Kolektor dolotowy

24 listopada 2005, 09:35
ja bym zrobił to tak: w miare sztywny drut i jedziesz :)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 listopada 2005, 10:47
A moze w czyms wygotowac na poczatek? Albo jakiegos kreta wpuscic? Byle nie rozpuscic materialu kolektora :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 listopada 2005, 22:03
jest to kolektor do 1200, nie bardzo widzę wycior przy jego "zawijasach". Najwygodniej byłoby przepłukać ale czym?
24 listopada 2005, 22:34
może pod cisnieniem rope puscic??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 listopada 2005, 22:48
napociłem sie, ale zdjąłem kolektor - kosztowało mnie to godzinkę roboty : zdejmowanie alternatora z dmuchawą, pompa paliwa, kable( żeby łatwiej odkręcić) i jak już blok goły zstał, to łatwo dolot wyszedł.

Pytanie : jak krąży powietzre w dolocie?...u mnie chyba jest całkiem zapchany, bo jak próbowałem drut przepchać na 2 stronę to weszło ok 20 cm :?
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
25 listopada 2005, 11:08
Kiedyś do powiększenia przepływu wody w niemiłosiernie zakamienionej rurze użyłem wiertarki i kawałka linki hamulcowej jako wiertła. Efekt był doskonały, bo ona przy obrotach tak się wygina, że trze o boki rurki. Może tak...
Niech BUS będzie z VWami!!!
25 listopada 2005, 11:20
Powiem szczerze że nie wiem czy przetykanie kolektora pomoże w tej sprawie - robiłem to kiedyś - dużo roboty żeby kolektor zdjąć,przy okazji uszkodziłem sobie klapke od termostatu - bo może sie uda bez wykręcania i sie nie udało a efektów nie dało to żadnych - tzn w wylocie była sadza ale ostatecznie wylot okazał sie zupełnie drożny.
Tam panuje duże ciśnienie i o całkowite zatkanie jest dość trudno. Jesli Twoim problemem jest szronienie dolotu - zdarza sie to dość często- nie wiem tylko dlaczego w jednych autach szronieje a w innych nie.
Bierze sie to z ogromnych ilości powietrza przechodzących przez gaźnik i dolot - szczególnie gdy jest zimno ta temperatura jest częściowo oddawana i skrapla sie w postaci szronu-przynajmniej przez początkowe kilometry jazdy.
Ja bym to zjawisko zakwalifikował jako mieszczące sie w normie- u mnie w każdym razie lubi poszronieć ...................
A przetkac najlepiej kompresorem pod dużym ciśnieniem - za piwo dmuchną ci w każdym warsztacie :wink:
"My hovercraft is full of eels"
25 listopada 2005, 11:32
no niewiem czy można to zakwalifikować do normy, bo u mnie nie szronieje......
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 listopada 2005, 11:32
U mnie takie cos nie jest do przyjęcią.Jadąc do pracy przez 15 km: przy każdym zatrzymaniu gaśnie, przy kazdym zwalnianiu i redukcji też, odpalony silnik gaśnie po 3 sekundach i trzeba mieć nogę na gazie przez cały czas - większe spalanie....itd, itd. Przez całe 15 km nie moze się rozgrzać.

Jesli czyszczenie nie pomoże to nie wiem, może faktycznie przyczyna tkwi w innym miejscu...

nasunęło mi sie pytanie - w olejowych filtrach powietrza,jest taka klapka, co po zamknięciu wpuszcza ciepłe powietrze do gaźnika.Jak duży wpływ ma to powietrze na temperaturę w dolocie?Może to właśnie ono powienno bronić gaźnik przed szronem? na chwilę obecną mam suchy filtr powietrza i on ma obieg zamknięty - nie wlatuje tu ciepłe powietrze. Czy to może mieć związek z tym szronem????
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
25 listopada 2005, 11:34
no mysle ze moze, bo powietrze trafia do gaznika nie ogrzane i wilgotne
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 listopada 2005, 12:31
No właśnie a ja mam pytanie odnośnie suchego filtra powietrza. Mam teraz założony ten model o monstualnych rozmiarach, który ma dwa wloty powietrza - z prawej strony - zassysa zimne i od dołu z rury ciepłe? Jak sprawdzałem to umnie wlot ciepłego jest non stop zamknięty i cały czas zasyssa zimne z prawego wlotu? Czy tak powinno być? Może w tym tkwi problem, bo ja dzisiaj 17 km do pracy w trybie gaz/hamulec jechałem. Może zadaje głupie pytanie odnosnie tego filtra, ale nie znam jego budowy i sposobu w jaki reguluje się zimne/cieple powietrze.
25 listopada 2005, 12:48
jonathan_d napisał(a):No właśnie a ja mam pytanie odnośnie suchego filtra powietrza. Mam teraz założony ten model o monstualnych rozmiarach, który ma dwa wloty powietrza - z prawej strony - zassysa zimne i od dołu z rury ciepłe? Jak sprawdzałem to umnie wlot ciepłego jest non stop zamknięty i cały czas zasyssa zimne z prawego wlotu? Czy tak powinno być? Może w tym tkwi problem, bo ja dzisiaj 17 km do pracy w trybie gaz/hamulec jechałem. Może zadaje głupie pytanie odnosnie tego filtra, ale nie znam jego budowy i sposobu w jaki reguluje się zimne/cieple powietrze.
Ciekawe - może faktycznie w tym leży przyczyna - obejrze to u siebie jeszcze dzisiaj.
"My hovercraft is full of eels"
25 listopada 2005, 22:23
Nie widzialem tego nigdy dzialajacego przy tym typie filtra, ale przy mokrym to jest sterowane linka laczaca sie z klapkami termostatu jakos tam z tylu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 listopada 2005, 00:43
mi się wydaję że najlepszym rozwiązanie jest rąbnięcie kilku browarów. Po takiej terapii od razu najdzie cię jakaś myśl twórcza wiem z doświadczenia :wink: :-D
www.kaferklub.com

← Pytania i problemy