Ważne pytanie o OC

22 lutego 2007, 21:00
Co za kraj... przecież liczy sie posiadanie OC, w razie wypadku kontroli a to kiedy je wykupie to powinna byc moja sprawa. Jak auto stoi 2 lata w garazu bo jest remontowane to po co mi OC? Chce miec np. to auto na siebie i musze przez te 2 lata placic na darmo skladki??

Przed spisaniem umowy podejde do brokera i dowiem sie co i jak, zeby dobrze spisac umowe...
www.JazdaGarBusem.pl
22 lutego 2007, 21:24
a co mozna wykombinowac jesli auto stoi od jakis 4 lat,jest nieuzywane,tylez czasu nie ma OC i przegladow?da sie to jakos sprytnie zalatwic zeby sie wykrecic od placenia zaleglosci?czy lepiej sie tego nie tykac?
22 lutego 2007, 21:28
Moj jak kupilem stal lat 14 :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 lutego 2007, 21:28
Ja mogę powiedzieć tak kara za nie zapłacone Oc wynosi 600 euro i nazywa sie to fundusz gwarancyjny dla mnie to było bez różnicy bo i tak musiałem zapłacić za 10 lat wcześniejszego właściciela ( mi kazali opłacić te wszystkie lata ) kalkulacja była prosta w grudniu mnie złapali i do dziś się nie odzywają żeby im zapłacić ( może zapomnieli ) ale pomijając to ja musiałem zapłacić za te wszystkie lata ale u mnie była inna sytuacja trochę bo ja nie ubezpieczyłem przed kupnem tak jak to mówi qbek i jeszcze po kupnie nie płaciłem oc prawie rok ( nie jeździłem i myślałem że jakoś to będzie )
Nic na siłe wszystko młotkiem
22 lutego 2007, 23:17
qubek napisał(a):Moj jak kupilem stal lat 14 :)


i zrobiles tak jak napisalem w poprzednim poscie?
23 lutego 2007, 07:31
W sęsie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 lutego 2007, 12:20
mialo byc napisales;)
chodzi o to ubezpieczenie w dniu zawarcia umowy
23 lutego 2007, 17:17
Tak jakby. Scisle rzecz biorac, kolejnosc wygladala tak: spisalem umowe, ubezpieczylem, wpisalem date na umowe :wink: Ale to bylo i tak w ciegu jednego dnia (czy tez wieczora jednego dnia i popoludnia drugiego, nie pamietam)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 lutego 2007, 17:37
Ale jak poprzedni własciciel rozwiąze umowe OC nie ma wtedy problemu,jak sądze - mój był nieopłacany 3 lata,własciciel od razu jak położył na garbie lage rozwiązał umowe,przy rejestracji nikt mnie nawet o to nie spytał .....
"My hovercraft is full of eels"
25 lutego 2007, 18:55
matys napisał(a):a co mozna wykombinowac jesli auto stoi od jakis 4 lat,jest nieuzywane,tylez czasu nie ma OC i przegladow?da sie to jakos sprytnie zalatwic zeby sie wykrecic od placenia zaleglosci?czy lepiej sie tego nie tykac?
jeżeli masz umowę np z pzu na siebie, a nie płacisz składek to nic się nie stanie, wystarczy zapłacić składkę zaległą i już (chyba że dostałeś pocztą rozwiązanie umowy). ale jeśli auto jest nieubezpieczone to jest ciężko.
Jest możliwość niepłacenia ubezpieczenia jak auto jest w remoncie, piszesz do urzędu że jest czasowo niezdatne do użytkowania, oddajesz tablice do urzędu, płacisz za to, a jak odbierasz to płacisz tyle co przy rejestracji. więc nieopłacalne.

A przeglądy to pikuś, jak sobie zrobisz to ci wpisze rok od daty przeglądu i jazda w Polskę:)
25 lutego 2007, 19:14
pawel napisał(a):Jest możliwość niepłacenia ubezpieczenia jak auto jest w remoncie, piszesz do urzędu że jest czasowo niezdatne do użytkowania, oddajesz tablice do urzędu, płacisz za to, a jak odbierasz to płacisz tyle co przy rejestracji. więc nieopłacalne.

Nie ma takiej mozliwosci
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 marca 2007, 15:52
Ja mam podobny problem. Musiałam uziemić na na jakiś czas mojego garbiego. Od miesiąca mam niezapłacone O.C.
i jeszcze mi zabrali zniżkę za weterana szos.Więc jest jakiś wyjście żeby nie płacić tego przez jakis czas.?
:lol:
3 marca 2007, 16:04
Jesli nie zaplaciles po prostu nowego OC to i tak je masz. Teraz beda Cie scigac o zaplacenie, z odsetkami (niewielkimi na szczescie). Wypowiedziec umowe mogles wczesniej. Teraz juz za pozno
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2007, 18:34
pawel napisał:

Jest możliwość niepłacenia ubezpieczenia jak auto jest w remoncie, piszesz do urzędu że jest czasowo niezdatne do użytkowania, oddajesz tablice do urzędu, płacisz za to, a jak odbierasz to płacisz tyle co przy rejestracji. więc nieopłacalne.



Nie ma takiej mozliwosci

Jest taka możliwość tylko kosztowna, własnie się do niej przymierzam sprawa wyglada tak że masz prawo do czasowego wyrejestrowania pojazdu, ale okres tego wyrejestrowania nie moze trwać dłużej niz 9 miesięcy w roku, koszt wyrejestrowania pojazdu na 2 miesiące to około 80 złotych + 10 złotych za kazdy miesąć ale max okres to 9 miesięcy więc około 150, jest to chwilowe rozwiazanie ale jedyne jakie narazie przychodzi mi do głowy w moim wypadku, kupiłem garba do remontu rok temu i wypowiedzałem pisemnie umowe oc poprzedniego własciciela ale jeszcze niezarejestrowałem wozu na siebie i niemam zadnej polisy oc, garb ma 38 latek wiec brakuje mi jeszcze do 40 a potem według ustawy mam prawo do czasowego OC... napewno jest to troche tansze od wykupienia polisy OC ale moze ktos ma lepsze rozwiazanie i sie podzieli....
:wink:
http://www.fordescort.org/forum.php?bezMenu=1
4 marca 2007, 18:50
Pierwsze slysze, a to by byla rewolucja (niekoniecznie rewelacja).
Przytocz prosze odpowiednie przepisy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy