4R garb z tamtej epoki

24 grudnia 2014, 01:40
Wczorajsze zmagania z garbem zaowocowaly wyjeciem lewego kanalu grzewczego. O dziwo poszlo to nawet calkiem sprawnie. Po 2 h walki kanal byl juz wyjety zostal tylko kawalek przy przedniej scianie grodziowej.
Laczenie kanalu z nadkolem przod patrzac na ilosc zgrzewow nie jestem do konca pewien czy taka ilosc byla tam absolutnie konieczna. Wszystkie sruby daly sie odkrecic bez wiekszych problemow trzeba bylo jedynie odnalezc je pod olbrzymia iloscia bitexu.
Ale zeby nie bylo tak pieknie podloga a dokladnie jej miejsce laczenia z kanalem niestety wyglada slabo. Wokol mocowania lewarka wygnite standardowo stad teraz trzeba pomyslec co z tym fantem zrobic wywalic calosc I wstawic nowy plat czy latac to co jest jakas reperaturka choc ta druga opcja wydaje sie byc bardziej pracochlonna.
Plan na jutro wyciecie lewego naroznika w jakis madry sposob i czesciowe rozwiercenie zgrzewow prawego kanalu.
Postaram sie dzis posprzatac troche w garazu i zrobic jakies foty. Ogolnie katastrofa po zapadnieciu zmroku bo przy trzezech halogenach ledowych niby w garazu jasno jak w dzien a niewiele widac przekladanie zas tego oswietlenia wkw strasznie. Ale kxxx i chcxxx sa nieodzowna czescia remontu. Poki co nie tracimy nadziei.

Teraz pytanie jak laczony jest kanal grzewczy z przednia sciana grodziowa?
Zgrzewy sa tylko wewnatrz kabiny czy takze dolne poszycie kanalu jest polaczone z sciana grodziowa? Sruby odrecilem o dziwo poszly bez problem i nic sie nie urwalo. Bylbym wdzieczny za podpowiedz.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
24 grudnia 2014, 18:02
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Wszedzie pod konserwacja pojawia sie taki kolor

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Wzialem sie dzis za zmywanie farby z reperaturek I z czystym sumieniem moge polecic srodek APP.
Poki co po swietach w przerwach pilowania drzewa dzialam dalej.

zna ktos moze jakis hosting zdjeciowy gdzie mozna wkleic na forum zdjecia pelnowymiarowe?
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
24 grudnia 2014, 20:11
Co do koloru pod konserwacją to jest to oberżyna :D
24 grudnia 2014, 22:24
Nie jest źle :)

Do zdjęć polecam postimage.org
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
25 grudnia 2014, 11:10
Do zdjęć kiedyś dobry był imageshack, ale teraz jest płatny.
25 grudnia 2014, 14:24
A ja do zdjec polecam google.pl
Zakladasz sobie profil. Jak odpalasz strone google to w prawym gornym rogu masz zakladke "TY". Tam jest tez zakladka pozniej zdjecia na takim jakby wirtualnym dysku. Tworzysz sobie rozne albumy i poprzez kopiowanie adresu url i udostepnianiu tam zdjec publicznie mozesz wklejac tutaj zdjecia
robie tak od 2 lat
25 grudnia 2014, 14:32
Zdjęcie nie zachowało się

własnie spróbowałem i fakt, ze działa :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 grudnia 2014, 18:29
Łysy napisał(a):Zdjęcie nie zachowało się

własnie spróbowałem i fakt, ze działa :wink:

