Nowe serce dla Ogra

26 marca 2008, 22:57Re: Przeszkadza widok chłodnicy
bodzio1600 napisał(a):Jeśli tylko to zniechęca to dla mnie nie jest przekonywające.
Lepiej siedzieć na tyłku i płakać bo zlot jest za daleko i nie ma kasy na "wachę"/ oczywiście już po zakupie browca /

Taa...bo taka wodziana rzędówka to taka oszczędna...
A zmontuje się w parę godzin... :wink:

Mój " tymczasowy" ogór ; średnio żywy 1,6 na pojedyńczym dolocie zeżerał przeciętnie 8-9 litrów . Jak czas poświęcony na taką przeróbkę poświęcił bym na zarabianie kaski to wystarczyło by na wachę na zloty na parę lat.
Jak bym miał coś kombinować to raczej jakiegoś diabełka wsadzić ze sto parę koników przynajmniej :-D
26 marca 2008, 23:25
Ja mam na oku zgnitego golfa 1 gti 1.6 110koni ale silnik ok:P Do ogóra by pod pasował a i roboty niewiele... Ja w moim nie sprawdzałem jeszcze spalania ale myśle, że poniżej 9litrów zejdzie.
26 marca 2008, 23:29
Michał2 napisał(a):Urodziwe to to (chłodnica) raczej średnio....
To jest właśnie to co mnie zniechęca do "wodniaka" - brak pomysłu na jakieś "ładne " i "działające" umieszczenie chłodnicy....
No wlasnie. Mnie tez sie to nie widzi ale widzialem jedna opcje ktora jest pewnym kompromisem. W trojmiescie ma koles ogorka (z jakims dieslem jesli mnie pamiec nie myli) i ma na zderzaku zabudowana chlodnice niska a szeroka. Dosc zgrabnie to wyglada a jakby to jeszcze przeniesc pod zderzak to juz calkiem do przyjecia by bylo jak dla mnie.
Podejrzewam ze samo nie wystarczy ale wtedy druga chlodnica juz w komorze silnika powinna zalatwic sprawe....
Moze ktos go zna albo zaglada tu wogole?? Taki niebieski og.
26 marca 2008, 23:31Re: Przeszkadza widok chłodnicy
Michał2 napisał(a):
bodzio1600 napisał(a):Jeśli tylko to zniechęca to dla mnie nie jest przekonywające.
Lepiej siedzieć na tyłku i płakać bo zlot jest za daleko i nie ma kasy na "wachę"/ oczywiście już po zakupie browca /

Taa...bo taka wodziana rzędówka to taka oszczędna...
A zmontuje się w parę godzin... :wink:
Wlasnie taka szalona oszczednosc to nie jest a ile problemow i "przygód" po drodze...
27 marca 2008, 09:04
No to i ja dodam kilka spostrzeżeń :D

Oga szukałem 2 lata.W koncu znalazłm w Białymstoku ( 650 km od domciu). Zależało mi aby był zagazowany (wiadomo cena benzyny rośnie ). Znalazłem tam Oga z silnikem 1,8 od audii. Prawie miesiac mejlowałem z właścicelem zadając tysiące pytań a do tego jeszcze masa zdjęc.
W koncu się zdecydowałem. i mysle że była to najlepsza decyzja w moim życiu :-D .
Oga mam od dwóch lat i nie zamieniłbym na orginalny silnik.Jest ekonomiczny ( cykł mieszany 8-9 litrów LPG), nie miałem żadnej awarii ( oprócz wymiany czyjnika chłodnicy).
Rocznie robię nim ok 30tys km (cały rok),zaliczam ok 16 zlotów i jest git :D :D :D .
Początkowo miałem pewne kompleksy za mam silnik od audii ale szybko się wyleczyłem. Coraz więcej Ogów w Polsce ( i nie tylko bo w Niemczech również) ma swapy od audi lub Golfa.
Na garbojamie w tamtym roku na ok 40 Ogów 16 było ze swapami.

