Garbus 1302 1971 zwany GARBUKIEM.

16 lipca 2016, 01:02
na środku tez mogła być zaślepka. Mogła być tez nakładka na deskę i ona wtedy zasłania niepotrzebne otwory.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 lipca 2016, 10:04
Widzę, że wstawiłeś na próbę tą lepszą maskę. A ogólnie Garbus jeździ bez problemów? Kostkę stacyjki Jędrzej miał, bo mi mówił, ale wiesz jak to jest, nie znalazł, zapomnieliśmy i temat ucichł. Ja jeżdżę swoim prawie każdego dnia. Raz można się umówić, to wezmę kolegę co ma Fiata 125 z 1972 roku i można na godzinkę skoczyć w plener porozmawiać...
Tylko VW Garbus...
16 lipca 2016, 19:20
Tak o te przełączniki mi chodziło. Dzięki. Właśnie te szczątki jakie zostały to są od włącznika dmuchawy. Z tyłu jest tez niezły bajzel z kabelkami i nawiewami ale wszystko będę musiał powoli ogarnąć. Dzisiaj tylko zrobiłem stacyjkę i mogę odpalać z kluczyka na spokojnie. Cały czas nie mogę poradzić sobie z klaksonem. Jeśli chodzi o jeżdżenie to zaliczyłem kilka krótkich przejażdżek i wszystko jest w miarę o.k.Fajnie było by się jakoś spotkać to byś zobaczył czy jako tako chodzi silnik itd bo ja nie mam porównania. Cały czas nie mam blachy tej przy kole pasowym bo ta którą załatwiłem nie pasuje:(
6 września 2016, 12:11
Dawno nic tu nie pisałem bo w sumie to nic się nie wydarzyło. Garb tak jak stał tak stał. W końcu znalazłem trochę czasu i wyjąłem silnik i zacząłem powoli szykować się do remontu. Miałem co prawda już termin na kompleksową renowację ale musiałem zrezygnować z kilku powodów. Jednym z nich jest brak satysfakcji z jeżdżenia garbem nie wyremontowanym własnymi rękoma. Zrobię może i jakoś super i doskonale, ale sam z pomocą kolegów. No i nie oszukujmy się będzie mnie to mniej kosztowało niż kompleksowa renowacja w firmie.

W związku z tym po przeczytaniu kilku raportów garażowych stwierdzam, że część z was nie jest ludźmi tylko jakimiś cudotwórcami i artystami metaloplastyki. Panowie pełen szacun i pokłony za robotę jaka wykonujecie!!!
Część pisze o dobrej budzie a część twierdzi, ze i tak dolne 30 cm jest zgnite i do roboty. Pytanie czy polecacie wymianę całej budy na lepszy stan jak jest czy jednak rzeźbić w tym co jest od podstaw. Jak widzicie u mnie jest stan agonalny wręcz.

Zastanawiam się nawet nad tą budą czy kotoś od nas ją sprzedaje albo znacie jej stan?
http://olx.pl/oferta/karoseria-vw-garbus-1302…ce-CID5-IDhg1bz.html
8 września 2016, 09:25
cześć!
Jeśli nie masz sprzętu, miejsca i umiejętności to przynajmniej obejrzałbym na żywo tą zrobioną budę. 1500zł to powiem szczerze jak za free. Samo piaskowanie kosztuje kilka dobrych stówek. Ważne by karoseria nie była jeszcze w szpachli wówczas będziesz mógł ocenić skalę i jakość robót, spasowanie elementów, czy była bita i prostowana czy nie. Myślę, że po przejrzeniu kilku galerii z remontów już wiesz gdzie zaglądać, a jeśli nie to poproś jakiegoś garbusiarza by zerknął na temat czy jest warty Twojego wyjazdu.
Moje doświadczenie z budami po remoncie jest niestety negatywne. Moja karoseria w 1303 była w takim stanie, że jej reanimacja, ponowna reanimacja była bezsensowna. Ktoś przede mną wykonał już jej remont i zrobił to w taki sposób, że zmienił kształty niektórych elementów (przerobiona była przednia maska, przedni pas i przednie błotniki tak że nie pasowało to do żadnego modelu garbusa :)) tak, że blacharz nie wiedząc jak to wyglądało w oryginale nie mógł dopasować reperaturek, a nie był takim metaloplastykiem z nieograniczoną ilością czasu jak poniektórzy magicy tutaj na forum, więc nie pozostało mi zmienić blacharza - o co w okolicy Szczecina było trudno lub znaleźć budę najlepiej w oryginale, którą da się wyremontować.
Postanowiłem poszukać innej budy. Znalazłem na drugim końcu Polski pod Zakopanem 1303 po remoncie już w szpachli. 500 godzin rozmawiałem z gościem czy to jest dobry materiał czy mega lipa na sprzedaż bo po co mam jechać z lawetą ponad 800 km w jedną stronę by się wkurzyć. Zapewniał mnie że jest super. Zdjęcia wyglądały też super ale rzeczywistość przedstawiła coś innego, w rezultacie wydałem kilka stów na paliwo i lawetą. To była bardzo nietrafiona decyzja.
Do drugiej budy a w zasadzie garbusa miałem już na tyle blisko, że przed zakupem pojechałem i chyba ze dwie godziny oglądałem. Skończyło się to zakupem w zasadzie garbusa w całości za śmieszne pieniądze, tj. 1000 zł z przywiezieniem do garażu. Ta koroseria bya dobrą bazą do remontu, nikt wcześniej w niej za dużo nie rzeźbił ale po piaskowaniu i tak sporo było do wymiany. Zresztą możesz sobie przejrzeć mój raport zielonego1303. Dodam, że niepotrzebne części z dawcy sprzedałem za takie pieniądze, że starczyło na pokrycie sporej części robót blacharskich.
Osobiście nie miałem warunków, sprzętu i umiejętności do przeprowadzenia remontu blacharskiego i lakierowania w takiej formie jak koledzy na forum, wiec tą część odbudowy samochodu powierzyłem "fachowcom". Całą resztę zrobiłem sam i tutaj masz spore pole do wykazania się, gdyż demontaż i montaż też sporo kosztuje w profesjonalnym zakładzie.
Pozdrawiam
Mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
8 września 2016, 09:53
Dostałem zdjęcia tej budy i jest już w podkładzie. Ogólnie sprzedający jest na fb w grupie garbusy i myślę, ze jeśli ta buda była coś faktycznie warta to by poszła w ręce jakiegoś zaprzyjaźnionego garbusiaża. Tam jest sporo reparaturek a sam ich koszt praktycznie przewyższa cenę za budę. Mam jeszcze jedna opcje i jadę w sobotę oglądać kompletną 1302 bez silnika i podobno w dobrym stanie blacharskim. Może to jest jakieś wyjście? Graty z mojego bym miał na zapas lub podmiankę a budę bym robił na spokojnie.

Tu jest link go galerii na googlach z przesłanymi zdjęciami od właściciela budy.
Co sądzicie?
https://goo.gl/photos/f7ZFVfj63WqQ9U6G7
13 września 2016, 10:12
Przyszedł czas żeby zabrać się za rozbiórkę garbusa. Tak o to on wygląda. Standardowe miejsca są do zrobienia. Poprzedni właściciele zrobili zaprawki i spawy na zakładkę oraz naprawy tymczasowe typu zakładki z blachy i przynitowanie ich. Tak jak mówiliście czeka mnie od groma pracy i mam nadzieję że się to uda. Teraz muszę jeszcze rozebrać wnętrze i zdjąć budę i dac w piach żeby zobaczyć faktyczny stopień zniszczeń.
[img]Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się [/img]
13 września 2016, 10:28
Piaskuj i zobacz ogrom zniszczeń. Fajnie, że ma szyber, więc jeśli się uda, to bym ratował.
VW 1300 1969
13 września 2016, 10:40
Zastanów się jeszcze czy jest sens piaskować tą budę. Może lepiej poszukać lepszej. Ale w przypadku 1302 to nie będzie łatwe...
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
13 września 2016, 10:59
Ja bym nawet za piaskowanie się nie zabierał. Już widać że szału nie ma a piaskowanie to dodatkowy koszt transportu i samej usługi . Wiadomo też że po piachu lepiej nie będzie. Szukaj budy...
VW Typ 1 - 1953 Zwitter
13 września 2016, 15:01
ja myśle, ze wszystko da sie uratować,
na zdjeciach 2-3 miejsca wygladaja słabo i to takie " niewdzięczne miejsca" jak rant bagażnika czy tylne poszycia pod bananami"
na fotach nie ma zdjęć ściany grodziowej, czy mocowań kolumn przedniego zawieszenia.

Jak masz cierpliwość i dużo samozaparcia to na pewno auto jest do zrobienia. :D
www.JazdaGarBusem.pl
19 września 2016, 10:13
mocno zjedzony. To chyba klasyczny przykład jak kiedys spawali na zakładke i na żywą blache kładli szpachel , dopiero po nim podkład i lakier.
Szpachel na blahę to najgorsze zło
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl

← Raporty garażowe