coś znaleźć:)

tak ale to był fuks totalny i zakup troszke w ciemno po ogledzinach w ciemnym garazu przy swietle telefonu i to z jednego boku (a to sie zazwyczaj mści). Co ciekawe najtańszy garbus (z tych całych) na allegro. No i cena była troszku wieksza jednak. Fakt faktem ze generanie cały na chodzie do odswierzenia.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 sierpnia 2012, 22:15
pogezan napisał(a):Najwiekszy problem jaki narazie widzę........ to poinformowanie mojej żony o moich planach :(

znajomy lubial mawiac
" Jesli wodka w pracy szkodzi- zmien pan prace o co chodzi! "

cos wymyslisz pomozemy ulozyc jakas historie. Wiekszosc z nas to przechodzila.
Swoja droga siedzisz w domu- niedobrze, wychodzisz wieczorami i pijesz z kumplami tak samo masz zainteresowania tez zle to co jest ok?
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
17 sierpnia 2012, 22:49
rafaal111 napisał(a):
pogezan napisał(a):Najwiekszy problem jaki narazie widzę........ to poinformowanie mojej żony o moich planach :(

znajomy lubial mawiac
" Jesli wodka w pracy szkodzi- zmien pan prace o co chodzi! "

cos wymyslisz pomozemy ulozyc jakas historie. Wiekszosc z nas to przechodzila.
Swoja droga siedzisz w domu- niedobrze, wychodzisz wieczorami i pijesz z kumplami tak samo masz zainteresowania tez zle to co jest ok?


Ha...ja mam o tyle dobrze, że moja druga połówka traktuje garbusa jak swoje dziecko :wink:
17 sierpnia 2012, 22:54
Synek już zasypia.......... mogę czytac i pisać :)


@rafaal111 " Jesli wodka w pracy szkodzi- zmien pan prace o co chodzi! "
:) dobre! zapamietam :) ale jak to mówią najstarsi górale do trzech razy sztuka......... więc już wolę nie ryzykować i nie zmieniać :)

@Łysy, podobna przygodę miałem z 10 lat temu z T-2. Ogłoszenie z Rumi; sprzedam na części, o ile pamietam za 1500 PLN-ów. Zadzwoniłem czy zarejestrowany, okazało się że tak, wziąłem dodatkową kasę na lawetę i w drogę. O dziwo nawet wróciłem powoli na kołach. Potem kilka tysi w remont. I zjechałem nim bez przesady całą Polskę. To było dobre auto. Jedyny błąd jaki popełniłem to że włożyłem silnik od Audi 1.6, zamiast 1.8....... i wieczny wtedy problem z tulejkami od rozrusznika (Audi automat).

Nie napisałem czemu własnie Garbus.
Zawsze mi sie te auto podobało, do tego pewien klimat wsród właścicieli tych samochodów. Miałem nawet kilku kolegów "garbusiarzy", a że często spotykaliśmy się w tym samym pubie, mogłem przysłuchiwać się tym jak autentycznie żyją ta pasją do tych samochodów. O dziwo temat kobiet w tych rozmowach, był jakby tematem ubocznym :) Pamiętam że chyba nawet organizowali sobie wyprawy w jednym roku do Rumuni, w drugim nad Atlantyk i co roczne Zloty w Sztumie (o ile dobrze pamietam).
"Szukaj, szukaj aż znajdziesz"........ tylko za ile lat???

Pozdrawiam
18 sierpnia 2012, 00:54
pogezan napisał(a):. Jedyny błąd jaki popełniłem to że włożyłem silnik od Audi 1.6, zamiast 1.8....... i wieczny wtedy problem z tulejkami od rozrusznika (Audi automat).

jaka to roznica od 1,6 czy 1,8 silnik? z tym silnikiem ogorek budzil sie do zycia.
problem z tulejkami rozrszusznika gdyz zle wyosiowany i tyle. Kwestia flanszy jaka miales na rozrusznik z glowiczka czy bez? miales bez stad problem.
mam rzedowke przejeta od kolegi i ten sam problem rozrusznik wykonywal ledwo dwa obroty i stawal- powod tulejka zuzyta z jednej strony wymiana na nowa rozwiazala sprawe do nastepnego razu. Zle przemyslane rozwizanie i tyle. Swoja droga bedac na kilku zlotach w tym roku kilku gosci mialo te silniki pomontowane w bulikach zarowno benzyniaki jak i TDi i chwalili sie nimi. Czyzby na wysach odkryli cos co u nas bylo jakies 15 lat temu
:shock:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 sierpnia 2012, 08:31
Co do remontów to i ja podzielę zdanie kolegów. Lepiej zakupić trochę drożej ale w lepszym stanie.
Mój przykład to Garbus 64r zakupiony za 3 tys w 100% kompletny, ale co z tej kompletności się nadaje to widać w zakładkach raporty garażowe.
Także 3 tys zakup remont po liczeniach z przed miesiąca ponad 11tys i jeszcze nie jeździ :D ale satysfakcja jest ogromna.
18 sierpnia 2012, 08:47
w 2003 kupiłem mojego czarnego za 1850zł, włożyłem w niego... po 12000 przestałem liczyć... Auto jeździło ale wszystko było do roboty...

Obecnego kupiłem za 700zł, nie jeździ a kasy włożę też tyle samo...

Brat kupił Garba za 8000zł, niby wszystko si a jednak 3000zł już poszło... i do tego jeszcze jest praktycznie skazany (przynajmniej do ewentualnego remontu) na Mexa w kolorze i tapicerce wybranej przez poprzednika

Ogórka kupiliśmy za 5300, niby ok ale cały czas coś przy nim grzebię...

Reasumując:
Za ile nie kupisz, zawsze musisz coś włożyć... ja mimo wszystko wolę opcję "Kupić za grosze i robić wszystko po swojemu, finał i tak zawsze jest ten sam - chcesz mieć lalkę to szykuj na wszystko przynajmniej 20k PLN"
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się

← Luźne dyskusje