Ogladajac zdjecia kolegi z chłodnicą z przodu musze powiedziec ze niezła rżeź :shock: :shock: :shock: .

Ja mam wszystko w orginale (oprócz silnika). Poprzedni włascilel swapa zrobił berdzo przemyslanie. Ponoc w Białymstoku jest ekipa ludzisk co do Ogów wrzucają bardzo mocne rzedówki (v8,V6).

Chłodnice mam pod autem (przed skrzynią), pod kątem 70*. Oprócz tego mam dwie nagrzewnice (tył i przód) i nie mam problemów z jazda w zimie.

Jedyną zmianą jaka wykonałem to skróciłem tłumik i zrobiłem sobie dodatkowy włacznik chłodnicy(oprócz czujnika).

Plusy tego silnika :
- mało pali
- bezawaryjny
- tani w eksploatacji
- tanie częsci (choc jeszcze nic do niego nie kupowałem)

Minusy:
- brak wspaniałego dźwieku boxera ale mam jeszcze garbusa i tam go na co dzień słyszę :D :D :D
27 marca 2008, 10:55
Zapodaj fotki, poogladamy.
A skad jestes? Mozeby dalo rade na zywca cos poogladac?
27 marca 2008, 11:05
Ricardo napisał(a):Chłodnice mam pod autem (przed skrzynią), pod kątem 70*. Oprócz tego mam dwie nagrzewnice (tył i przód) i nie mam problemów z jazda w zimie.

Jakieś foto mile widziane :wink:
Słyszałem że takie umieszczenie chłodnicy ma wadę- chłodnica bardzo się brudzi ,a i kamyczkiem z pod przednich kół czasem dostanie...Prawda to ?

Co do niezawodności silnika ,to do oryginału nie mam zastrzeżeń.
U mnie ogórek jest autem zabawowo-wycieczkowym (choć i pracować mu się też zdarza ), więc przy przebiegach rzędu 6-8 tys km rocznie nie mam takiej wielkiej presji na "ekonomię" Choć jak się zdarzy dłuższy wyjazd to jednak w kieszonkę boli...
Ale przy sporej masie i aerodynamice kiosku "Ruchu" to na jakieś rewelacyjne oszczędności nie ma co liczyć. Skrzynia 5 mi chodzi po głowie . I zagazowanie też . Ale tu znowu kontr argument- dostałem w prezencie silnik 2l z kanciaka jeżdżony na gazie- masakra !! . Taki " wodziany" na pewno lepiej znosi ...I problemów z podgrzewaniem parownika nie ma...
Tylko znowu : kiedy mi się taka przeróbka zamortyzuje ? Jak bym trafił ogóra z wmontowaną mądrze "wodzianką" to pewnie bym jeździł i chwalił. Ale przerabiać od zera to jakoś mi się nie chce.
27 marca 2008, 11:06
Bakter napisał(a):Zapodaj fotki, poogladamy.
A skad jestes? Mozeby dalo rade na zywca cos poogladac?

Postaram się wrzucic jutro (zaraz ide do pracy na II zm).

A na zywca raczej ciezko. Jestem z dolnoślaskiego (Glogow).[/list]
27 marca 2008, 11:14
Michał2 napisał(a):[
Słyszałem że takie umieszczenie chłodnicy ma wadę- chłodnica bardzo się brudzi ,a i kamyczkiem z pod przednich kół czasem dostanie...Prawda to ?

