Ważne pytanie o OC

5 grudnia 2004, 12:22
A jak ja ubezpieczalem garba to nikt o nic niepytal, kobita wziela dowod rejestracyjny, podliczyla ulgi i w tym weterana :-D wypisala, podpisala, podbila pieczateczki i jusss...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
5 grudnia 2004, 15:03
A ja u siebie płacę za ubezpieczenie oc w Warcie ,z 60 proc.znizką,która dostałem od razu/ tylko ok.250 zł rocznie.W PZu płaciłem dwa razy więcej i nikt mi nie wspomniał o znizce.PZU strasznie zdziera.
30 sierpnia 2005, 17:47
Witajcie. Jak widzicie jestem tu nowy, ale garbuskami zajmuje się kilka lat. NIedawno doszła do mnie niepokojąca wieść!!!!! -a mianowicie. Obecnie mam 3 garbuski. Jedngo staram się odrestaurowywać a pozostałe 2 służą mi narazie tylko jako skarbiec części. Jednak mam zamiar je w bliżej nieokreśłonej przyszłości także wyremontować.Wszystkie oczywiście mają dokumenty i są zarejestrowane. Ja je kupiłem kilka lat temu i zapłaciłem tylko skarbówkę. Nie rejestrowałem ich na siebie bo ich stan techniczny nie pozwala na udaną przeprawę przez stację diagnostyczną a co za tym idzie nie opłacam ubezpieczenia OC -(bo na kogo?) Niedawno usłyszałem, że każdy samochód musi mieć opłacone OC bez względu na to czy jeździ czy też stoi w krzakach (PARANOJA!!!). Słyszałem też że od stycznia mają być za to kary. Jeśli ktoś wie o co w tym wszystkim chodzi to proszę o podpowiedź. Czy można czasowo wyrejestreować samochód?? Może ktoś z Was pracuje albo ma "kogoś" kto pracuje w urzędzie i jest w stanie wyjaśnić mi co w tej sytuacji robić???? albo jak obejśc bezsensowne przepisy. Mam nadzieję, że pomożecie mi w rozwiązaniu tej zagadki. Pozdro.
30 sierpnia 2005, 18:27
W republice bananowej - czyli w naszym kraju, jest pełno kretyńskich przepisów.
A ten o którym piszesz jest ich idealnym przykładem.
Faktycznie, teoretycznie mając auto musi ono być zarejestrowane i mieć ważne OC - którego (o zgrozo), nie można wykupić np na miesiąc.
Ogólnie, nie raz miałem doczynienia z pojazdami, które nie były w stanie przejść przeglądu i nie miały OC - nawet sam takie auto kupiłem (Żuk) i w urzędzie, na przeglądzie i nigdzie indziej nikt się nie czepiał, że auto jest nieopłacone OC itd.
Czy wchodzi jakaś zmiana przepisów, że niby mają ścigać za brak OC czy przeglądu, to nie wiem. W republice bananowej wszystko jest możliwe.

Co bym zrobił na Twoim miejscu to bym ich po prostu nie próbował nawet rejestrować póki nie są sprawne. A iść do rejestracji dopiero jak je zrobisz.

Z drógiej strony zastanawiam się, czy urząd ma prawo przekazać dane kto ma jakie auto firmie ubezpieczeniowej, i na odwrót, czy firma ubezpieczeniowa ma prawo przekazać urzędowi, że mam albo nie - zapłacone OC.....
nic tylko banany zrywać - sorry - ale takie przepisy mnie tylko ahhh nie ważne

Pozdrawiam i witam na forum
30 sierpnia 2005, 18:34
Powiem Ci że masz lekko dupną sytuację.

Ważne jest w którym roku kupiłeś te garby, bo był czas (ale to ładnych parę lat temu) kiedy można było czasowo wyrejestrować pojazd. Teraz niestety jest to niemożliwe!!! Fakt , beznadzieja ale to przecież POLSKA więc co się dziwić.

Co innego jeśli byś miał je zarejestrowane jako zabytek , wtedy nie miałbyś problemu bo w tym przypadku możesz nie opłacać OC jeśli nie jeździsz. Ale niestety nie masz tak zarejestrowanych więc lipa.

Ja miałem podobną sytuację z maluchem i jedyne co mi podpowiedzieli to żebym ze złomował pojazd i wystosował jakąś prośbę że już go nie mam, że ja nie wiedziałem, i że błagam o umorzenie spłaty oc z 7 lat. Takie jakieś pierdoły, plus papier że ze złomowałem i udało się. Przynajmniej dostałem pismo ze słowem AKCEPTUJE więc mniemam iż już nie będę miał problemów. No ale jak piszesz chcesz je kiedyś wyremontować więc też dupa, to nie przejdzie.


Jedyne co ci mogę podpowiedzieć to:
1 kup dużą bombonierkę
2 idź do wydziału komunikacji
3 wybadaj w miarę młodą i z buzi sympatyczną panią
4 stare omijaj bo wszystkie to wiedźmy i nic ci nie podpowiedzą
5 powiedz kobietce jaki masz problem ale koniecznie w taki sposób żeby wzbudzić litość ;-)
6 może ci Się uda wyciągnąć jakieś informacje.
7 proponuje zadzwonić też do PZMotu tam też ci podpowiedzą.

Tyle ode mnie

Powodzenia.
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
30 sierpnia 2005, 18:37
RaV napisał(a):..... którego (o zgrozo), nie można wykupić np na miesiąc....


można, jeśli zdecydujesz sie na zarejestrowanie jako zabytek (żółte blachy).
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
30 sierpnia 2005, 18:57
Dzięki chłopaki ale nie pocieszyliście mnie. Co za burdel w tym naszym kraju. Czy nie może być tak jak w Niemczech, że można se wyrejestrować fure i spoko???? Ludzie może macie znajomych w urzędach i dacie znać jak obejśc tych .......... Słyszałem, że kary mają być w wysokości 800 euro!!!! Co za debilizm. Ludzie piszcie co robić.
Ps. Jak mi przyjdzie płacić ok 10000 zeta to ich chyba powystrzelam
30 sierpnia 2005, 20:08
A jesteś pewny tych kar?

W każdym razie, tak sobie pomyślałem, tylko nie wiem czy taki numer przejdzie.
Mianowicie, wiem, że można kupić silnik samochodowy ze szrotu (oczywiście musi mieć papiery). Jeżeli podobnie by było z ramą, to można spróbować się dogadywać z właścicielem szrotu - żeby dał Ci papiery, że go zezłomował.
W tym czasie byś sobie wyremontował garby i gdy nadejdzie czas idziesz na złom - facet wystawia Ci fakture, że właśnie kupiłeś ramę i silnik, no i wio...
Oczywiście, na żadnym etapie nie zostawiasz garba, ani jego dokumentów na szrocie.

Ten wymysł jest czysto teoretyczny i nie wiem czy jest to tak do końca możliwe jak piszę, ale jeśli jest to wydaje mi się, że jest to bardziej prawdopodobne niż to, że pani w urzędzie coś zamiesza - ona tam chyba nie jest w stanie nic zrobić - ale mogę się mylić.

Pozdrawiam

Daj znać jak coś będziesz działał - zdaj sprawozdanie :wink:
30 sierpnia 2005, 20:15
Witam
Myslę że nie jest tak źle jak by się wydawało. Poniżej cytat z ustawy o ubezpieczeniach:
Art. 29. 1. Posiadacz pojazdu jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych:
najpóźniej w dniu rejestracji pojazdu mechanicznego, z wyjątkiem pojazdów historycznych;
przed wprowadzeniem do ruchu pojazdów, o których mowa w art. 2 pkt 10 lit. b, oraz pojazdów historycznych;
przed przekroczeniem granicy, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym wprowadzanym do ruchu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie posiada ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych;
przed wprowadzeniem do ruchu pojazdów, o których mowa w art. 2 pkt 10 lit. a, które nie zostały zarejestrowane;
przed wprowadzeniem do ruchu pojazdów, o których mowa w art. 2 pkt 10 lit. b, oraz pojazdów historycznych, które nie zostały dopuszczone do ruchu;


A co to jest pojazd historyczny:
pojazd historyczny:
pojazd zabytkowy w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym,
pojazd wpisany do księgi inwentarza muzealiów zgodnie z przepisami dotyczącymi ewidencjonowania dóbr kultury w muzeach,
pojazd mający co najmniej 40 lat,
pojazd mający co najmniej 25 lat i uznany przez uprawnionego rzeczoznawcę samochodowego za pojazd unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji;

Czyli jak autko nie jeździ, bo np. robisz remont to nie opłacasz OC. Umowę zawierasz dopiero przed wprowadzeniem autka na drogę, czyli po remoncie. Jedyny problem to przekonać osłów w ubezpieczalni do tego że Garbusek to jednak autko historyczne. Mi się udało (ale musialem powalczyć :D ), bo nie chcieli mi przyznać 50% zniżki za wiek autka. Najlepiej wydrukować sobie tekst ustawy i z nim pójść do PZU.
http://www.pzu.pl/pub/files/PZU_SA/produkty/k…we_komunikacyjne.htm

Mam nadzieję że choć troszeczkę pomogłem. Pozdroofka
30 sierpnia 2005, 21:11
Mylisz pojecia. Znizka 50% to jest prywatny pomysl PZU i przyznaja ja dla Weteranow Szos, co jest okresleniem przez nich wymyslonym i przyznawanym wedle ich uznania, a nie opisanym przepisami prawa. "Pojazd historyczny" to kategoria prawna - calkiem odrebna i nie ma prawie nic wspolnego z Weteranem Szos (choc oczywiscie latwiej przekonac PZU w razie oporow zeby uznalo pojazd za weterana jezeli jest juz uznany za historyczny w mysl przepisow).
Jezeli twoj pojazd nie jest uznany za historyczny w mysl ustawy to musi miec ubezpieczenie. Niewazne czy jezdzi czy nie. Za "niemanie" ubezpieczenia groza bardzo wysokie kary.
Co innego przeglad. Mandat (stosunkowo niewysoki) mozna dostac jedynie za jezdzenie samochodem bez przegladu, jezeli samochod stoi to nikogo to nie obchodzi.
Co do przerejestrowania. Jest okreslony ustawowo czas w ktorym nalezy to zrobic. Nie zrobiles tego - zlamales prawo. Nie wiem jakie groza za to konsekwencje, moze uda Ci sie to jakos wyprostowac.
Nie mozesz "zwrzec umowy dopiero jak zrobisz przeglad" bo to juz zrobiles. Samochod nalezy do Ciebie i do Ciebie nalezy obowiazek oplacania OC. I (jezeli sie dopatrza) Ty mozesz dostac kare.
Co powinienes zrobic? Zarejestrowac oba Garby na siebie. Oplacic OC. Olac przeglad. Lub tez sprobowac zalatwic im kategorie historyczna z ulgami w placeniu OC.

Te przepisy, choc tak bijace po kieszeni nie sa wcale glupie i naprawde maja swoje podstawy. Po prostu wczesniej ludzie wyrejestrowywali samochody, nie placili OC i powodowali wypadki. Kto za to placil? Wszyscy Ci ktorzy placa OC, bo czesc ze skladki idzie na specjalny, do tego stworzony fundusz. Na ten fundusz idzie tez ta obecna wysoka oplata za "niemanie" OC. Nie podoba wam sie to? A chcecie placic duzo wyzsze skladki, nie tylko za siebie ale tez za cwaniakow ktorzy nie placa wcale? Ja nie. Dlatego sa takie ostre kary - po prostu nasi rodacy za duzo kombinowali. Nie mozna pozwolic zeby pojazd nie mial OC "bo stoi" bo nikt nie zagwarntuje ze tak naprawde bedzie on stal i nie spowoduje zadnej szkody.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 sierpnia 2005, 21:27
Niczego nie pomyliłem-polecam czytanie ze zrozumieniem. Nie chcieli dać mi w PZU zniżki na Weterana Szos, więc wykombinowałem tak że Garbusek został uznany za pojazd historyczny i na tej podstawie otrzymałem zniżkę.
30 sierpnia 2005, 21:35
Czyli chodzi o to co pisalem:
(choc oczywiscie latwiej przekonac PZU w razie oporow zeby uznalo pojazd za weterana jezeli jest juz uznany za historyczny w mysl przepisow).
Z twojego tekstu mozna wywnioskowac ze jest jakies scislejsze powiazanie, choc racja ze nie jest to napisane wprost.
Moze jestem przewrazliwiony, ale tyle juz razy slyszalem o ludziach ktorzy zamiast dobrze umotywowac prosbe lub zmienic inpektorat wyklucaja sie z PZU szukajac jakis przepisow w sprawie gdzie oni naprawde robia laske (usake) z wlasnej i nieprzymuszonej woli dajac nieobowiazkowa znizke ze mnie to juz drazni. Sorry
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 sierpnia 2005, 21:56
Kiedy zjawiłem sie w PZU żeby ubezpieczyć autko (oczywiście liczyłem na automatyczną zniżkę 50%) to usłyszałem że nie ma już zniżki typu Weteran Szos, a żeby mieć 50% zniżki muszę należeć do klubu, opłacać składki członkowskie no i mieć żółte tablice - wtedy dostanę zniżkę. Trochę mnie to wyprowadziło z równowagi, bo poprzedni właściciel w dniu w którym sprzedawał mi garbuska zapłacił OC i bez problemu mial naliczoną zniżkę (plus karne odsetki za zwłokę :D ), więc wykombinowałem tak że Garbusek to pojazd historyczny i na tej podstawie przyznali mi zniżkę. A najciekawsze jest to ze nie wiedzieli jak w dokumentach ująć taki rodzaj zniżki więc wpisali Weteran Szos :-D
[
30 sierpnia 2005, 22:13
Bo kazady naczelnik moze, ale nie musi udzialeic tej znizki. Wedlug kjakis kryteriow albo i bez nich. Rzeczywiscie musza miec jakies wytyczne o klubach bo to sie powtarza. Ale wystarczy pojsc gdzie indziej i dadza Ci bez klopotu. Ale tak z ta znizka jest - jest uznaniowa i nie mozesz miec pretensji jak Ci nie dadza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy