Jakiś czas temu, w listopadzie Garbus zaczął mi przerywać i szarpać podczas jazdy, nawet jak dodawałem gazu, jakby dostawał mało paliwa. Później było przez dwa, trzy dni gorzej, zapalał ale szarpał a następnie nie chciał już w ogóle zapalić. Rozrusznik kręci normalnie, akumulator dobry etc. Pisałem wtedy o tym i polecano mi przeczyścić gaźnik, a jeden z forumowiczów napisał, że miał tak samo i wystarczyło odłączyć i przedmuchać zapchany wężyk paliwa. Nie ruszyłem sprawy, bo samochód i tak zimą stał. Teraz wyszło słońce i chcę wreszcie wyruszyć, ale trzeba odszukać usterki. Czy może mi ktoś napisać, gdzie odłączyć wężyk paliwa przy zbiorniku i pompie? Czy trzeba go zdemontować całkowicie, czy po prostu próbować przedmuchać? Pozdrawiam. P.
Tylko VW Garbus...