Refleksje greenhorna

18 sierpnia 2012, 09:34
tak jak pisza koledzy. Ja kupilem swojego mexa pol roku temu za 3k z masa czesci. Auto wrocilo do domu na kolach i jezdzi do tej pory, ale mozna powiedziec ze podlogi nie ma. Platy do wymiany, piramidki, samolot i inne takze to juz remont podlogi wyjdzie do 3tysi. A do tego pozniej buda.
18 sierpnia 2012, 09:41
rockstar53 napisał(a):remont podlogi wyjdzie do 3tysi. A do tego pozniej buda.
remont podłogi i budy proponował bym przeprowadzić równocześnie bo to dwa zależne ściśle od siebie elementy!
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
18 sierpnia 2012, 09:57
dokladnie tak jak mowisz
18 sierpnia 2012, 10:01
ale jak już są efekty to i frajda bezcenna,,
18 sierpnia 2012, 13:27
Ja doskonale rozumiem że za 3000 (umowne) nie kupie samochodu do jazdy. Tylko ze jak wydam naprzykład 7000 to mogę równie dobrze trafić na takie samo padło, tylko z dobrą wizualizacją.

Dlatego wolę kupić autko do remontu; raz że koszty remontu odkładam sobie na raty, dwa sam potem wiem czym jeżdzę. Niestety nie mam do wydania jednorazowo 10000.

Napewno nie zdeydowałbym się na takie rozwiązanie gdybym nie odróżniał np. klucza nasadkowego od oczkowego, wtedy by to było porywanie się w moim przypadku z motyką na Słońce :) ......... ale odrózniam :) A w przypadku jakiś problemów liczę na waszą pomoc.

Co mnie mocno pociągnie po kieszeni to napewno blacharka :(

@rafaal111 "...........jaka to roznica od 1,6 czy 1,8 silnik?....."
0.2 oczywiście :) W moim przypadku nie była to współosiowość. Flansza miała gubość ponad 2 cm, problem leżał w tym że rozrusznik był od Audi 2.0 w automacie i miałem problem z dokładnym zgraniem bendixu z wieńcem. Srednio raz w miesiący tulejka do wymiany, dopiero po kilku takich wymianach udało mi się perfekcyjnie wyregulować te dwa elementy do zgodnej, przyjacielskiej współpracy :) A 1.6 jak włożyłem to musiałem podnieść do góry klape silnika. Widziałem potem przeróbki robione przez pasjonata z Koszalina, tak robił flansze że bez niczego wkładał 1.8 z orginał rozrusznikiem i bez przeróbki klapy. ..... ale jak to mówią człowiek uczy się na błędach..... tylko czemu na swoich.

@Plewka .......... 20 koła w jednej paczce?............ ja juz nie pamietam kiedy ostatnio widziałem :)
W zeszłym roku kuzynka mojej żony wydała 10 tyś. euro na Karmana z 70 lub 71 roku.... 100 % orginał. Ja przy moich zasobach finansowych bedę się cieszył jak uda mi się dojść powiedzmy do 50 % orginału w Garbusie :)
"Szukaj, szukaj aż znajdziesz"........ tylko za ile lat???

Pozdrawiam
18 sierpnia 2012, 13:46
pogezan napisał(a):@Plewka .......... 20 koła w jednej paczce?............ ja juz nie pamietam kiedy ostatnio widziałem :)

gdzie tam w 1 paczce... pewnie dlatego że też nie mam w jednej to grzebię przy dziadku od 1,5 roku i z miejsca prawie nie ruszyłem
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
20 sierpnia 2012, 08:00
Myślę że większość z nas tak sobie dłubie na raty, nikt nie ma odrazu żeby wyłożyć 20 tys i sobie remont w pół roku zrobić, ale to jest fajne że w wolnych chwilach idzie sobie znaleźć spokój w garażu i cieszyć się z efektów.
20 sierpnia 2012, 16:38
Muszę zejść do piwnicy i sprawdzić co mi zostało z narzędzi.
Sprawdzę odrazu jakie zostały mi poradniki, niesty większość córka na allegro sprzedała, ale może coś ocalało.

Żone powoli oswajam ze słowem "garbus". Jechaliśmy wczoraj nad jezioro, stoi Garbi na poboczu, mówię; Zobacz jaki ładny Garbus! Żona na to ze stoickim spokojem; Tak. ......... i nadal zachowała kamienna twarz. Ale początek juz poczyniłem, taki pierwszy krok.

Poza tym udało mi się zdobyć numer do mojego dawnego znajomego blacharza. Niestety już na zasłużonej emeryturze....... ale migomatu, rozpieraków, młotków jeszcze podobno nie sprzedał. Wspominam go jako dobrego rzemieślnika........ to co z kawałka blachy potrafił zrobić, poprostu metaloplastyka. To by nawet pasowało... oldboy do oldmobilu. Może zgodzi się poświecić trochę swojego czasu i talentu żeby wspomóc pogezana.

Rozpuściłem już pierwsze wieści wśród swoich znajomych że planuję kupić Garbusa. Reakcje różne........... będę musiał chyba przeprowadzić wśród nich małą weryfikacje. Narazie jedna odpowiedz; że stoi takie coś w Pasłęku, brudne, zakurzone i na kapciach..... ma mi podać gdzie dokładnie, to pojadę i zostawię kartkę za wycieraczką, o ile jeszcze ma wycieraczki.
"Szukaj, szukaj aż znajdziesz"........ tylko za ile lat???

Pozdrawiam
20 sierpnia 2012, 16:57
W Gdańsku stoi jedna panorama... kompletna i z szyberdachem... kiedyś ją nawet oglądałem. Facet raz chciał sprzedać, a raz nie...możnaby spytać jeśli chcesz... szkoda jej, żeby tak stała, bo ruda ją żre...

Kolejną panorame, bez silnika ale ze zdrowymi blachami ma mój kumpel...myśle, że by puścił, bo ma dwie, a żadnej nie robi póki co.

a tak generalnie to jakie Ciebie roczniki interesują?
20 sierpnia 2012, 18:28
kolejny ..słomiany marzyciel ?
daj numer do żony powiem jej jaki masz plan :twisted:
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
20 sierpnia 2012, 18:58
Stary zmień kobietę... moja kobieta nie dosyć że się interesuje Garbusami to jeszcze po mojej namowie kupiła Ogórka
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
20 sierpnia 2012, 22:44
@Lubo, wysłałem Ci wiadomość na PW.
Lubo napisał(a):a tak generalnie to jakie Ciebie roczniki interesują?
I to pierwsze pytanie z trudnego zestawu pytań.
Nie wiem. A co byście radzili?
1. Do którego modelu są części, mimo że nie tanie, są bez problemu dostępne?
2. Czy są modele gdzie części znacznie odbiegają cenowo od innych modeli?
3. Czy może pkt, 1 i 2 nie mają znaczenia; bo części można dostać bezproblemu, a ceny są porównywalne?


@Zły Wujek Włodek ..... nie dam :)

@Plewka Już mam dosyć zmieniania żon...... ta już zostaje na dożywocie (chyba) :) I wcale nie jestem "stary"...... jeszcze mi dziewczyny miejsca w autobusie nie ustępują :)
"Szukaj, szukaj aż znajdziesz"........ tylko za ile lat???

Pozdrawiam
20 sierpnia 2012, 22:52
Ceny są porównywalne, chyba, że to jakieś mega charakterystyczne graty, to starsze=droższe...

generalnie to starsze garby w zakupie są droższe (chociaż nie zawsze).

Wy macie pecha z tymi babami...
Ja wczoraj do swojej mówie, że może byśmy na mazury pojechali itd itp, bo urlop i w ogóle, a ona do mnie, że skoro jest urlop, to moglibyśmy razem garbusa dłubać i przy okazji siano zaoszczędzić... :-D
Nie mówiąc o tym, że gdyby nie dziewczyna, to dalej bym garba szukał :-D
20 sierpnia 2012, 23:58
najtanszy w czesciach i remoncie bedzie rurowiec z tych późniejszych czyli po '68 a nawet później. Mex raczej tanszy w zakupie od niemca ale niekoniecznie a 1302 i 1303 troszke drozsze w niektórych gratach i nieco bardziej skomplikowane w remoncie niektórych podzespołów
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Luźne dyskusje