garbus na podwoziu porsche
Moim zdaniem ekstremalnie niebezpieczny projekt...
velaskez napisał(a):Moim zdaniem ekstremalnie niebezpieczny projekt...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
ponoć taka konfiguracja zjada dzieci
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):ponoć taka konfiguracja zjada dzieci
A nie była przypadkiem przyczyną katastrofy smoleńskiej?
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
Potnijmy dwa samochody, pospawajmy, na pewno będą tak samo wytrzymałe jak te niepocięte. Szczególnie wycinając strefy zgniotu z podwozia Porsche. 
velaskez napisał(a):Potnijmy dwa samochody, pospawajmy, na pewno będą tak samo wytrzymałe jak te niepocięte. Szczególnie wycinając strefy zgniotu z podwozia Porsche.
Oczywiście, przecież samochody wyjeżdżają z fabryki jako monolity - odlane z jednego kawałka metalu...
Dziwne, że komuś w ogóle przyszło na myśl, żeby spawać samochód.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
velaskez napisał(a):Potnijmy dwa samochody, pospawajmy, na pewno będą tak samo wytrzymałe jak te niepocięte. Szczególnie wycinając strefy zgniotu z podwozia Porsche.
Wydaje mi sie, ze wypowiadasz sie na tematy, o ktorych nie masz wiekszego pojecia. Nie obraz sie.
Na dodatek chyba nie ogladales zdjec z omawianego watku i nie patrzyles, jak ten pojazd jest konstruowany.
Tak w ogole to wydaje mi sie ze ta wypowiedz jest poklosiem wpajanej nam od lat postawy, ze przy samochodzie nie powinno sie nic robic, bo to niebezpieczne, niehomologowane i w ogole przestepstwo, tylko powinno sie samochody w sposob kontrolowany i ekologiczny zlomowac i kupowac nowe.
Troche w podobnym temacie Zlomnik niedawno zamiescil link do czlowieka, ktory pelen oburzenia pisal ze Golfa, ktorego on rozbil i ktorego zakwalifikowano jako "szkode calkowita" ktos od ubezpieczalni odkupil, naprawil i oferuje na sprzedaz. "Skandal! Przeciez ten samochod stanowi zagrozenie!". Oczywiscie ów oburzony czlek w zaden sposob nie odnosil sie do uszkodzen samochodu ani sposobu naprawy, tylko do "zasad", tzn w/g niego skoro byla szkoda calkowita, to samochod powinien byc komisyjnie zlomowany, bo od tego zalezy bezpieczenstwo jego, jego rodziny oraz matki planety.
Bezpieczenstwo! Ekologia! Drżyjcie, kupujcie, konsumujcie!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):velaskez napisał(a):Potnijmy dwa samochody, pospawajmy, na pewno będą tak samo wytrzymałe jak te niepocięte. Szczególnie wycinając strefy zgniotu z podwozia Porsche.
Wydaje mi sie, ze wypowiadasz sie na tematy, o ktorych nie masz wiekszego pojecia. Nie obraz sie.
Na dodatek chyba nie ogladales zdjec z omawianego watku i nie patrzyles, jak ten pojazd jest konstruowany.
Tak w ogole to wydaje mi sie ze ta wypowiedz jest poklosiem wpajanej nam od lat postawy, ze przy samochodzie nie powinno sie nic robic, bo to niebezpieczne, niehomologowane i w ogole przestepstwo, tylko powinno sie samochody w sposob kontrolowany i ekologiczny zlomowac i kupowac nowe.
Troche w podobnym temacie Zlomnik niedawno zamiescil link do czlowieka, ktory pelen oburzenia pisal ze Golfa, ktorego on rozbil i ktorego zakwalifikowano jako "szkode calkowita" ktos od ubezpieczalni odkupil, naprawil i oferuje na sprzedaz. "Skandal! Przeciez ten samochod stanowi zagrozenie!". Oczywiscie ów oburzony czlek w zaden sposob nie odnosil sie do uszkodzen samochodu ani sposobu naprawy, tylko do "zasad", tzn w/g niego skoro byla szkoda calkowita, to samochod powinien byc komisyjnie zlomowany, bo od tego zalezy bezpieczenstwo jego, jego rodziny oraz matki planety.
Bezpieczenstwo! Ekologia! Drżyjcie, kupujcie, konsumujcie!
No niestety takich ludzi nie brakuje.
Koło mojego garażu przechodzi często taki starszy pan, który zjadł wszystkie rozumu i się zna na wszystkim.
Muszę znosić jego ciągłe komentarze - cytuję:
"Te auto ma takie cienkie słupki, pewnie jest niebezpieczne przy dachowaniu"
"Kto mi to zarejestruje, przecież takie auta powinny iść na złom"
i najlepsze po wycięciu poszycia dachu
" To grozi twoją śmiercią i innych użytkowników drogi !!!"
Jak bym miał psa w garażu to bym mu kazał go pogonić....
Niestety żyjemy w czasach kiedy "szeroko pojęte lobby samochodowe" zabrania naprawiania aut, a współczesne auta są jednorazowe, tak aby pojeździć góra pięć lat i kupić nowe.
Auta od zawsze były naprawiane, nawet jeśli to oznaczało przecięcie na pół i pospawanie od nowa, niestety producentom i "urzędasom" to nie pasuje. I nakręcają ludzi jakie to niebezpieczne.
A wszystko zależy jak auto zostało zrobione, nawet jeśli auto po zderzeniu miało kształt banana można go naprawić, aczkolwiek czasami nie jest to opłacalne....
Szlag mnie też trafia jak na przeglądzie diagnosta wsadza mi w rurę sondę i z szelmowski uśmiechem na twarzy mówi że normy przekroczone... godzinę później jadę przez miasto i muszę zamykać okno bo z miejskiego autobusu który stoi przede mną na światłach wydobywają się kłęby czarnego dymu.....
To samo z rejestracją tzw. Sam-ów kiedyś było to normalne, wystarczyło przejść odpowiednie badanie i było Ok, teraz jesteśmy w U.E. i nie można.
zawsze najlepiej upierdzielić szarego człowieka....
kiedyś GarbatePorsche
teraz Karmann
teraz Karmann

Unią zasłaniają się politycy a patrz na Anglię - tam nie ma takich problemów.
jaqo napisał(a):Unią zasłaniają się politycy a patrz na Anglię - tam nie ma takich problemów.
Wiem o tym, chciałem to też napisać.
kiedyś GarbatePorsche
teraz Karmann
teraz Karmann

poza tym, że to mało niebezpieczne to w dodatku wygląda słabo
po co wykopujesz temat sprzed roku, nie dodając nic konstruktywnego?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
bazant napisał(a):poza tym, że to mało niebezpieczne to w dodatku wygląda słabo
Uwaga smerfy, zbliża sie niebezpieczeństwo! To Gargamel!
Kto sie boi Gargamela niechaj zaraz idzie spać, my wolimy dzieci co się lubią baaaaaaać!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.