fajny zastępczak

7 grudnia 2013, 09:50
No wlasnie. Temat rzeka...
Już od wielu lat, jak pewnie wiele z Was, nie jezdze garbem w zime.
Od marca do listopada do pracy, z pracy poruszam sie przede wszystkim motocyklem, ale czasem jednak przyda sie samochód, bo dzieci, bo lekarz, bo wieksze zakupy itp.
Rozsadkowóz juz mam, wiec przydaloby sie cos co bedzie sprawiac fun, ale tez bedzie mozna nim przewieźć dzieci, moze pojechac gdzies dalej, moze czasem sie wybrac na jakies amatorskie sciganie.
Przydalo by sie 4 drzwi, choc moge isc na kompromis, wolalbym rwd, lub najchetniej 4 wd, ale tu z kolei serwis jest kosztowny (np. Nawet jesli uda sie znalezc jakiś zadbany egzemplarz imprezy gt), a moze jakas szybka oska? W miescie sprawdzi sie dobrze, no i jednak wygrywa ekonomia.... Przydalby sie tez jakis w miare pakowny bagaznik - czytaj nieco wiecej niz 2 siatki z zakupami.
Szczerze mówiąc, wielokrotnie myśląc o drugim samochodzie, ze względów ekonomicznych, myślałem o sprzedaży garba...ale za każdym razem dochodzę do wniosku, ze to bez sensu ;) Garba nie zastapi nic, z drugiej strony juz od bardzo dawna korca mnie rozne imprezy, na ktorych garba jednak szkoda, bo jednak nie ten silnik i nie to zawieszenie - a poważne przeróbki nie wchodza w gre.
No więc macie jakieś typy? Zakładany, czysto teoretycznie budzet do powiedzmy 20-25 k Pln.
7 grudnia 2013, 10:48
W takim budżecie to ciężko coś takiego co by spełniło Twoje wymagania i raczej będzie to jedno napędowy samochód. A na ON czy PB?

No i jeszcze jak stare może być to auto?

Bo w sumie to coś spod znaku audi A4 2,8?
7 grudnia 2013, 10:58
Kumpel ostatnio kupił BMW e46, w kombi, 4x4, w diesli 3,0. To ma chyba koło 200 koni?
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
7 grudnia 2013, 11:10
Dzieciak., ROTFL. Ju mejd maj dej.
Nierozsadkowy, drugi samochod dla przyjemnosci, a Ty sie pytasz czy dizel. Marjas to samo. Tak panowie, dizel do sprawiania przyjemnosci i okazjonalnego szalenia. Jestscie zboczeni, czy co?

Daniel, znasz moj wybor. Ja dlugo nad tym myslalem, a budzet mialem wiekszy. Uznalem jednak ze kupowanie czegos drozszego jest bez sensu, bo w zakresie ~20 tysi wybor jest trudniejszy niz ~10 tysi. Wydawalo by sie ze wiecej, ale... tam sa albo odpicowane przez handlarzy nie warte swojej ceny egzemplarze starszych samochodow, albo tansze, zuzyte i rokujace ogromne koszty doprowadzenia do porzadku egzemplarze samochodow nowszych i drozszych.
Poza tym wez pod uwage koszty utrzymania tego drugiego samochodu. Jak kupisz cos skomplikowanego, nowego, w czteronapedzie... Zreszta to w ogole odpada, bo co kupisz? Kiepska impreze? Samochod ktory nie znosi ostrej eksploatacji i tak naprawde trudno nim jezdzic w sposob przyjemny?

Ja bym na twoim miejscu kupil to co ja, tylko w 4 drzwiach. Pomijajac fakt ze on spelnia lepiej twoje wymagania, to jeszcze jest lzejszy, sztywniejszy i lepiej nadaje sie do szalenia. Z twoim budzetem mozesz przebierac i kupic sobie cos w ekstra specyfikacji.

Przyklad: kolega wydal dwa razy wiecej niz ja i kupil E46. Otrzymal za to model konstrukcyjnie bardzo podobny, pod wzgledem trwalosci i niezawodnosci raczej mniej pewny, ale za to z gorszym silnikiem, zawieszeniem i bez szpery. Ma to sens?

Z alternatyw.... dlugo szukalem, ale ich nie widze. Jest kilka ciekawych tylnonapedowych japonczykow, ale sa zazwyczaj drozsze, trudniejsze do znalezienia i duzo, duzo drozsze pod wzgledem czesci zamiennych. No bo szarpnac sie na RX-8 i bac sie nia pozniej szalec? Uszkodzisz to wydasz tyle, co cale nowe E36.
W124 coupe w dobrym stanie trudno znalezc i to ciezka krowa z nienajciekawszymi silnikami, poza jakimis unikalnymi topowymi wersjami nie do dostania. Nowsze Mercedesy to gowno.
Porsche za to nie dostaniesz.
To co Ci zostaje?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 grudnia 2013, 13:38
w e46 ten 2.0d na cr ponoc daje rade. Ale mój typ to e36 328. proste solidne auto dające sporą przyjemność z jazdy
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 grudnia 2013, 13:58
Do codziennej jazdy i zabawy z zimie mój typ w PB to S3 w budzie 8L, a w dieslu coś na bazie golfa 4 z napędem 4x4.

Jeżeli chodzi o coś do większego "upalania" i czasem jako auto codzienne to e46 w compakcie 323ti ale to w sumie 2 drzwiowe auto rwd i w zimie bywa nim ciężko.
Jeśli nie potrafisz naprawić czegoś młotkiem, masz problem natury elektrycznej.
7 grudnia 2013, 14:23
Zastanawiam sie na Mg ZR bo znalazlem db egzemplarz z malym przebiegiem po czesci dlatego ze w ciagu ostaniego miesiaca mialem okazje trzy razy zginac w drodze do pracy jadac rowerem. W pl jezdze focusem z 07 i auto jest ok 1,6 pali duzo.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
7 grudnia 2013, 14:35
PaveŁ napisał(a):.... ale to w sumie 2 drzwiowe auto rwd i w zimie bywa nim ciężko.

:roll: razy milion.
Łysy napisał(a):w e46 ten 2.0d na cr ponoc daje rade. (...)

Turbodizel moze "dawac rade". Moze byc nawet szybki. Moze - po przyzwyczajeniu - byc okej, gdy przy lagodnej jezdzie daje przyjemnosc wrazenie kopa. Tyle ze przeczytajcie co Daniel napisal. On juz ma oszczedny, pojemny samochod. Pyta sie chyba o cos co daje radosc z jazdy i nadaje sie - oprocz jazdy na codzien - na "jakies amatorskie sciganie". Poza 1/4 mili turbodizel nie nadaje sie do amatorskiego scigania, bo przy ostrej jezdzie taki silnik niesamowicie wk*rwia, a nie daje przyjemnosc z jazdy, niezaleznie od czasu wskazywanego przez stoper.

Co do roznych wersji A3 i Golfa IV, to czy serio sa to samochody dajace frajde w zimie?

Podsumowujac, Daniel chyba mysli o sytuacji takiej:

1) Podstawowy samochod rodzinny, tani w eksploatacji i spelniajacy wszystkie wymagania transportowe malzenstwa z dwojka dzieci - JEST
2) Motocykl do codziennej jazdy w lecie - JEST
3) Drugi samochod, w przeciwienstwie do pierwszego dajacy radosc z jazdy, ale w razie czego pozwalajacy przewiezc dzieci z przedszkola, zakupy ze sklepu czy cala rodzine na dzialke (choc od tego jest generalnie 1). NIE MA
4) Zabytek, zabawka, ktorego mozna w lecie uzyc jak sie chce, ale generalnie nie pelni funkcji uzytkowych a jest tylko obiektem hobby - JEST

Wasze rady generalnie ida w tym kierunku, zeby polaczyc w jedno punkty 1 i 3. IMHO kupowanie kolejnego niedajacego satysfakcji samochodu mija sie z celem
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 grudnia 2013, 15:35
qubek napisał(a):Co do roznych wersji A3 i Golfa IV, to czy serio sa to samochody dajace frajde w zimie?


Powiem Ci ze jak opanujesz działanie haldexa to nie raz kierowcy evo czy imprez i innych teoretycznie szybszych samochodów wyglądają tak :shock:

Nie twierdze oczywiście ze evo jest wolniejsze, mówię tylko o bawieniu się w zimie po śliskim, latem jest już przepaść.

Wydawało mi się że chodzi też o codzienny dupowóz na zimę. Jeżeli rzeczywiście chodzi o auto 90% fun i 10% praktyczność to VW w tych odmianach są za ciężkie. "Rozsądne" wydaje się zatem jak pisałem compakta 323ti, i lodówkę przewiezie i kjs pojedzie i podriftować można :)

Imprezę czy Evo w tych pieniądzach bym sobie odpuścił raczej więcej trzeba będzie do nich dołożyć niż to warte.
Jeśli nie potrafisz naprawić czegoś młotkiem, masz problem natury elektrycznej.
7 grudnia 2013, 16:47
Może Legacy turbo?... :-) Wiem, temat ciężki do wyrwania..
Saab 9-3/9-5 turbo?
---------------------
'71 VW 1300
'76 VW T2 Kasten
'92 Volvo 480 turbo
---------------------
7 grudnia 2013, 16:58
Jakby Cie interesowalo to mam sprowadzone ze Szwajcarii:

Audi 80 1993 2.8 Cabrio

Bmw 850 1990

Mercedes W126 SEC 5.0
7 grudnia 2013, 17:24
Opowiedz cos o tym BMW 8-[
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 grudnia 2013, 17:28
i o SECu też.. :roll:
---------------------
'71 VW 1300
'76 VW T2 Kasten
'92 Volvo 480 turbo
---------------------

← Luźne dyskusje