Ja napiszę o swoim przypadku. W roku 2005 całkiem ładnego Garbusa 1300 z roku 1973 (mojego obecnego) jak najbardziej do jazdy, gość na Allegro wystawił na licytację. Licytujących było chyba ponad 10 osób, w tym ja. Cena końcowa to bodajże 2650. Ja miałem granicę 2500 wtedy i nie mogłem jej przekroczyć. Garbus poszedł do kogoś innego. Po ponad dwóch latach został wystawiony ponownie, tym razem od ceny 3100. Miałem szczęście, bo zatelefonowałem do chłopaka i umówiłem się na oględziny. Wsiadłem w pociąg i pojechałem 300 kilometrów, za Warszawę. Tam przed dworcem sprzedąjcy czekał Garbusem. Gdy tylko wsiadłem, a właściciel przewiózł nas 50-60 km/h po kocich łbach, wiedziałem, że go biorę. Już było 500 złotych więcej niż pierwotna cena, choć gdyby nie moja szybka reakcja, to pewnie by było sporo więcej. Ja jeździłem nim kilka lat i zmuszony finansowo do sprzedaży, wystawiłem go za 4000. Pełno osób telefonowało i przyjechał typek z miejscowości oddalonej o 30 kilometrów i brał bez zastanowienia. Gdybym go wystawił za 5000 czy nawet 6000, też by poszedł. Po kolejnych kilku latach stęskniłem się za Garbusem, odnalazłem typa i... mi go odsprzedał, tym razem także za 4000, bo powiedział, że "nie będziemy się wydurniać, tyle ile było, tyle chcę". Wiem doskonale, że gdyby go wystawił na Allegro, to dostałby dużo więcej- nie wiem czy 7000, czy 10000 ale dużo więcej. Garbus stał momentami u niego na podwórku i mówił mi, że kilka razy obcy ludzie zatrzymywali się i dawali w ciemno od 5000 w górę, a nie miałem powodu mu nie wierzyć. Dobrze, że go wtedy nie sprzedał obcym, a oddał mi go dlatego, że żona była w ciąży oraz otworzył firmę, przez co potrzebował kasy na nowe maszyny. W innym wypadku nie miał zamiaru go sprzedawać czy oddawać. Dodam, że samochód przez te 10 lat, nie przechodził żadnych napraw i remontów i wciąż jeździł. Dopiero jak ponownie go odkupiłem, to został nieco odświeżony i nadal jeździ. Wciąż czeka go generalny remont "w przyszłości". Ceny rosną mimo wszystko, bo może nie ma Garbusów aż tak mało, lecz jak ktoś już kupi, to raczej na długowieczność i dlatego sensownych sztuk ubywa. Swoją drogą, toi z czystej ciekawości zastanawiam się ile bym dostał teraz za swojego Garbusa? Oczywiście do sprzedaży nie jest...
Tylko VW Garbus...