1914cc jeździ

2 grudnia 2005, 01:35
Jak w temacie. W niedzielę otrzymałem z powrotem do rąk własnych podrasowanego z lekka przez Teatime Tuning garba i rozpocząłem procedure docierania silnika. Dla zaineteresowanych tematem bede opisywał wrażenia w miarę mozliwości na bieżąco.

Ale teraz jest już pózno i ide spać. :D
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
2 grudnia 2005, 07:35
rebel napisał(a):Jak w temacie. W niedzielę otrzymałem z powrotem do rąk własnych podrasowanego z lekka przez Teatime Tuning garba i rozpocząłem procedure docierania silnika. Dla zaineteresowanych tematem bede opisywał wrażenia w miarę mozliwości na bieżąco.

Ale teraz jest już pózno i ide spać. :D

Gartulacje :-D

czekam na pierwsze relacje z jazdy :twisted:
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
2 grudnia 2005, 08:45
No w sumiem mnie i Barzatixa wiozl juz swoim dragonem do McDonalda. No ale na dotarciu silnik wiec wiado o dodatkow dosyc slisko bylo.

PS. Barzant ten chees dalej u mnie lezy :-D :-D :-D
www.kaferklub.com
2 grudnia 2005, 10:04
Garbik calkiem calkiem sie zbiera juz do tych 3000 mozna kilku typom zmieszac :D Czekamy teraz wszyscy az sie dotrze :)

P.S. To nie wywalaj go. Przyjade w przyszlym tygodniu to se zjem :-D :-D
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
2 grudnia 2005, 11:39
eee...Rebel ale się opisałeś...napisz coś więcej.A jak nie to opowiesz na spotkaniu,a najlepiej sobie to nagraj :wink: bo każdy będzie zawsze pytał o to samo (jak znam życie). :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
2 grudnia 2005, 16:38
Czekamy na jakieś wrażenia z jazdy.
Pozdrawiam
Marcy$
2 grudnia 2005, 17:44
Can't wait to hear about it
Should be a good combination. Thinking about exactly the same for my recently bought 1303.
2 grudnia 2005, 22:32
To nie zalezy tyle od pojemnosci, co rozrzadu. Jak masz ostrzejsze krzywki, mocniejsze sprezyny zaworowe, to docieranie musi byc bardziej restrykcyjne.
Rozne sa szkoly, ja bym powiedzial pierwsza zmiana oleju po wstepnym docieraniu, druga po jakichs 500, nastepne normalnie, co 5000?
A zalecenia normalne. Nie przeciagac obrotow, unikac niskich obrotow, duzych obciazen, gwaltownego przyspieszania i jednostajnej jazdy. Jezdzic dosc delikatnie, ale bez mulenia, w miare normalnie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 grudnia 2005, 01:07
Kuba is completely correct in his advice.
The most important things are to have the rings ''bed in''. This means that when the engine is first run the piston rings only provide a nominal seal and then after some time provide a better seal. This usually takes a few hours on the road. The second thing is for the bottom end to loosen up. This can be visible. When an engine is new it is difficult to start and when switched off stops suddenly. Later the engine turns more easily and will spin a few times when switched off. As soon as these two things happen the engine's rpm range can be extended.
4 grudnia 2005, 00:53
W środku jest dość głośno ze wzgledu na twarde poduszki pod skrzyną i dużo drgań się przenosi do kabiny. Wydech Single Quiet Pack jest dość cichy na wolnych obrotach jak sama nazwa wskazuje. Auto jeżdzi zupełnie inaczej w porównaniu z seryjnym. Obnizony został przód i założone amortyzatory KYB. Zdarzało się już parokrotnie, ze wiedząc, że trzeba uwazac z gazem to dodanie ciut więcej na wyjsciu z zakrętu na mokrej nawierzchni powodowało konieczność lekkiego kontrowania. Rzeczywiście silnik sprawia wrażenie bardzo ścisłego, czyli po zdieciu nogi z gazu od razu zwalnia. Całkiem fajnie reaguje też na pedał gazu. To zupełnie co innego niż we współczensych wtryskowych 16v. W hondzie mojego taty nie ma większej różnicy w przyśpieszeniu wciskając powiedzmy 20% gazu czy do oporu, a tu różnica jest bardzo duza. Jak się rozgrzeje to po wcisnięciu do oporu trzeba uważać na obrotomierz, bo bardzo szybko się wkręca ( zasługa głowić o większej średnicy zaworów i generalnie lepszego oddychania silnika) Nie moge się doczekać już jak bedzie można wykorzystywać większy zares obrotów, bo strasznie korci czasem, zeby przyłozyć i przyznam się, ze parę razy troszkę mi strzałka poleciała dalej o 100 czy 200 obrotów...
Na początku rzeczywiście były problemy z odpałem na gorącym silniku, ale po instruktażu Marcysia i przejechaniu jakiś 200 kilometrów jest już dużo lepiej. Jestem trochę przewrazliwiony na punkcie różnych dziwnych odgłosów i zachowań samochodu po latach jeżdzenia wiecznie niesprawnym w 100% garbem, więc wszytko co słysze, czy obserwuje wydaje mi sie potencjalnie nienormalne. Silnik kapie olejem, ale Marcyś twierdzi, ze to przez niepodłączoną jeszcze nigdzie odme.
Ale muszę przyznać, ze szczerze namawiam wszystkich niezdecydowanych do budowy małych potworków, frajda jest niesamowita. Jestem też wilece ciekaw jak będzie jeżdził monster Renifera, jak wreszcie ujrzy swiatło dzienne i zaczerpnie swieżego powetrza w gażniki.

Co do dalszych wrażeń bee informował na bieżąco.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
4 grudnia 2005, 09:59
wiem ze o okase to tak glupio sie pytac ale ile kosztuje taki remont?
4 grudnia 2005, 12:02
Hm... trudno to nazwać remontem, to raczej budowa silnika od podstaw.Blok jest inny, uzywany ale nominał, wał jest nowy, głowice uzywne, ale całkowice przerobione, korobwody niestety seryjne, wałek nowy itd.

Niestety w takim silniku częsci kosztują sporo. I nie ma jak zejść z ceny, bo żle pojęte oszczędności mogą się szybko zemścić.

trudno to dokładnie wycenić, ale myślęże gdzieś ciut powyżej 10k
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
4 grudnia 2005, 12:05
Remont to mało powiedziane...Odpowiem za właściciela, najwyżej mnie poprawi, ale koszt całkowity przekracza 10 tys zet...;)
4 grudnia 2005, 12:07
Nie wiem czy cokolwiek zostalo ze starego silnika.
Aparat zaplonowy, bo kupiles go wczesniej z mysla o tym nowym?
Cos jeszcze, Rebel?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie