felgi 18"

20 grudnia 2005, 23:17
Barzant napisał(a):Niebede kasowac nic z tego tematu bo sie zrobi z tego forum w koncu kolko rozancowe gdzie wszyscy se beda przytakiwac i bedzie nudno.
Wymyslce nowe argumenty:) A jak nic sie nie pojawi to zamkne temat:)


Oj ty nasz wszechwladny miętoworze ups... chciałem powiedziec moderatorze.


Wracajac do tematu to mi sie wydaje wlkasnie ze lux jest czasem miec cos w aucie typu TV szczegolnie jak sie sporo jezdzi. Jak sie smiga po miescie to rzeczywiscie bezsensu.
www.kaferklub.com
20 grudnia 2005, 23:23
Barzant napisał(a):To ja tez sie wypowiem.
Jestem przeciwnikiem pletw i tego typu dupereli, gdyby ktorys z moich kolegow taki bajer zalozyl to bym go wysmial. To sie pewnie nigdy nie zdarzy bo trzymam sie z ludzmi ktorzy tez nie lubia pletw spojlerow w garbie itp.

Co do DVD w samochodzie. Monitory w podwoziu albo pod siedzeniem uwazam za bezsens, ALE nie mam w sumie jakis wontow do ludzi ktorzy sobie montuje maly TV w samochodzie. Jedni lubia mocne silniki do tego np w chromie inni fajny sprzet elektroniczny. Rzecz gustu.

Fakt Garb moze nie byl produkowany w tamtych latach z mysla o DVD i PS2 ale hitler tez nie robil z niego wyscigowki na 1/4 (a jednak sie sprawdza)

Niebede kasowac nic z tego tematu bo sie zrobi z tego forum w koncu kolko rozancowe gdzie wszyscy se beda przytakiwac i bedzie nudno.
Wymyslce nowe argumenty:) A jak nic sie nie pojawi to zamkne temat:)

Nie, no co ty, Barzant! Spolery rulez! Jutro jade sobie kupić taki wybajerziny w imitacji włókna węglowego :P ( jak tylko zdejmę diabełka ;)

co do DVD& stuff... hehe, wiadomo, ze masz racje. Ja tylko twierdzę, ze wykształaca sie niebezpieczny trend harcorowego przeginania i mam szczerą nadzieję, ze nie pojawi sie w naszym środowisku.

a w temacie alfonsowania... Widzę, ze musze znów łopatologicznie, bo coponiektórzy nie kumaja.
Tend "pimpin'' nardził sie w srodowisku afroamerykanów i w tzw. "kulturze hip-hopowej" jako sposób bycia. (nie wiem kiedy i kto go zaczął, ale najbardziej rozpropagował go teledysk 50centa P.I.M.P. wielkim guru w tym temacie jest jeszcze Snoop) Jest to obwiszanie świecidełkami i obnoszenie sie z kasą w sposób na maxa ostetntacyjny i jest wręcz oficjalnie wzorowany na rzeczonych alfonsach. Pimp to po angielsku alfons. To nie jest żadn przytyk, oni rzeczywiście kreują się na wizerunek alfonsa! dla mnie to jest chore, ale najgorsze jest to, ze niektóre "młode człowieki" (cytuję za 8ballem) w naszym pięknym nadwislańskim kraju kopiują ten styl z upodobaniem. ( nie mam tu na mysli nikogo konkretnego w tej chwili)
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
21 grudnia 2005, 09:19
Wracajac do tematu to mi sie wydaje wlkasnie ze lux jest czasem miec cos w aucie typu TV szczegolnie jak sie sporo jezdzi. Jak sie smiga po miescie to rzeczywiscie bezsensu.[/quote]
Wydaje mi się,że jak się duzo jeżdzi to wystarczy termos z kawa oraz zwykłe radyjko,coby nie zasnąc.Dla mnie wystarczy w zupełnosci. Tak,jak zwykłe ,oryginalne felgi.Nie sa najpiekniejsze,ale swoja funkcje spełniaja...samochód jeżdzi i o to głównie chodzi,prawda?
21 grudnia 2005, 09:24
stach napisał(a): Wydaje mi się,że jak się duzo jeżdzi to wystarczy termos z kawa oraz zwykłe radyjko,coby nie zasnąc.Dla mnie wystarczy w zupełnosci. Tak,jak zwykłe ,oryginalne felgi.Nie sa najpiekniejsze,ale swoja funkcje spełniaja...samochód jeżdzi i o to głównie chodzi,prawda?

no widzisz. jednemu wystarczy rower by sie przemieszczac a inny musi miec samochodu to jest takie rozumowanie.
www.kaferklub.com
21 grudnia 2005, 10:35
Ren, ale mnie wlasnie przerazaja tacy komiwojazerowie w bialych samochodach z kratka, ktorzy tak duzo jezdza ze musza sobie przy tym i gazetke przeczytac, i w papierach cos popoprawiac, i przez relefon (bez zestawu) pogadac. Jak jeszcze do tego djodzie DVD...sorry, nie uwazam zeby to bylo normalne. Tym bardziej ze od czasu do czasu ktos przez to ginie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 grudnia 2005, 11:43
no widzisz. jednemu wystarczy rower by sie przemieszczac a inny musi miec samochodu to jest takie rozumowanie.[/quote]

Niezupełnie.Rower i auto sa po to,by sie przemieszczać.Autem jest szybciej/zalezy w jakim miescie/,cieplej/zima/,możesz przewiezc zakupy do domu albo pojechac nad wodę kilkadziesiat km na przykład.Rower nie wystarczy w takich sytuacjach.Cały spór polega na tym,iz ludzie prezentuja bardzo rózne podejscie do swoich aut.Jednym wystarczy,że jest sprawne/bezpieczeństwo/ma porządny lakier,innym to nie wystarcza i czynia ze swych aut obiekt swych ,,artystycznych"wizji...Wszystko jest względne-kwestia uroku/ze spojlerami,strobo,tv i Bóg wie czym jeszcze/,kwestia wygody/elektryczne bajery,podgrzewane fotele,tv/...kwestia wystarczającej lub niewystarczającej mocy silnika...To już sa sprawy wykraczajace poza ,powiedzmy,podstawowe przeznaczenie auta i tyle,kwestie gustu czy indywidualnych potrzeb nie podlegaja dyskusji..Na tym poprzestanę....kazdy robi ze swoim autem co chce,w sumie fajnie,że może zapytac na forum o ocenę chocby najbardziej idiotycznego pomysłu,bo po to to forum w końcu jest...A szczerze Wam powiem,że czasem ucinamy sobie pogawedki o garbusach z moim znajomycm,który od 30tu lat ma tego samego garbuska...mamy o czym rozmawiac,mimo,iż nie poruszamy absolutnie kwestii związanych z tunningiem i ....jestem mu za to wdzięczny...Poza tym-Wesołych Świąt,mało awarii, wielekasy na remonty i paliwo zycze w Nowym Roku,który oby nie był gorszy od mijającego...
21 grudnia 2005, 12:23
szkoda wdawac sie w bezsensowna polemike :-D .

Bo wychodzi na to ze;

Ja wole samochod z alufelgami a ktos nie lubi to powie o mnie ze szpanuje bo mam alufelgi :shock: i na tym sie to wszystko opiera. Nie dyskutujmy na ten temat bo nie widze zeby mial to sens.
www.kaferklub.com
21 grudnia 2005, 12:28
Ren, szpanerze, od kiedy sens stal sie niezbedny? :shock:
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 grudnia 2005, 13:04
Renifer napisał(a):szkoda wdawac sie w bezsensowna polemike :-D .

Bo wychodzi na to ze;

Ja wole samochod z alufelgami a ktos nie lubi to powie o mnie ze szpanuje bo mam alufelgi :shock: i na tym sie to wszystko opiera. Nie dyskutujmy na ten temat bo nie widze zeby mial to sens.
Masz rację,taka dyskusja nie ma sensu,tak jak wiele innych,zarówno na tym forum,jak i gdziekolwiek indziej.Sprecyzowałes mój pogląd na tę sprawę,dzieki/bez ironii/.Osobiście wole czytac posty typu ,,jak naprawic,bo sie zepsuło'' albo co zrobic,by auto jeżdziło bezawaryjnie,bo są bardziej konkretne i ...pozyteczne po prostu.A jesli chodzi o ozdabianie auta czyli tuning wizualny to nad inne formy przedkładam zdjecie gołej baby na desce rozdzielczej.howgh.
21 grudnia 2005, 13:35
Skoro doszliście do porozumienia to proponuje zakopać topór wojenny i zamknąć temt , bo zaraz znowu ktoś z czyms wyskoczy i "zacznie" sie od nowa. Ja nie wypowiadam sie już w tym ani też w podobnych tematach ,więc śledze tylko wypowiedzi pomimo że nasówa mi sie mase myśli i komentarzy. Niestety mam w ciągle w pamięci niedawny temat tuningowy w którym sie udzieliłem (niektórzy znają ten temat) i doszedłem do wniosku że czasem lepiej jest poprostu myśleć swoje i zachować to dla siebie. Więc proponuje niech każdy robi z bryką co chce ma do tego pełne prawo i jeśli sie uprze to nikt i nic nie zmieni jego wizji także szkoda nerwów.
Pozdro dla wszystkich :wink:
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
21 grudnia 2005, 13:42
qubek napisał(a):Ren, szpanerze, od kiedy sens stal sie niezbedny?

nie jest niezbedny ale lepiej zeby byl ;-)

PS. Ciekawe ile postów jest na temat :-D
www.kaferklub.com
21 grudnia 2005, 13:45
Nie trzymaj mysli w sobie, bo od tego (mysle) mozna dostac zatwardzenia. A takie zatwardzenie w muzgu to musi byc nieprzyjemna sprawa.
A co do golej baby, to jedno trzeba stwierdzic, ze takowa absolutnie niezbedna jest w garazu. Bez tego nic nie wyjdzie. Wlasnie mecze sie zeby znalezc gola babe na nowy rok, ale ciezkie to jest, bo najlepiej jak to jest kalendarz - reklamowka i to duzego formatu i jakos nie moge takiego najsc. Jakies pomysly?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 grudnia 2005, 14:53
qubek napisał(a):Nie trzymaj mysli w sobie, bo od tego (mysle) mozna dostac zatwardzenia. A takie zatwardzenie w muzgu to musi byc nieprzyjemna sprawa.

Póki co nie narzekam, troszcze sie o wygląd i stan mojego garba i to mi wystarczy , to jest najlepsza terapia na "zatwardzenia" :-D
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
21 grudnia 2005, 15:08
qubek napisał(a):Nie trzymaj mysli w sobie, bo od tego (mysle) mozna dostac zatwardzenia. A takie zatwardzenie w muzgu to musi byc nieprzyjemna sprawa.

co oznacza słowo muzg ?????????????????????????????????????????????????????????????????????? :-D :-D :-D :-D :-D
www.kaferklub.com

← Rasowanie