Torunska jest fatalna, miejscami bardzo dobra trasa gdzie mozna bezpiecznie grzac a zaraz po tym a to debilnie wyprofilowane zakrety, a to to zwezenie, gdzie sie robi zamieszanie bo sa rozjazdy, a glowny ruch przechodzi na boczna jezdnie (w zalozeniu dla ruchu lokalnego, w praktyce te jezdnie co byly dla ruchu glownego wlasnie burza - po tym jak kilkadziesiat lat staly zamkniete). Jako ze nasze miasto (i nie jest tu wyjatkiem) slynie z debilnie umieszczonych ograniczen, kierowcy nauczyli sie je ignorowac. Tylko ze akurat w tym miejscu ono ma sens, ale jak ktos jest znieczulony to ignoruje. Zwlaszcza ze przez to ze ze kierowcy je ignoruja to drogowcy je ciagle zaostrzaja, bledne kolo. W tym momencie jest tam 40 i kazdy sie po prostu puka w glowe i jedzie na wyczucie. A ze niektorzy wyczucia nie maja to mamy efekty. Pewnie teraz dadza 5km/h.
A ten kierowca Tira... cholera jakim trzeba byc czlowiekiem zeby zabic cala rodzine przez swoj debilizm a potem jeszcze ukrywac slady...
A ten kierowca Tira... cholera jakim trzeba byc czlowiekiem zeby zabic cala rodzine przez swoj debilizm a potem jeszcze ukrywac slady...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
