Jak planować? (głowice)

17 listopada 2005, 00:14
Witam!
Szukałem na forum informacji na temat planowanie głowicy i nie natknąłem się na żadne precyzyjne porady. Dowiedziałem się tylko, że planować głowice to nie najlepszy pomysł, lepiej wpuścić cylindry w blok i że bez sensu jest to robić do seryjnego silnika.
Otóż silniczek który chce złożyć jest lekko nie seryjny. Jest to 2,0 Typ4 którego mam zamiar uzbroić w dwa podwójne Webery IDF40, aparat Mallory, i wałek odpowiednik W-110 lub C-35 i dobry wydech.

Ale na ile można wpuścić cylinder w blok, aby tłok nie zaczął uderzać o głowice? Nie wiem jak w garbuskowych silnikach typ1ale w 4 to tłok coś bardzo bardzo blisko głowicy podjeżdża jak na moje oko i aż strach cokolwiek dłubać!
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
17 listopada 2005, 10:02
jak tłoki maja odpowiednio grube denka to mozna wyfrezowac miejsca na zawory, ale to chyba w seryjnych tłokach nie jest najszczęśliwsze rozwiązanjie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 listopada 2005, 16:58
Najlepiej żeby poprawić wydajność silnika zwiększyć stopień sprężania
Planuje się głowice przez pogłębienie otworu, na którym opiera się cylinder. Należy jednak wiedzieć o ile można pogłębić(zwiększyć stopień sprężania). Musisz wiedzieć jak tłok stoi w górnym max położeniu i jaka jest pojemność komory spalania. Cały proces jest może trochę skomplikowany, ale wtedy dokładnie wiesz, jaki masz stopień sprężania i o ile możesz go powiększyć.
A wart to zrobic.
Pozdrawiam
Marcy$
18 listopada 2005, 20:07
ale chyba wiadomo mniej wiecej jaki jest stopień sprężania w seryjnym silniku i o jaką wartość podniesie go np. wpuszczenie cylindra o 1mm.
Bo wniosek może być taki, że lepiej wcale nie podnosić stopnia sprężania, bo są bardzo trudne wzory?

Do super podkręconych wyścigowych silników napewno takie obliczenia się wykonuje, nawet korbowody i tłoki na elektronicznych wagach się waży i selekcjonuje. Ale bez przesadyzmu... panowie...
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
18 listopada 2005, 23:37
nie mam sensu wpuszczac cylindra w blok lepiej wejsc glebiej w glowice. a co do stopnia sprezania to zgadza sie powinien byc taki sam ale jak to zwykle bywa jest rozny. co do pomiarow o tez zgoda ale nawet przy skladaniu silnika do jazdy na codzien powinno sie skladac z jak najwieksza precyzja. wtedy masz pewnosc co masz i czego mozesz sie spodziewac.
Pozdrawiam
Marcy$
19 listopada 2005, 11:25
Wywazanie i mierzenie wszystkiego ma takie samo znaczenie w silniku seryjnym, szybkim drogowym jak i w wyscigowym. Poza tym jezeli chcesz zwiekszyc stopien sprezania to nie bedzie silnik seryjny, prawda? Wzory wcale nie sa trudne, zwykle mnozenie, ulamki, daj spokoj.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 listopada 2005, 12:06
To może zapodajcie te wzorki tutaj, na forum. Napewno się komuś przydadzą, a może nawet je pokusze się o pomierzenie i przeliczenie stopnia sprężania chociażby z samej ciekawości.
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
19 listopada 2005, 12:16
Stopien sprezania = (pojemnosc komory spalania w glowicy + pojemnosc komory w cylindrze nad tlokiem w gmp + pojemnosc cylindra)/(pojemnosc komory spalania w glowicy + pojemnosc komory w cylindrze nad tlokiem w gmp)
wsio w mm

Pojemnosc komory w cylindrze nad tlokiem w gmp = srednica tloka do kwadratu w calach X odleglosc tloka w gmp od krawedzi cylindra w calach x 12,87

Nie przychodzi mi teraz do glowy z czego poza przeliczaniem na te jednostki z epoki kamienia lupanego i Pi pochodzi to 12.86 ale niewazne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 listopada 2005, 21:13
poszperałem w necie i znalazłem, troche bardziej zrozumiały wzór

stopień sprężania E=(Vc+Vks)/Vks
gdzie:
Vc =pojemność jednego cylindra(od DMP do GMP tłoka)
Vks=pojemność komory spalania(komora w głowicy+komora w denku tłoka+szczelina między tłokiem w GMP oraz powierzchnią głowicy)

a jednostki powinny być takie same, bez znaczenia czy to cubic inches czy cubic centimeters
stopień sprężania nie ma jednostki po podzieleniu pojemności przez siebie wychodzi liczba bez jednostki

zgadza się, wzory nie są trudne, trudnością jest natomias wyznaczenie pojemności (objętości) komory spalania czyli wgłębienia w głowicy oraz w tłoku. Na to nie ma wzorów, tżeba to zrobić eksperymentalnie np wlewajac do komory jakąś ciecz i zmierzyć jej ilość

czy ktoś z szanownych forumowiczów wyznaczał sobie stopień sprężania? Mozna to wyznaczyć matematycznie, ale nie sądzę żeby ktoś to zrobił, tżeba by poznać dokładną geometrię komory spalania i duzo skomplikowanych wzorów
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
19 listopada 2005, 21:22
Wzor ktory podales to dokladnie ten sam wzor co ten co ja podalem.
Jednostki sa obojetne, o ile sa wszystkie takie same i nie ma stalych.
Nie trzeba poznawac zadnej geometrii, (chodzi Ci o ksztalt? Przeciez kazda komora jest ciut inna) tylko po prostu zmierzyc komore tak jak pisales, nalewajac wody. To nie jest jakas straszna filozofia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 listopada 2005, 00:11
Tlok najlepiej aby siedzial 1mm nizej niz gorna powierzchnia cylindra, kiedy tlok stoi w najwyzszym punkcie. Jesli wyzej to mozliwe ze tlok walnie w glowice. Jesli nizej to bardziej bedzie sie grzal cylinder (on nie jest stworzony do tego) i spowoduje, ze komora spalania nabiera niekorzystnego ksztaltu dla wydajnosci silnika.
20 listopada 2005, 00:17
Obliczyłem!
prosze bardzo, zobaczcie jakim sposobem....

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/qi3eap3ay8ojp7yc.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/r7o9777q50yy64do.html

wziąłem i nalałem do głowicy i do denka w cylndrze oleju przy pomocy strzykawki z podziałką
obliczenia to tylko była formalność :-)

Czy teraz kiedy już wiem, że stopień sprężania w moim silniku wynosi 8,5:1 mogę się dowiedzieć jak mam go zwiększyć? Czy w praktyce wiecie równie duzo jak w teorii?
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
20 listopada 2005, 01:45
what cc in head?
what cc in piston?
what deck height?
8.5 seems high for a standard 2000 T4- usually comes out below 8:1
You may not need to machine the head - the most important part is getting that 1 mm deck height. If you can get 9:1 without it- probably not though, especially with dished pistons.
20 listopada 2005, 12:32
Cześć,

Moge powiedzieć jak ja to zrobiłem:
Co prawda w T1 -ale idea bez zmian.

Na początek blok poszedł do wyrównania na frezarce.Podstawy cylindrów musza być rowne. Potem pomiar wysokości cylindrów (były równe), cylindry wstawiłem do bloku, na wierzch płyta szkła i pomiar szczelinomierzem.
Panowie frezerzy niestety spowodowali ze cylindy siedziały lekko przekoszone i po tejże czynności wykazało mi ok 20 setek luzu pomiedzy szkłem a cylindrem.
Zmusiłem ich do wykonania poprawek ("Ale pan wydziwia..."), i kiedy szczeliny spadły poniżej 5 setek, uznałem że jest OK.

Oczywiście pomiar objętości komory spalania olejem, w tym celu wykonałem sobie przezroczystą płytkę ze stosowną dziurką.
Pomiar trzy razy, potem przeliczenie średniej. (To minimalizuje błędy)
Dla komór w tłokach podobnie.
Różnice objętości (dla T1) były na poziomie 2 cm3 na poszczególnych komorach,

Dobra, mamy komory, teraz "deck height" albo odległość powierzchni tłoka od krawędzi cylindra
Wrzuciłem wał, korby i tłoki, założyłem cylindry i położyłem na wierzch płytke metalu. Tłok w górne położenie i suwmiarką go. oczywiście wyszły mi różnice dla poszczególnych cylindrów.
No to pokombinowałem przekładając tłoki/korbowody tak żeby wszystko było mniej wiecej równe. (Zdziwicie się -ale róznice był rzędu dziesiątych mm)
Dla T1 i moich specyficznych zastosowań -"deck height" powinien miec ok 0,6mm. Dla T4 jak mówi Chris 1mm -to znaczy że ma być 1 mm. Jest to ważne do poprawnega spalenia paliwa.(gdzieś czytałem...)

Mając te powyższe dane użyłem jednego z popularnych na necie arkuszy do przeliczania stopnia kompresji (mogę wysłać komuś arkusze, jakby chciał) i dobrałem sobie właściwe podkładki.
Bo kompresję w T1 reguluje sie podkładkami pod cylinder -z grubsza.
W T4 nie wiem czy sie ich uzywa.

Dokładną regulację stopnia sprężania ja robiłem wpuszczając zawór ssący w głowice. Tzn -przeliczyłem sobię powierzchie zaworu, i wiedziałem o ile zmieni mi się objętość komory spalania jeśli opuszczę go w gnieździe o 1mm.
po krótkiej zabawie EXCELowym arkuszem było wiadomo o ile przeszlifować gniazda w poszczególnych komorach, i oczywiście jakie dać podkładki pod cylindry.
Mój stopien sprężania jest dla wszystkich komór jednakowy.
W efekcie całego tego zawracania głowy motor pracuje równiutko, żadnych wibracji, że aż miło posłuchać.
Naprawdę się opłacało.

pozdrawia

K
20 listopada 2005, 15:18
ja pomiar objętości komory spalania w głowicy przeprowadziłem tylko dla jednej komory, podobnie z wgłębieniem w tłoku. Jeżeli różnice między poszczególnymi komorami wynoszą ąz do 2cm3 to chyba rzeczywiście tża będzie pomierzyć wszystkie z osobna.
moje wyniki:
-pojemność komory zaworowej 50cm3
-pojemność denka w tłoku 15cm3
błąd +-0,5cm3
pomiery prowadziłem dwa razy, raz przy wlewaniu oleju, drugi raz przy wyciąganiu oleju za pomocą strzykawki i igły. Oba wskazania były prawie identyczne, no ale były przeprowadzone tak jak już wspomniałem tylko dla jednej kokmory i cylindra.
Odległość tłoka w GMP do głowicy ma jakieś 0,5-0,8mm. To jest właśnie ta ogległość którą obawiam się zmniejszać.
Przy średnicy tłoka 94mm, skok tłoka 71mm i podanych wyżej objętości -kompresja wynosi 8,5. Przy drugim obliczeniu i wzięciu dolnych granic pomiarowych i deck height=0,8kompersja wyszła 7,9. Tżeba będzie jeszcze raz dokładnie pomierzyć każdy z osobna.
A ile wyszła kompresja u Ciebie Kuba, tzn,na ile ją ustawiłeś?
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański

← Rasowanie