Remont silnika 1.6

7 sierpnia 2016, 09:35
A no to standard. To w sumie i 8 może wyjść jak się policzy części szlifowanie jakieś malowanie itd.
7 sierpnia 2016, 13:16
samotny56 napisał(a):
bulikomaniak napisał(a):Mam wrażenie, że Pan Jerzy jest jakimś bardzo bliskim znajomym. Nieważne, silnik po remoncie u Pana Pluty nadawał się na złom.

W takim razie co to znaczy docieranie po remoncie?

Dziwna sprawa,bo zawsze wszyscy byli zadowoleni z jego usług.silniki przychodziły z całej Polski na paletach i pożniej klienci dzwonili z podziękowaniami.Nikt nie narzekał i każdy był zadowolony. Zawsze w stadzie znajdzie się jakaś czarna owca,której nie będzie nic odpowiadało.

Z docieraniem po remoncie to sobie kolego poczytaj, myśle ,że jest to tak banalna sprawa,ze chyba nie musze Ci tłumaczyć Nawet kupując nowy samochód,w instrukcji wyrażnie pisze,jak należy jeżdzić samochodem przez pierwsze kilkaset kilometrów.


Nie muszę czytać, ja dobrze wiem jak się dociera silnik garbowy po remoncie.

A silnik garbowy był docierany w fabryce, tak gwoli ścisłości ;)

Jesli kolega zrobił remont u Pana Pluty, silnik był dobrze docierany, a się posypał, to chyba coś było nie tak ;)

Cały czas jednak dajesz mi do zrozumienia, że Nie jesteś ot takim zwykłym klientem Pana Pluty ;)
VW 1300 1969
7 sierpnia 2016, 13:41
samotny56 napisał(a):Skoro tak było to dlaczego ten kolega nie pojechał z reklamacją?
Osobiście znam Pana Plutę i z czystym sumieniem mogę powiedzieć,że jest dobrym fachowcem,

Byłem u niego z reklamacją 4 razy jak nie więcej ostatnim razem powiediał że już gwarancji nie daje kończy z remontami silników bo nie ma już do tego cierpliwości i zajmie się oknami.
7 sierpnia 2016, 13:59
Poza tym robienie remontu w piwnicy to nie remont ma dużo części które wkłada w silnik. Poza tym raz jak pojechałem do niego że silnik źle pracuje i coś się tłucze powiedział jeździć tak ma być dwa dni później zapieczona korba na wale.

Pisałem już o przygodach z tym silnikim jak nie tu to na drugim forum więc można poczytać.

Potem sam złożyłem silnik z pomocą Tomka Tyki i nie miałem problemów z nim nigdy a była to pojemność 1776.

I jeśli chodzi o budowe silnika to polecam Tomka z czystym sumieniem.
A Pana Plutę radzę omijać szerokim łukiem.

W razie pytań zapraszam na priv.
8 sierpnia 2016, 21:24
spaider007 napisał(a):Poza tym robienie remontu w piwnicy to nie remont ma dużo części które wkłada w silnik. Poza tym raz jak pojechałem do niego że silnik źle pracuje i coś się tłucze powiedział jeździć tak ma być dwa dni później zapieczona korba na wale.

Pisałem już o przygodach z tym silnikim jak nie tu to na drugim forum więc można poczytać.

Potem sam złożyłem silnik z pomocą Tomka Tyki i nie miałem problemów z nim nigdy a była to pojemność 1776.

I jeśli chodzi o budowe silnika to polecam Tomka z czystym sumieniem.
A Pana Plutę radzę omijać szerokim łukiem.

W razie pytań zapraszam na priv.

Czyżby słynny klient z Boguchwały się odezwał?
Wówczas to ten 20 kilku letni specjalista w dziedzinie mechaniki ?
Pan Pluta tłumaczył Ci jak dziecku,krok po kroku jak postępować po remoncie,jednak z tego co wiem to wiedziałeś lepiej od niego, Nie wiem czy jesteś taki tepy czy po prostu tak przekonany własnego zdania,że to co inni mówią nie jest ważne. Podobno zaświeciła Ci się kontrolka oleju tydzień po remoncie, Pluta zapytał czy coś się tłucze w silniku,odparłeś ,że nie. Poradził więc żebyś sprawdził czujnik ciśnienia oleju,po czym więcej się nie odezwałeś. Wiec koleżko nie opowiadaj farmazonów po kolegach.,bo w żywej konfrontacji wypadłbyś naprawdę blado,i myśle ,że odszedłbyś ze spuszczoną głową
8 sierpnia 2016, 21:42
@
Jeśli nawet to bardzo dobrze,niech piszę,warto poznać zdanie obu stron,zanim wyrobi się opinie
8 sierpnia 2016, 21:54
Mi też się wydaje, ze to pisze pan Pluta ;) Strasznie dużo szczegółów podaje jak na zwykłego klienta, a mało tego zaczynają się wyzwiska ;)
VW 1300 1969
8 sierpnia 2016, 22:16
Kontrolka zaświeciła sie po 4 czy piątej reklamacji po której już Pan Pluta nie dawał gwarancji tłumacząc że nie ma już nerwów.
Silnik był dotarty według wskazówek Pana Pluty. Mimo wczystko nie był zrobiony jak być powinien ponieważ co chwile było z nim coś nie tak.
Spalanie oleju około 600mlna trase Rzeszów-Kraków i droga powrotna to zdecydowanie za dużo. Nagrzewanie się oleju do temp powyżej 90 stopni po przejechaniu 5 km to też nie chalo a taka sytuacja wydażyła sie po ostatniej reklamacji. Potem już odpuściłem bo Pan Pluta ani nie chciał go remontować ani zwrócić kosztów.

Na swoim przykładzie nie polecam.
Jak ktoś chce skożystać z jego usług śmiało ale nie gwarantuje satysfakcji wolę polecić inne osoby.
8 sierpnia 2016, 22:20
Poza tym może i miałem 20kilka lat ale to jak dotrzeć silnik wiedziałem.
Poza tym widze że jesteście zżyci z soba i to bardzo skoro znasz całą historie związaną z moim silnikiem więc nie mam potrzeby więcej pisać co i jak było bo wyrobiłeś sobie już zdanie słuchając jednej strony.

Dodam tylko jeszcze że Pan Pluta nigdy nie zarzucił mi że silnik został źle dotarty. Tyle w temacie.
8 sierpnia 2016, 22:56
Nie nie Panowie, nie pisze Pan Pluta, po prostu znam całą historię ,ze szczegółami,bo wczoraj go wypytałem jak to dokładnie było.
Jeszcze raz podkreślam, Pluta przerobił dziesiątki silników garbusa i zawsze zbierał pochwały, zresztą człowiek ,który w przeszłości pracował na WSK Rzeszów,przy pomiarach i składaniu silników lotniczych gdzie dokładnośc i precyzja liczona w mikronach!!! Jest sprawą priorytetową ,to nie jakiś tam Wiesiu co klepie w stodole. O tym,że w Garbusach siedzi 30 lat nie będe po raz kolejny przypominał. I zawsze będzie klient na przykładzie Pana z Boguchwały, do którego nic nie docierało,gdyż wiedział lepiej niż mechanik, tym bardziej nie dziwi mnie fakt ,gdy Pluta powiedział mu o tym ,że kończy przygodę z Garbusami i zajmuje się oknami.
9 sierpnia 2016, 08:45
Pana Pluty nie znam ale Quick Stick Performance mogę polecić z czystym sumieniem, bo pomagał mi przy moim silniku.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
9 sierpnia 2016, 09:22
Chociaż nie wiem jak dobry byłby fachowiec zawsze możne wystąpić jakiś błąd czy jakiś problem. Zawsze może się znaleźć jakiś nie zadowolony klient. Więc nie ma co się tu rozwodzić. Zresztą na temat każdego w Polsce fachowca słyszy się pozytywne opinie jak i nie pozytywne. Jest ich na tyle wiele, że każdy może sobie wybrać według własnych preferencji i nie ma co na silę się sprzeczać który jest najlepszy.
9 sierpnia 2016, 12:02
To nie o to chodzi. Jeśli ktoś pojawia się na forum tylko po to, żeby zareklamować jednego z "fachowców" a ja nie słyszałem o nim dobrych opinii, to mam to przemilczeć?

Pierwszy temat, remont silnika 1.6 i od razu rejestracja i odpowiedź, polecam Plutę ;)
VW 1300 1969

← Pytania i problemy