Nigdy nie miałem żadnego problemu. Jedynie trzeba trochę uważac w terenie :D :D :D aby nie zachaczyc o chłodnice.
ale Ogi to nie terenówka :-D .Ma mi służyc do moich wypraw i jazdy codziennej.
27 marca 2008, 11:27
Michał2 napisał(a): Taki " wodziany" na pewno lepiej znosi ...I problemów z podgrzewaniem parownika nie ma...
Tylko znowu : kiedy mi się taka przeróbka zamortyzuje ? Jak bym trafił ogóra z wmontowaną mądrze "wodzianką" to pewnie bym jeździł i chwalił. Ale przerabiać od zera to jakoś mi się nie chce.
Ten sam problem przerabialem. Sam bym sie w zyciu nie wzial. Skusilem sie bo byl zrobiony, przerobiony i wszyskto mialo byc cacy. Pierwsza dluzsza podroz i porazka.
Zreszta bede sobie szykowal powolutku drugiego oga i napewno zostane przy oryginale. NIe mniej jednak tego bym chcial usprawnic coby jezdzil bezproblemowo.
Ricardo - na fotki poczekamy a skoro tyle zlotow zaliczasz to napewno sie gdzies zobaczymy... Moze Hannower?
27 marca 2008, 11:39
Bakter napisał(a):Moze Hannower?


Z miłą chęcia (moze sie sie pojawie) ale od 02.-04 orgaznizuje Las,woda Blues & Garbus a że jest to długii weekend to ludziska pewnie przyjadą juz 1 maja :-D :-D .

Jak sie nie pojawie w Hanowerze to zapraszam do Radzynia. (jak bedziecie wracac z Hanoweru, macie po drodze :D :D )

szczegóły na www.busolandia.com
27 marca 2008, 11:42
Ricardo napisał(a):Z miłą chęcia (moze sie sie pojawie) ale od 02.-04 orgaznizuje Las,woda Blues & Garbus a że jest to długii weekend to ludziska pewnie przyjadą juz 1 maja :-D :-D .

Jak sie nie pojawie w Hanowerze to zapraszam do Radzynia. (jak bedziecie wracac z Hanoweru, macie po drodze :D :D )

szczegóły na www.busolandia.com
Kto wie, kto wie...
27 marca 2008, 16:16
Michał2 napisał(a):I zagazowanie też . Ale tu znowu kontr argument- dostałem w prezencie silnik 2l z kanciaka jeżdżony na gazie- masakra !! . Taki " wodziany" na pewno lepiej znosi ...I problemów z podgrzewaniem parownika nie ma....
problemów z podgrzewaniem nie ma, a czemu air cooled miały być mniej trwały od wodniaka nierozumiem wogole
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 marca 2008, 20:38
Łysy napisał(a):problemów z podgrzewaniem nie ma, a czemu air cooled miały być mniej trwały od wodniaka nierozumiem wogole

Ano choćby temu ,że jak powszechnie wiadomo ,zasilanie gazem powoduje wzrost temperatury silnika ,zwłaszcza głowicy (brak chłodzenia odparowującą benzyną) ,a chłodzenie cieczą jest sprawniejsze, lepiej kontrolowalne .
A z tym podgrzewaniem parownika- no to chyba prostszego rozwiązania niż "wodziany "parownik podłączyć do "wodzianego" układy chłodzenia to nie ma... No i jest bez wątpienia legalne :wink:
27 marca 2008, 22:19
Michał2 napisał(a):Ano choćby temu ,że jak powszechnie wiadomo ,zasilanie gazem powoduje wzrost temperatury silnika ,zwłaszcza głowicy (brak chłodzenia odparowującą benzyną) ,a chłodzenie cieczą jest sprawniejsze, lepiej kontrolowalne .

niewiem, niebadałem nigdy wzrostu obciazenia cieplnego głowicy w silnikach VW zasilanych lpg.
Michał2 napisał(a):A z tym podgrzewaniem parownika- no to chyba prostszego rozwiązania niż "wodziany "parownik podłączyć do "wodzianego" układy chłodzenia to nie ma... No i jest bez wątpienia legalne :wink:

legalności i prostosci podłączanie czegokolwiek to temat na zupełnie inna dyskusje. podłączenie parownika do powietrznego silnika jest na pewno łatwiejsze niz załozenie wodnego silnika w miejsce powietrzneo
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy