jaqo napisał(a):Najtańszą sensowną konfigurację w takim wypadku widzę tak (zakładamy, że silnik jest w 100% sprawny...):
-Kennedy stg 1 plus tarcza bez sprężynek
-śruba wału HD
-stopień sprężania kolo 8:1 ew. minimalnie mniej
-deck height 1mm
-kosmetyka kanałów
-sprężyny zaworowe hd
-wtryskiwacze w seryjne kolektory
-listwa paliwowa do tego -łatwo to dorobić
-regulator cisnienia paliwa staly w jednej z listew z jakiegos seryjnego auta albo regulowany od dabtunera
-pompa paliwa 3.5-4 bary, najtańsze z allegro za 150zł dają radę przy 170 koniach na luzie
-powrót paliwa do baku
-edis czyli czujnik polozenia walu, modul, cewka
-ecumaster det 3 z mapsensorem
-jakiś czujnik IAT, temp oleju
-przepustnica nie musi być taka duża - np polonez gsi czy nubira - dobre, tanie, nie za małe, nie za duże, mają tps i krokowiec (akurat det go nie obsługuje).
-kolektor wydechowy do turbo seryjnej średnicy, nie musi byc równoodległościowy, musi być skręcay normalnie na flansze a nie jakieś kolorynki. Polecam v-bandy
-porządne orurowanie dolotu
-jakiś tłumik
-do tego trzeba zrobić wiązkę elektryczną i wystroić
Zrobione poprawnie da bardzo sprawnego garbusa z malym spalaniem (stawiam na mniej niz seria przy normalnej jezdzie) sprawnego caly rok bez względu na temperaturę itp pewnie koło 100 +koni? Na podwójnych sprężynach i mocnych popychaczach można atakować więcej.
No dobra. To ja się za to wziąłem. Bedę dmuchał 1200cc. Kupiłem IHI RHB4 z isuzu. Plan jest na około 0,6 bar. Bez intercoolera. Chcę zostać póki co na seryjnym wałku, żeby nie otwierać silnika. Przechodzę na dwudolotowe głowice. I tu pytanie o wydech. Pomyślałem o kupnie spagetti i dorobienie flanszy aby to połączyć z turbiną. Ale w sumie to mam pytanie: potrzebuję kolektor do 1300 czy do 1200 skoro zakładam głowice od 1300AB? I jak to jest, że jak ustawię DH 1-1.5mm tocząc na dole cylindry, że ten kolektor będzie pasował? No bo przecież on jest zrobiony do seryjnej szerokości pomiędzy kanałami wydechowymi prwaej i lewej głowicy.
Ustawię rpm limit na ok 5500 bo sprężynki zaworowe pewnie nie dadzą już rady wyżej. Zresztą korby, wał i koło nie mam pewności czy były wyważane podczas remontu.
Sądzę że warto by zrobić (ale czy koniecznie?) full flow. Są do kupienia pompy z podstawą na filtr od razu. Ma to rację bytu? Czy tylko takie pompy z wyjściem na przewody i dopiero do filtra?