Witam. Problem znaleziony pompa którą kupiłem o członka forum zakg który twierdził że jest nowa założona tylko w celu sprawdzenia okazała się trefna. Podcieka w miejscu gdzie wchodzi trzpień do pompy. Prędzej tego nie zauważyłem. Jeśli ktoś zna użytkownika zakg niech mu podziękuje za moją mordęgę TAK SIĘ nie robi. Dla chęci zysku 100zł przysporzył mi wiele czasu szukania przyczyny oraz dodatkowych kosztów wymiany przewodów gumowych i jak się okazało w 100% sprawnych cylinderków. Napisałem do niego na PW ale nie raczył odpisać. A czy ten uszczelniacz-tłoczek który przepuszcza jest wymienialny? jest tam taki drut w kształcie trójkąta który blokuje i można go wyciągnąć.
Nie mogę odpowietrzyć hamulców po wymianie pompy i przewodów
Awaria nowej pompy z pudelka to nic dziwnego więc nie miej pretensji do sprzedającego.
Jaqo ale niby ona była założona "w celu sprawdzenia..."
Wydaje mi się,ze gdyby zauważył,iż nowa pompa jest uszkodzona,to pewnie zwróciłby ja do sklepu,a sprzedawca by ja przyjął. Nie znam tego faceta,ale oskarzenia rzucać jest bardzo łatwo. A może skrochmaliłeś cos przy montażu?
Panowie proszę was, jest troszkę prawdopodobne że nie wiedział o jej wadzie ale troszkę podejrzane że założył ją do swojego auta po czym okazało się że to nie wina pompy i ponownie założył starą pompę
Pominę fakt że podczas transakcji kontakt na PW był teraz go brak.
"Troszke prawdopodobne" i "troszke podejrzane" sa dla Ciebie wystarczajace, zeby kogos publicznie oskarzac? Eh, ten internet...
Stach ma racje. Jesli ktos by zobaczyl ze nowa pompa cieknie, to "bardzo prawdopodobne" ze by ja reklamowal u sprzedawcy, a "kompletnie nielogiczne" jest odsprzedawanie jej jako sprawnej innemu forumowiczowi.
Stach ma racje. Jesli ktos by zobaczyl ze nowa pompa cieknie, to "bardzo prawdopodobne" ze by ja reklamowal u sprzedawcy, a "kompletnie nielogiczne" jest odsprzedawanie jej jako sprawnej innemu forumowiczowi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Więc ja napiszę tak jeśli odezwie się do mnie na PW i logicznie wytłumaczy zaistniałą sytuację i brak odpowiedzi na moje pytania, publicznie go przeproszę. Na tą chwilę argumenty mówią same za siebie.