Ciekawostki z allegro

8 marca 2016, 09:34
Dokładnie. To nie ceny dla przeciętnego kowalskiego. A to tylko bus nie porsche. Tak duże ceny może są dla nas korzystne w razie sprzedaży naszych aut. Ale jest też druga strona medalu. Jak auta są drogie to i koszty utrzymania muszą być drogie. Ceny części muszą być wysokie. Ceny usług muszą być wysokie "bo jak ktoś ma drogie auto to go stać". Już to widać.
8 marca 2016, 17:41
moim zdaniem garbusy coraz droższe, gdyż jest ich coraz mniej, zauważyłem,że na Allegro, parę lat temu, było średnio wystawionych do sprzedaży ok. 100szt garbusów, teraz ok 30, daje do myślenia, biorąc pod uwagę ceny sprzedaży tych do remontu to też zwyżka cen, kiedyś kompletnego do remontu można było kupić do 1tys, a teraz min 3 tys i np nie ma papieru lub silnika
VW 1303 kabriolet
VW 1200 61r.
VW 1200 72r.
VW Buggy
8 marca 2016, 17:52
To nie do końca tak. Ludzie pogłupieli bo nastała u nas moda na klasyki i wszystkim którzy mają byle co wydaje się ze to warte nie wiadomo ile. Uczciwe samochody jesli zmieniają właściciela to zazwyczaj po normalnych cenach, oczywiście wyższych niz kilka lat temu ale nie trzy krotnie. Te po "miliony" właścicieli nie zmieniają, padaczki warte tyle co ważą może ktoś kupuje tez, ale jakoś rzadko wyjeżdżają z powrotem na drogi w stanie który nazwał bym uczciwym. Jak patrze na te ceny które sie pojawiają to za swojego chyba ze 30 000 albo i 100 000 musiał bym krzyczeć :-D Jesteśmy w zjednoczonej europie (czy sie to komuś podoba czy nie) i w związku z tym ceny za podobne samochody w podobnym stanie będą wyglądały...podobnie :wink: A patrząc na alegro to połowa sprzedających ceni sie wyżej niz za zachodnia granicą.

A jest mniej na allegro ogłoszeń ogólnie bo
1) cena za ogłoszenie z samochodem wywindowana zostałą poza granice sensownosci ;-)
2) Coraz więcej gównianych samochodów wygniło i zostało rozebranych na graty.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
8 marca 2016, 20:07
Łysy napisał(a):To nie do końca tak. Ludzie pogłupieli bo nastała u nas moda na klasyki i wszystkim którzy mają byle co wydaje się ze to warte nie wiadomo ile. Uczciwe samochody jesli zmieniają właściciela to zazwyczaj po normalnych cenach, oczywiście wyższych niz kilka lat temu ale nie trzy krotnie. Te po "miliony" właścicieli nie zmieniają, padaczki warte tyle co ważą może ktoś kupuje tez, ale jakoś rzadko wyjeżdżają z powrotem na drogi w stanie który nazwał bym uczciwym. Jak patrze na te ceny które sie pojawiają to za swojego chyba ze 30 000 albo i 100 000 musiał bym krzyczeć :-D Jesteśmy w zjednoczonej europie (czy sie to komuś podoba czy nie) i w związku z tym ceny za podobne samochody w podobnym stanie będą wyglądały...podobnie :wink: A patrząc na alegro to połowa sprzedających ceni sie wyżej niz za zachodnia granicą.

A jest mniej na allegro ogłoszeń ogólnie bo
1) cena za ogłoszenie z samochodem wywindowana zostałą poza granice sensownosci ;-)
2) Coraz więcej gównianych samochodów wygniło i zostało rozebranych na graty.

Ja się zgadzam w 100%. Za zwyżki cen odpowiedzialna jest moim zdaniem moda na pojazdy zabytkowe. Wszędzie się o tym mówi. Są zloty i imprezy zabytków. Dlatego jak ktoś znajdzie byle jaki złom to myśli że to musi być warte kupę kasy nie znając w ogóle rynku. Trzeba brać pod uwagę to, że garbusów wcale nie jest mało. Jedno z najliczniej wyprodukowanych samochodów. Wystarczy porównać ilość ogłoszeń garbusów z innymi markami. Mało tego ile garbusów jest na mobile.de itp. Z całą pewnością nie jest to rzadki samochód. Moim zdaniem teraz popyt na nie jest nawet mniejszy niż parę lat temu. Bo kiedyś jeszcze ludzie nimi jeździli. Znało się masę ludzi i spotykało się je na ulicach. A teraz to jest tylko zabawka od święta. Co do cen w europie to też często widzę lepsze auta w niższej cenie za granica niż u nas. Nasi sprzedawcy tez nie mogąc znaleźć kupca w Polsce próbuje szczęścia na portalach zagranicznych myśląc, że tam bogatsi ludzie są bardziej skorzy zapłacić za ich "larytasy" dla "konesera".
8 marca 2016, 22:01
marjas napisał(a):Dlaczego? Za dobrze zrobioną westę trzeba liczyć 20-25 euro.

Tylko ja mam jakby deja vu, że ta sama Westa z tej samej miejscowości jest wystawiana od dwóch lat, tylko, że w tym roku cena urosła dwukrotnie od ostatniego ogłoszenia
VW Westfalia 1976/8
VW Type3 square 1967/8 - graty skompletowane czas popchnąć remont
8 marca 2016, 23:33
Można tak: każdy z nas wstawi zdjęcie swojego garba po zakupie, poda datę kiedy to nastąpiło i da cenę. Będziemy mieli średnią cenę dla realnych transakcji na przestrzeni lat :wink:

Inna sprawa ze wiekszość z naszych samochodów kosztowało kilkukrotnie to co za nie sie zapłaciło. :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 marca 2016, 09:01
Ja napiszę o swoim przypadku. W roku 2005 całkiem ładnego Garbusa 1300 z roku 1973 (mojego obecnego) jak najbardziej do jazdy, gość na Allegro wystawił na licytację. Licytujących było chyba ponad 10 osób, w tym ja. Cena końcowa to bodajże 2650. Ja miałem granicę 2500 wtedy i nie mogłem jej przekroczyć. Garbus poszedł do kogoś innego. Po ponad dwóch latach został wystawiony ponownie, tym razem od ceny 3100. Miałem szczęście, bo zatelefonowałem do chłopaka i umówiłem się na oględziny. Wsiadłem w pociąg i pojechałem 300 kilometrów, za Warszawę. Tam przed dworcem sprzedąjcy czekał Garbusem. Gdy tylko wsiadłem, a właściciel przewiózł nas 50-60 km/h po kocich łbach, wiedziałem, że go biorę. Już było 500 złotych więcej niż pierwotna cena, choć gdyby nie moja szybka reakcja, to pewnie by było sporo więcej. Ja jeździłem nim kilka lat i zmuszony finansowo do sprzedaży, wystawiłem go za 4000. Pełno osób telefonowało i przyjechał typek z miejscowości oddalonej o 30 kilometrów i brał bez zastanowienia. Gdybym go wystawił za 5000 czy nawet 6000, też by poszedł. Po kolejnych kilku latach stęskniłem się za Garbusem, odnalazłem typa i... mi go odsprzedał, tym razem także za 4000, bo powiedział, że "nie będziemy się wydurniać, tyle ile było, tyle chcę". Wiem doskonale, że gdyby go wystawił na Allegro, to dostałby dużo więcej- nie wiem czy 7000, czy 10000 ale dużo więcej. Garbus stał momentami u niego na podwórku i mówił mi, że kilka razy obcy ludzie zatrzymywali się i dawali w ciemno od 5000 w górę, a nie miałem powodu mu nie wierzyć. Dobrze, że go wtedy nie sprzedał obcym, a oddał mi go dlatego, że żona była w ciąży oraz otworzył firmę, przez co potrzebował kasy na nowe maszyny. W innym wypadku nie miał zamiaru go sprzedawać czy oddawać. Dodam, że samochód przez te 10 lat, nie przechodził żadnych napraw i remontów i wciąż jeździł. Dopiero jak ponownie go odkupiłem, to został nieco odświeżony i nadal jeździ. Wciąż czeka go generalny remont "w przyszłości". Ceny rosną mimo wszystko, bo może nie ma Garbusów aż tak mało, lecz jak ktoś już kupi, to raczej na długowieczność i dlatego sensownych sztuk ubywa. Swoją drogą, toi z czystej ciekawości zastanawiam się ile bym dostał teraz za swojego Garbusa? Oczywiście do sprzedaży nie jest...
Tylko VW Garbus...
9 marca 2016, 09:43
Dokładnie tak. Teraz te auta są traktowane jako zabawki weekendowe i jak się trafi odpowiedniego garbusa to się go już nie sprzedaje. Natomiast kiedyś się tymi garbusami kręciło. Kupiło się jakiś, jeździło. Ale to coś się psuło. Tu jakaś dziura a kolega akurat miał lepszy. To się ten sprzedawało najczęściej koledze a kupowało od drugiego. I tak każdy zmieniał je średnio co rok. Co dwa lata. Ble zmienić byle coś innego jeśli chodzi o stan czy model. Nikt raczej nie traktował garbusa jako długoterminową inwestycję tylko jako fajny odróżniający się pojazd do jazdy.
9 marca 2016, 09:56
w 1997 kupiłem za 30,000,000zł a w 2001 sprzedałem za 1,000zł :)
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl

← Luźne dyskusje