Garbi 65r gruntowna renowacja

13 marca 2013, 18:38
To byl garbus Pompena/Jokera jak kto woli. Stan auta faktycznie slaby nic nie ukrywal. Kiedys interesowalem sie nim ale odpuscilem.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 marca 2013, 21:51
tylna klapa jest klimatyczna :)
mail: (kontakt usunięty)
13 marca 2013, 22:13
Decydując sie na zakup, byłem świadomy, że czeka mnie trochę pracy przy nim. Przed nim priorytetem był szczurek od Bociana z roku 60 z rolldachem, ale w konkury stanął klient z Ebaya i niestety nie udało się. Ten był na drugim miejscu, więc zaraz po szczurku nie czekając na nic, kupiłem tego i naprawdę nie żałuję. Klimatyczna klapa zostanie jako relikwia z pierwszego życia autka i na zloty będzie zakładana, a na co dzień będzie zdobić ścianę warsztatu, a Garbi będzie jeździł z zastępczą polakierowaną razem z całością
16 marca 2013, 14:43
Miło się patrzy na taki remont. Kosztuje to naprawdę wiele pracy ale efekt rekompensuje wszystko.

Ps. Czy nos się nie zgrywa z błotnikami? Czy tak ma być?
16 marca 2013, 16:01
z tego co widze blotniki jeszcze nie sa dokrecone ;)
mail: (kontakt usunięty)
16 marca 2013, 16:39
Skoro chcesz go trzymac dla siebie dozywotnio to moze warto pomyslec o galwanizacji jesli nie to pomyslalbym o ponownym piaskowaniu po zakonczeniu prac blacharskich. Swoja droga odpyl auto i usun piach z wszelkich zakamarkow bo ta szlaka narobi wiecej szkod niz pozytku.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
16 marca 2013, 21:55
Błotniki były tylko zamontowane prowizorycznie do zdjęć, żeby udokumentować wstwione miski reflektorów. Błotniki jeszcze pójdą do ocynku, ale najpierw chciałem mieć je zrobione na gotowo. Karoseria będzie poddana jeszcze zabezpieczeniom zbliżonym do keteferozy, ale nie zanurzeniowo, a natryskowo środkami chemicznymi, a następnie neutralizatorem. Niestety zaprzyjaźniona galwanizernia nie ma tak dużej wanny do zanurzenia, a ocynk ogniowy jest zbyt inwazyjny na blachy w takiej grubości, więc w takiej sytuacji zostaje mi w/w proces, który też jest bardzo skuteczny.
Korund starałem się usunąć z wszystkich mozliwych miejsc, większość profili zamkniętych jest otwierana przy wymianie elementów blacharskich, autko stoi na wysokości najpierw przodem w górę przy wykonywaniu prac, następnie odwrotnie. Zapewne jakieś zagubine "gromadki korundu" ukryją się przed eksmisją, ale niestety to są uroki piaskowania. Przed procesem lakierniczym we wszystkie profile będą wtryskiwane fluidole konserwacyjne o podwyższonym zagęszczeniu, więc powinny skleić ze sobą te drobne pozostałości korundu i zabezpieczyć całość przy lakierowaniu. Oczywiście najpierw nadmiar musi sobie swobodnie wypłynąć przez otwory odpływowe.
Aha, progi zewnętrzne są już ocynkowane, a teraz zawiozłem je do malowania proszkowego. Na wierzchniej stronie przyjdą nakładki gumowe, a od spodu dostaną odpowiednią elastyczna konserwację zabezpieczającą przed kamieniami i uderzeniami strugami wody podczas jazdy. Podwozie chciałem zawieźć do firmy, która wykonuje wykładziny na częściach załadunkowych pickapów. Niestety, nie wykonywali jeszcze takiej usługi i nie mogą udzielić gwarancji jak reagowałoby to w trakcie eksploatacji w warunkach dość ekstremalnych dla takiego produktu, gdzie uderzają kamyczki, piach, woda i glajda, więc spód będę zabezpieczał metodą tradycyjną.
Dziękuję za porady, to bardzo cenne i motywujące.

