Pomijajac już że dostać sie może do kanałów olejowych:
Mój guru twierdzi (i chyba nie bez racji) ze jak sie używa materiałów ściernych do "piaskowania" to sie to mikroskopijne cholerstwo wbija w alu blok. I jest tam sobie -pomimo mycia, ropowania, etc, aż do momentu kiedy blok przejdzie kilkadziesiąt cykli rozgrzewania i chłodzenia. No a że draństwo to posiada inny współczynnik rozszerzania -metal rozszerza się bardziej niz piasek - to w końcu dochodzi do uwolnienia i wędrówki tego siuwaksu po całym silniku.
Myśle ze potrafie sobie wyobrazić zwiększone zużycie elementów na skutek działania takiego pyłu w dłuższej jednostce czasu.
Ja tam nie mam powodu zeby w to nie wierzyć. I dlatego raczej zawsze unikałem piaskowania.
Zresztą różne materiał tez zalecają dodatkowe mycie fabrycznie nowych cylindrów, wałków itp szlifowanych elementów przed montażem.
Dobry detergent i gorąca woda -i od razu osuszenie, WD40 czy smar w sprayu na jeszcze ciepły element.
Kiedyś ktoś chciał pomalować blok VW farbą do piecyków. Że srebrna, i że bedzie ładnie... raczej mu to odradzono. Cienka czarna -w porzo, inne są be. (Coś jest na rzeczy z tym zwiekszonym chlodzeniem - mam troche wspólnego z innymi wiatrowymi silnikiami BMW 1150, -nowe bloki sa już czarne...)
K