Gdzie jest ten złom? Tę pomarańczową panoramkę to warto wziąć choćby na części ;)
25 grudnia 2014, 18:34
heh za późno, juz trafiła do zgniatarki :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 grudnia 2014, 19:51
To i ja cos napisze. Klatka w środek widzę ze co remont tu opisany to inaczej wwygląda. Co do ooświetlenia to ja mam ledową lampe i przekladam ja z miejsca na miejsce i swieci gdzie ja chce, trochę upierdlowe ale daje rade. Co zabeieczenia przed korozja to ja stosuje najpierw środek zwany RC900 marki dinitrol zwłaszcza tam gdzie nie mogę dobrze do czyścić, stosuje jeszcze farbę w spreju APP jednoskladnikowy grunt reagujący . Wszystkie reperaturki jak składają się wwięcej nniż z jednej części sa rozwiercane czyszczone malowane . Progi mam nowe ale spody zrobić będę musiał swoje nowe od podstaw.
Co do tego projektu/remontu to zniszczenia podobne jak u mnie, tyle ze w 1302 bardziej skomplikowany jest przód.
25 grudnia 2014, 21:00
W ramach walki z swiatecznym obzarstwem I tym ze nie potrafie usiedziec bezczynnie podbilem rekreacyjnie do tematu.
O moj Boze... a mialo byc tak pieknie
Dlubnalem wkretakiem tu I tam I nagle zsypalo sie wiaderko rdzy, to juz drugie :-D
Ilosc pasty uszczelniajacej jest zatwarzajaca. Doslownie wszystko jest nia wysmarowane I po zerwaniu jej szalu nie ma. Nie bez powodu ktos cos probowal tam ukryc. Patentow cala masa platanina wezy z woda, kabli nie wiem jak to dzialalo. Udalo sie odkrecic nadwozie od podwozia I czesciwo rozdzielic nie mniej jednak rozlecial sie prawy kanal grzewczy.
Plyta podlogowa od spodu wyglada lepiej niz wenatrz auta. Konserwacja schodzi bdb I wystarczy puknac lekko mlotkiem I pojawia sie czarna farba taka sama co na reperaturkach. To samo na tunelu jak rowniez glowicy.
Niestety skorodowaly te rynienki gdzie ida sruby laczace nadwozie z podwoziem I tradycyjnie okolice mocowania lewarka.
Bedziemy raczej posilkowac sie jakimis reperaturkami.
Kosz kola zapasowego zgnity sam rozsypuje sie.
Ogolnie nie ma sie co spodziewac auto ma ponad 30 lat. Remont pewnie potrwa kilka lat I jesli uda sie skonczyc wtedy pewnie bedzie czas aby zabrac sie skolei za fioletowego mexa. Konca roboty nie widac...
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
25 grudnia 2014, 21:59
U mnie tez miało być pieknie a sam wiesz jak wyszło :p Całuśka podłoga wyieniona i kanały zreanimowane
26 grudnia 2014, 06:53
Ja wypowiem się na temat oświetlenia, kupiłem 3 lampy na świetlówki 58W po 2 szt w lampie, zamontowalem po rogach pod sufitem i jest naprawdę jasno, a jak trzeba coś wiecej to ledowa lampka na głowę i super widać. Co do remontu, trzymam kciuki, ja chyba mam mniej roboty a jakoś nie mogę skończyć.
26 grudnia 2014, 09:19
Jakos damy rade. Prawde mowiac odwyklem od dlubania w tych zlomach I troche czasu juz minelo od chwili kiedy zlozylem fioletowego mexa. Wchodzac do garazu od samego patrzenia mozna sie zmeczyc ale bez cisnien kiedys sie skonczy. Cytujac mojego brata kierownika remontu I mojego adiutanta " takie dziury to nie dziury" :-D
Plan na dzis jest glupi I prosty trzeba zmotywowac sie pojsc tam I zabrac do roboty. Sprobujemy zdjac nadwozie bo udalo sie je rozdzielic wczoraj.
Bedzie bardzo dobrze jak przed moim wyjazdem uda sie pospawac cala podloge I postawic ponownie nadwozie. Co z tego wyjdzie czas pokaze.
Foty wkrotce. Bedzie co dissowac :-D
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...

← Raporty garażowe