silnik 1200cc turbo (konwersja na wtrysk).

13 listopada 2014, 18:39
Postanowiłem założyć relację garażową dotyczącą moich zmagań z układem wtryskowym w garbusie. Robię to bo chcę, chcę się czegoś nauczyć,
bo zrobię przy okazji na tym magisterkę. Garbus to (teoretycznie) modek 1300 (teoretycznie) 1969 rok. Silnik to 1200 składany w Wesołej
na zamówienie wschodnich przemytników. Potrzebowali bardzo dobry silnik. No to się Pan Czarek starał, graty selekcjonował, zwiększył stopnień
sprężania do ok 8.2 itp.
Przyjechali i się zaczeło że im za drogo. No to chłopaki z Wesołej zrzucili od siebie z samochodu silnik i im sprzedali, a ten u nich został.
Ja go od nich kupiłem z przebiegien ok 2 tys km i sam w tym roku też zrobiłem im ok 2 tys km.
Konwersję rozpocząłem od pomiarów co ten silnik potrafi na gaźniku. Oczywiście w drodze na hamownię reanimowałem linkę sprzęgła pod Arkadią.
Zdjęcie nie zachowało się


Za to wynik na hamowni jest bardziej niż zadowalający.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Z tym, że moim zdaniem hamownia źle odczytała przełożenie całkowite
i przez to maksymalna moc i moment są przy obrotach o 300 niższych niż zakładał producent. Zakładając tą pomyłkę i przeliczając wychodzi
ok 97Nm. Moc jest mierzona bezpośrednio więc tu raczej pomyłki nie ma. Z tego co widziałem wykresy innych samochodów hamownia nie ma tendencji
do "podkręcania" wyników- raczej jest dobrze skalibrowana i ja w te 38KM wierzę. Sprawdziłem też emisję żeby mieć porównanie przed i po.
Zdjęcie nie zachowało się
Plan na konwersję jest taki: cały blok i głowice zostaje to co jest. Modyfikuję dolot, zrobię dwie przepustnice (chciałem na jednej ale Jaqo mnie przekonał)
z gaźników 28pict. Długość dolotu ma zapewniać doładowanie rezonansowe- zobaczymy czy będzie jakiś efekt. Wstępnie wychodzi 55-60 cm długość kolektora.
Dlatego taki długi, bo silnik nie jest wysokoobrotowy.

Wtryskiwacze będą 2 od toyoty Yaris. Czemu nie 4? Bo nie ma takich małych żeby 4 wtryski dawały moc 40 KM. Poza tym to jest jednodolot i nie ma nawet gdzie ich umieścić.
Zdjęcie nie zachowało się

Sterował tym wszystkim będzie det3 w trybie fuel implant. Zapłon to fordowski EDIS4 modyfikowane przez Deta. Dzięki temu mam praktycznie rzecz biorąc komputer StandAlone.
VR sensor i cewka też jest od Forda. Dzięki kumatemu złomiarzowi od razu z wtyczkami do podpięcia.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się


Żeby dobrze dobrać długość tego dolotu muszę znać fazy rozrządu. Teoretycznie jest to tak: zawór ssący O- 4st przed ZZ, Z-32st po ZW, wydechowy O-41st przed ZW, Z- 1st po ZZ.
Postanowiłem to zmierzyć. No i tu się zaczęły cuda dziać. Narysowałem sobie podziałkę i nakleiłem ją na koło pasowe. Czujnik zegarowy umieściłem na talerzyku sprężyny.
Oto co wyszło na cylindrze pierwszym: zawór ssący O- 27st przed ZZ, Z- 80st po ZW, wydechowy O-82st przed ZW, Z- 44st po ZZ. Na innych cylindrach podobnie.
Może tam jest taki wałek? Są w ogóle TAKIE wałki z takimi fazami rozrządu? Faktem jest że silnik chodzi wzorowo. Nie wiem, trzeba to wyjaśnić jakoś.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Proste są dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców
13 listopada 2014, 19:11
czy tylko ja nie widzę zdjęć?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
13 listopada 2014, 19:28
a) nie widać zdjęć
b) hamownia mierzy MOMENT a z niego wylicz moc, nie na odwrot. Więc jeśli źle ustawisz przełożenie to moc wyjdzie źle, moment zawsze tak samo.
c) nie wiem jaki masz problem z wtryskiwaczami - że "nie ma takich małych"? Nie ma problemu ze zrobieniem 4 wtryskiwaczy, kwestia czy jest sens.

Fajny pomysł.
13 listopada 2014, 19:33
a) okazuje się że widzę je tylko ja i tylko z przeglądarki którą je dodawałem. Jak to naprawić? EDIT: chyba się udało
b) ja też tak twierdzę natomiast właściciel hamowni się uparł że u niego się mierzy moc. :p widocznie się nie zna na tym czym się zajmuje
c) mówiąc szczerze nie znalazłem wtryskiwaczy o przepływie mniejszym niż 110cc^3/min. Chyba że jakieś motocyklowe...
Proste są dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców
14 listopada 2014, 01:49
No dobrze ale dla czego twierdzisz, że będą za duże? Wtryski mogą być wydajniejsze niż to co potrzebujesz, nie mogą być za małe.
Co do hamowni to jak ona by miała zmierzyć moc? Moc jak wiadomo to moment w funkcji obrotów. Gość na garbojamie też takie herezje plecie.
14 listopada 2014, 09:18
KUTER napisał(a):a) okazuje się że widzę je tylko ja i tylko z przeglądarki którą je dodawałem. Jak to naprawić? EDIT: chyba się udało
b) ja też tak twierdzę natomiast właściciel hamowni się uparł że u niego się mierzy moc. :p widocznie się nie zna na tym czym się zajmuje
c) mówiąc szczerze nie znalazłem wtryskiwaczy o przepływie mniejszym niż 110cc^3/min. Chyba że jakieś motocyklowe...

Jeśli jeden wtryskiwacz będzie zasilał 2 gary to musi być przynajmniej taki jak w czterocylindrowym aucie o dwukrotnie większej pojemności.

Czyli od jakiegoś 2,4 ;) a ilość paliwa będziesz określał czasem wtrysku ;)
Junior
14 listopada 2014, 13:12
Junior wogóle nie o tym mówimy. To kuter wie. Do tego określanie wydajności wtrysku na bazie pojemności silnika z jakiego go wyciągasz jest totalnie bez sensu.
Kuter co do wałka: niestety ale charakterystykę wałka zazwyczaj podaje się przy jakimś tam luzie - amerykanie przy ~1.2mm, Fiat i część polskich producentów przy 0.65 chyba, nie wiem jak VW. Do tego niektórzy to podają na zaworze inni na szklance (popychaczu). Dochodzi jeszcze fakt, że Twój czujnik nie jest równolegle do zaworu, wiec jedyne co zmierzyłeś to coś co się nazywa advertised duration (zakładając, że wcześniej ustawiłeś luz zaworowy na 0). Jeśli chcesz coś więcej wiedzieć to ustaw czujnik równolegle do zaworu i wrzuć wartość wzniosu do excela - mierząc co 1 stopień obrotu wału. Zrobi się wykres z którego coś będzie można powiedzieć. Do wyliczania długości dolotu nie używa się wartości kąta w którym zawór dolotowy podnosi się lub opada na gniazdo (zresztą teorie są różne)
14 listopada 2014, 17:33
jaqo napisał(a): Jeśli chcesz coś więcej wiedzieć to ustaw czujnik równolegle do zaworu i wrzuć wartość wzniosu do excela - mierząc co 1 stopień obrotu wału. Zrobi się wykres z którego coś będzie można powiedzieć. Do wyliczania długości dolotu nie używa się wartości kąta w którym zawór dolotowy podnosi się lub opada na gniazdo (zresztą teorie są różne)
Tak tak, masz rację. Ustawiłem czujnik w ten sposób, bo chciałem znać kąt otwarcia i zamknięcia zaworu. Właśnie po to żeby znać advertised duration. Ale z tego co widzę, prościej będzie posłużyć się danymi producenta. Bo w tych kalkulatorach długości dolotu których używałem, potrzebna była informacja o czasie otwarcia zaworu, kąt między osiami krzywek itp. Ale mówiąc szczerze wpływ tych kątów jest znikomy na wynik.

Junior, wielkość wtrysków dobiera się w przybliżeniu do oczekiwanej mocy. Jest sobie katalog gdzie są symbole wtryskiwaczy i podane parametry czyli wydajność przy odpowiednim ciśnieniu. Będę oczywiście sterował czasem otwarcia wtryskiwacza.
Proste są dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców
14 listopada 2014, 18:45
[quote="KUTER"]
jaqo napisał(a):

Junior, wielkość wtrysków dobiera się w przybliżeniu do oczekiwanej mocy. Jest sobie katalog gdzie są symbole wtryskiwaczy i podane parametry czyli wydajność przy odpowiednim ciśnieniu. Będę oczywiście sterował czasem otwarcia wtryskiwacza.

Rozumiem. W pewnym sensie to bardzo powiązane ze sobą;)
Myślę, że poza wtryskiwaczami szereg rzeczy ma wpływ na moc...

Z katalogu wynika, że VW Golf 2 z silnikiem 1272 cm3 (symbol NZ) powinien mieć przy standardowtch wtryskiwaczach 155 cc/min (VW 030 906 031A Bosch
(kontakt usunięty)) 95KM ... a ma 54KM

Także, tego ;)
Junior
29 listopada 2014, 13:18
potrzebuję trochę pomocy. Wyciąłem laserem koło 36-1 i trochę zabawy będzie żeby je sensownie zamontować. Pomysł jest taki jak na schemacie (patrz zdjęcie). Blok-->koło pasowe--->tuleja--->trigger--->śruba mocująca.
Problem jest taki, że koło pasowe wystaje ponad czop wału zaledwie o 2 mm. To trochę chyba mało żeby wpasować tam tuleję. Co prawa tuleja może się opierać powierzchnią czołową o czop, a na kole pasowym tylko się centrować, ale 2 mm to i tak trochę mało.
Zdjęcie nie zachowało się

wymyśliłem, że dam pod koło pasowe podkładkę dystansującą (oznaczona 1 na rysunku) o kolejne powiedzmy 2-3mm. Dzięki temu będzie wystawało o jakieś 4-5mm. Tylko żeby uniknąć nazwijmy to przekoszenia paska od napędu prądnicy/alternatora musiałbym dystansować również koło na prądnicy. Da się tam zrobić taki dystans na kole prądnicy? A może w ogóle się nie przejmować bo pasek sobie poradzi z różnicą 2 mm?

Zdjęcie nie zachowało się
Proste są dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców
29 listopada 2014, 19:07
W zupełności wystarczy Ci nawet 1 mm (na to nie dzialają istotne siły a po skręceniu tego śrubą tym bardziej). Rozwiązanie drugie odpada z paru powodów.

Musisz zastosować rozwiązanie 1 ( tak wygląda trigger wheel cb performance) ale z jedną zmianą Trigger a dokładnie jego tulejka może opierać się TYLKO o koło pasowe, NIE MOŻE dotykać czopu wału - bo inaczej nie dociśniesz kola pasowego i szybko rozwalisz klin na wale.
Uważam też, że powinieneś ten trigger wheel przykręcić lub -najłatwiej- przyspawać (nawet tylko cyknąć) do koła pasowego - inaczej istnieje ryzyko obrócenia się jednego względem drugiego po jakimś czasie, a nawet minimalne przesunięcie spowoduje dużą zmianę w kącie wyprzedzenia zapłonu. Śruba koła pasowego dokręca się niezbyt dużym momentem a do tego nie ma szans złożyć tego identycznie za każdym razem. Przemyśl to. Cb performance ma to zrobione tak, że tulejka jest jednym elementem z tarczą i ma ciasno pasujący wypust wchodzący w rowek na klin w kole pasowym
1 grudnia 2014, 12:35
Tylko jak tu wyciąć takie kółko z tulejką? Wyciąć kółko i tulejkę przyspawać? Będzie ciężko żeby to wyszło równo.

Kółko przykręcane do pasowego powiedzmy na 4 śruby będzie faktycznie miało tendencję do zmiany położenia? Oczywiście mówię o kółku bez tulejki.
1 grudnia 2014, 14:56
Przykrecone do kołą na 4ry śrubki nie będzie się przemieszczać - przeczytaj ze zrozumieniem co napisałem. Ze spawaniem też nie ma problemów.
1 grudnia 2014, 15:10
jaqo napisał(a):rigger wheel przykręcić lub -najłatwiej- przyspawać (nawet tylko cyknąć) do koła pasowego - inaczej istnieje ryzyko obrócenia się jednego względem drugiego po jakimś czasie, a nawet minimalne przesunięcie spowoduje dużą zmianę w kącie wyprzedzenia zapłonu.

Nie wiem czy dobrze Cie rozumiem, jeżeli mówisz o ryzyku obrócenia jednego względem drugiego to 3 - 4 śrubki chyba temu zapobiegną?

Co sądzisz o rozwiązaniu śruby + tulejka? chociaż i tak łatwiej to po prostu przyspawać jak piszesz wcześniej. Zastanawiam się tylko czy podczas spawania też nie wystąpi ryzyko przesunięcia jednego względem drugiego?
1 grudnia 2014, 15:49
Jeśli chcesz to przykręcić/przyspawać do koła to nie potrzeba tulejki. Jeśli chcesz używać tulejki to nie potrzeba tego przykrecac/przyspawywać do koła - jeśli tulejka ma odpowiedni kolek utalający czy inny wypust. Trigger wheel musi byc trwale przymocowany do tulejki. Spawanie i przykrecanie wymaga precyzji żeby - tak jak mowisz -to sie nie przestawiło ale da się

← Raporty garażowe