Tak jak mogłem się tego spodziewać jak chyba zawsze mieliście rację, dach był szczepiony. Żeby było śmieszniej to wcześniejszy właściciel który nim jeździł parę lat i któremu zawdzięczam te łatki itd był przekonany ze to oryginalny dach:) hahahaha Przy okazji wyszło jeszcze kilka dupereli ale szkoda gadać o tym.
[img]
Zdjęcie nie zachowało się [/img]
Lewy słupek c tak to się chyba nazywa?
[img]
Zdjęcie nie zachowało się [/img]
A tu prawa strona:) Wszczepiona większa część. Jest to dobrze zasmarowane i nie widać żadnej rdzy ale i tak zostanie odsłonięte i sprawdzone oraz zasmarowane o ile oczywiście podejmę się remontu tej budy.
Tutaj jest na razie największy syf jaki do tej pory odkryłem. Pomijam całe kanały grzewcze do wymiany.
[img]
Zdjęcie nie zachowało się [/img]
Wrzucę tu ta wysoka raraturkę co sięga do krawędzi dolnej okna. Jakąś reparaturkę babana:) a reszta pójdzie reparatukra mocowania błotnika i chyba uda sie ten problem rozwiązać. Oczywiście od środka wewnętrzna reparaturka nadkola i ten róg wewnątrz z wyjściem na kanał grzewczy. Czy radzicie jednak coś innego?[img]
Zdjęcie nie zachowało się [/img]
Zrobiłem jeszcze ocenę miejsc do cięcia i jedno cięcie ale przypomniało mi się że przecież jeszcze zbiornik warto było zdemontować tym bardziej że tam sporo paliwa jest i fajny fajerwerk mógł by się zrobić:)
[img]
Zdjęcie nie zachowało się [/img]
[img]
Zdjęcie nie zachowało się [/img]
[img]
Zdjęcie nie zachowało się [/img]
[img]
Zdjęcie nie zachowało się [/img]
Na zdemontowaniu zbiornika zakończyłem prace w sobotę. Teraz daje sobie czas do grudnia na dozbieranie kaski i decyzja czy robię jednak ta zdrowa budę i podłogę czy jednak kupuje raparaturki i reanimuję to co mam. Problem jest taki ze tamten garb jest na niemcu a ten mam zarejestrowany ubezpieczony itd na firmę i jak to teraz zrobić żeby w razie co tamtym śmigać a nie mieć dwóch zarejestrowanych?? Macie jakieś mądre rady?