Wczoraj miałem odebrać zbiornik z malowania proszkowego, ale okazało się że warstwa ocynku grubowarstwowego była zbyt duża i przy wygrzewaniu zaczęły robić się bąbelki, co w fianle doprowadziło do ponownego zawiezienia do galwanizerni, będzie ściągana gruba warstwa i ponownie nakładana zwykła i dopiero zbiornik wróci do malowania.
Dołączam fotki z niektórymi elementami po renowacji i malowaniu proszkowym gotowe do montażu.

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
16 marca 2013, 23:20
Ładnie ładnie. Ten przycisk klaksonu w kierze to oby nie od Typa 3? Jakiś za duży się wydaje.

Jakiego typu lakierem była malowana kierownica?
17 marca 2013, 00:01
Nie umiem określić, czy przycisk jest od typa 3, ponieważ ten był zamontowany, dlatego na tą chwilę jest powrotnie w tym miejscu. Jeśli nie jest od tego modelu, to proszę o podpowiedź i ewentualnie fotkę, jaki powinien być, to postaram się zdobyć należny.
Kierownicę malował lakiernik, ponieważ proszkowo nie można było ze względu na wysoką temperaturę (250*C), co mogłoby zniszczyć tworzywo kiery. Kolor dobrany wg farby proszkowej 9016, to jest śmietankowy (nie biały :) ), a pedały chciałem w tym kolorze ze względu na estetykę wizualną. Poprostu bardziej podoba mi się w tym miejscu jasny kolor, co będzie też motywowało do utrzymania miejsca w czystości, a uważam że jest to miejsce dość neuralgiczne i często zapuszczone w Garbusach i jasny kolor w moim przypadku wyeliminuje ten fakt :-D. Poza tym wnętrze chcę stonować w jasnym wykończeniu, malując też na śmietankę stelaże foteli, poszycia mają być w pastelowym popielu itd., co będę starał się relacjonować na forum w miarę postępu renowacji.
17 marca 2013, 00:06
Według mnie czarne pedały wyglądają lepiej...
VW 1300 1969
17 marca 2013, 00:13
Wszystko zależy od gustu, wykładzina ma być też w jasnym odcieniu, czarne pedały nie nawiązywałyby do żadnego elementu wnętrza. Postaram się przekonać Cię w późniejszym czasie, że będzie to miało swój smaczek :wink: . Szanuję twoją opinię, ale chciałbym stworzyć fajne niepowtarzalne autko o miłym, delikatnym wyglądzie, z lekką fantazją w postaci obniżenia i wąskiego zawieszenia przodu. Zapewne będzie masa opini negatywnych, ale mam nadzieję, że pozytywnych również. Chciałbym zachować w orginale jak najwięcej detali, pomijając kolorystykę.
Czarne pedały w sumie też mam (te co na fotce), ale w innym autku i tam jest projekt w tą stronę właśnie.

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
17 marca 2013, 00:18
No właśnie o to mi chodziło, mówisz, że chcesz zachować w oryginale, ale zwężasz rurowisko i całkowicie zmieniasz kolorystykę, więc raczej przestań mówić o nawiązywaniu do oryginału...
VW 1300 1969
17 marca 2013, 00:34
Napisałem, że w orginale chcę zachować większość detali, zewnętrznie i wewnętrznie, ma to być bez dodatków z innych roczników modelowych, a trochę włożonej fantazji w postaci obniżenia i zwężonego zawieszenia ma być osobistym odstępstwem bez upiększeń w postaci fantazyjnych kół, dodatkowych lampek i innych gadżetów. Poza tym mam drugi zestaw rurowiska i w każdej chwili będę mógł zamontować je i przywrócić orginalne pozycje zawieszenia, dokupując tylko amortyzatory. Drugie rurowisko też jest poddane renowacji, więc zamiana będzie niezauważalna. Na tą chwilę chcę sobie trochę pofolgować i dlatego robię tak jak robię.

← Raporty garażowe